Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7368 miejsce

"Listy" Maryszona - portret żony Henryka Sienkiewicza [Recenzja]

Na rynku wydawniczym po raz pierwszy ukazała się zachowana epistolografia pierwszej żony Henryka Sienkiewicza, Marii z Szetkiewiczów - cenny dokument epoki. Zyskuje dzięki temu wydawnictwu obraz rodzinnego kręgu wybitnego pisarza.

Maria z Szetkiewiczów Sienkiewiczowa, Listy, opracowała i przypisami opatrzyła Barbara Szargot, Naukowe Wydawnictwo Piotrkowskie, Piotrków Trybunalski 2012 / Fot. Okładka książkiOsobom zaznajomionym z biografią Henryka Sienkiewicza nie trzeba przedstawiać Marii Szetkiewiczówny. Życie rodzinne autora Trylogii, niejednokrotnie penetrowane przez jego biografów, na ogół przedstawia się jako temat znany. Dzieje jego intymnych przeżyć spopularyzowała wielokrotnie wznawiana opowieść Barbary Wachowicz Marie jego życia. Niewiele brakowało, by powstał również serial telewizyjny według scenariusza autorki. Był on gotowy, zabrakło jedynie funduszy na to ambitne przedsięwzięcie. Pisarce i badaczce dziejów serca wybitnych Polaków zdarzało się jednak niejednokrotnie snuć gawędy podczas spotkań autorskich na żywo oraz w audycjach radiowych na temat projektowanych scen filmowych. O jednej z nich można było usłyszeć na antenie polskiego radia w 1986 roku.

Rzecz rozgrywać się miała w Meranie, w jednym z wielu uzdrowisk, w jakim Henryk Sienkiewicz towarzyszył chorej na gruźlicę żonie, Marii z Szetkiewiczów w wędrówce w poszukiwaniu „coraz cieplejszego kraju”. Za oknem widać słońcem opromienioną roślinność, jest jasno i sucho, wiatru ani śladu. Henryk siedzi przy łożu umierającej żony, którą się opiekuje niczym najtroskliwsza pielęgniarka i pisze na hotelowym stoliku: „Śnieg migotał, jakby kto nań iskry sypał…”. Wyłania się obraz radosnej sanny Oleńki Billewiczówny i Andrzeja Kmicica wśród donośnego, znamionującego nieszczęście krakania gromady ptactwa w bezlistnych przydrożnych drzewach. Kulig wiedzie nieświadomych zakochanych ku rozłące. Niebawem piętrzyć się będą przeszkody na drodze ich szczęścia.

Niezrealizowana do tej pory scena filmowa doskonale odzwierciedla okoliczności powstawania arcydzieła Sienkiewiczowskiego. Autor Potopu, uwikłany w pisarskie zobowiązania, wynikające z drukowania odcinków „spod pióra” w ciągłej świadomości „następowania na pięty” przez redakcje czasopism, tworzył u boku żony i w obliczu zagrożenia jej straty, następnie zaś w atmosferze świeżego cierpienia po jej śmierci. Żona patronowała jego wysiłkom artystycznym, była inspiratorką cyklu powieści historycznych, pierwszą czytelniczką i konsultantką kart Ogniem i mieczem i Potopu. Małżeństwo z Marynią, zawarte 18 sierpnia (6 sierpnia wg starego stylu) 1881 roku, otwierało nowy i pracowity okres w życiu Henryka, co oznaczało nagły zwrot w jego twórczości.

Wejrzeniem w ten ważny i niezwykły dla pisarza etap życia, z którego doświadczenia wywarły piętno na jego całą późniejszą twórczość, są nieliczne dokumenty. Część z nich, jak listy Henryka do Maryni, zwanej w kręgu rodzinnym Maryszonem, określane mianem poezji niezrównanej, zostały utracone w czasie Powstania Warszawskiego. Ocalały jednak listy samej Marii, zarówno z okresu przedmałżeńskiego, jak i z czasu zaledwie czterech lat trwania ich związku. Zespół tych listów pisanych w latach 1880 – 1885 długo oczekiwał na publikację. Po przeszło stu dwudziestu latach od czasu ich powstawania pojawiają się drukiem w sumiennym opracowaniu Barbary Szargot. Twarda oprawa wydania z kolorowymi ilustracjami tworzy z publikacji rodzaj trwałego pomnika, na jaki z pewnością Maria z Szetkiewiczów Sienkiewiczowa zasłużyła.

Podstawą edycji listów, wydanych dzięki Naukowemu Wydawnictwu Piotrkowskiemu, są rękopisy listów Marii zestawione z ich kopiami maszynowymi sporządzonymi przez Edwarda Walerego i Józefę Janczewskich. Głównymi adresatami listów Maryszona są rodzice, Wanda i Kazimierz Szetkiewiczowie. W zespole korespondencji zachowało się też kilka pism do siostry Jadwigi Janczewskiej, przyjaciela Stanisława Witkiewicza oraz trzy listy do męża. Wszystkie pisane są z wyjazdów kuracyjnych Marii, a więc z rozsianych w Europie uzdrowisk, jak Steinerhof, Fürstenhof, Meran, Genua, San Remo, Mentona, Marsylia, Arcachon, Reichenhall, Falkenstein. Cennym dopełnieniem tej korespondencji są aneksy, w których pomieszczone zostały wybrane listy przyjaciółki i towarzyszki kuracji, Marii Sobotkiewiczówny oraz rodziców, Wandy i Kazimierza Szetkiewiczów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To tym większa radość. Podzielam ją i jeszcze raz gratuluję świetnego artykułu !!!Czekam z wielka ciekawością na kolejny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za zainteresowanie. Czekałam na te listy od dawien dawna... tzn. na wydanie drukiem, bo do rękopisów dotarłam. Dzielę się zatem wielką radością, że ziściły się marzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niechaj te listy wzmacniają nas każdego dnia! Adrianno, gratuluję!!!!!piszesz piękne i ciekawe recenzje! Wielkie ukłony i brawa za to co robisz! Pozdrowienia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marię z Szetkiewiczów Sienkiewiczową "znam" z opowieści Barbary Wachowicz "Marie jego życia". Pewnie kiedyś skuszę się, zachęcony powyższym omówieniem, na poznanie jej listów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.