Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4463 miejsce

Literacki Sopot. Mariusz Czubaj i Marek Krajewski opowiedzieli o pracy nad wspólnymi książkami

Gościem Festiwalu Literacki Sopot był duet Mariusz Czubaj i Marek Krajewski. Przyszywani stryjowie, jak sami siebie nazwali, fikcyjnego bohatera, Jarosława Patera, z „Alei samobójców” i „Róż cmentarnych”.

Od lewej Mariusz Czubaj, Marek Krajewski, Tomasz Słomczyński (laureat konkursu na kryminał festiwalu Literacki Sopot 2013) / Fot. Dominika Stańkowska W pierwszej z nich Pater rozwiązuje zagadkę tajemniczego okaleczenia zwłok pensjonariusza i zniknięcia innego w trójmiejskim domu seniora. W drugiej książce tropi seryjnego mordercę, który powtarza zbrodnie sprzed lat.

- Nazwisko bohatera należy do profesora z Wrocławia, który swego czasu interesował się jego odmianą. Przed wojną w polszczyźnie funkcjonowało tzw. e ruchome. Wtedy jego nazwisko odmieniało się tak: Pater, Patra - wytłumaczył Krajewski. Postać fikcyjna to złośliwy polonista, który tropi błędy językowe, kibic i hazardzista. W zakładach bukmacherskich ma przezwisko ekspert.

Czubaj i Krajewski


Dwóch autorów połączyło zamiłowanie do sportu, gry w szachy oraz wykształcenie filologiczne. Spotykali się podczas około dziennikarskich czynności. - Miałem do przeprowadzenia wywiad z Markiem, laureatem Paszportu Polityki - powiedział Czubaj. Pojawił się pomysł napisania bloga kryminalnego, ale to nie było dla nich. Postanowili napisać krótkie opowiadanie. Jedno z nich rozrosło się i wydawnictwo zaproponowało przekształcenie go w powieść.

Powieściopisarze zdradzili, że piszą według planu, punkt po punkcie. Zamieniali się rolami: pisarz-recenzent i dzielili kto pisze jakie strony. - Dobrze się bawiliśmy przy tworzeniu fabuły - wspominał Krajewski. - Nad każdą sceną pracowaliśmy wspólnie.

Mariusz i Marek


Krajewski zdradził, że od trzech lat nie czyta kryminałów. Nie chce sugerować się rozwiązaniami. Uważa, że wszystkie fabuły już były. Dla niego istotne jest stworzenie ciekawej, niewyeksploatowanej scenerii i bohatera z ciekawą differentia specifica. Plagiat wywołuje u niego drżenie, źle by się czuł gdyby świadomie nawiązywał do kogoś. - Nie jestem czytelnikiem czystym. Analizuję - to jest zboczenie zawodowe - stwierdził.

Czubaj nie zgodził się z nim. Kryminały to jego tlen. Ich autor powinien czytać kolegów po fachu - to forma treningu. - Skoro jesteśmy skazani na wykorzystywanie pewnej puli, to może pewne drobiazgi nas zainspirują - zauważył. Lubi być uwiedziony przez tekst. Według niego dla autora najlepszą recenzją jest usłyszeć od czytelnika: zarwałem noc.

Jarosław Pater


Czytelnicy kryminałów i zwolennicy tego polskiego duetu mogą spodziewać się trzeciej części przygód Jarosława Patera. W trakcie spotkania Mariusz Czubaj skomentował, że każdy porządny pisarz co najmniej powinien napisać trylogię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.