Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44239 miejsce

Literatura fantasy – czyli bajki dla tych, co wyrośli z bajek?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-05 22:50

„Krasnoludy i elfy? Magia i czarodzieje? Nie, dzięki, to nie dla mnie, wyrosłem już z bajek" - oto typowe podejście wielu osób do literatury fantasy. Nazwać fantasy bajką? Doprawdy drogi Czytelniku, trudno o większą pomyłkę!

Opinię jakoby książki fantasy nie były warte uwagi poprzez ich rzekomo bajkowy i niedojrzały charakter słyszałem już nie raz, i muszę przyznać, że zawsze zgrzytałem wówczas zębami ze złości. Zwykle bowiem podobne opinie padały z ust osób najmniej do tego powołanych. Takich, których styczność z literaturą fantasy ograniczała się, co najwyżej do obrzucenia pogardliwym spojrzeniem półek zajmowanych przez pozycje takich autorów jak J.R.R. Tolkien, A. Sapkowski czy C.S. Lewis. A zatem, powieść fantasy bajką? Najwyższa pora, obalić ten mit!

Baśniowe inspiracje



Podział na tych dobrych i złych, słuszna sprawa, o którą walczy dzielny heros, czy wreszcie happy end i obowiązkowy morał - to cechy, których w żadnej szanującej się bajce zabraknąć nie może, a których bardzo często próżno szukać w ambitnej literaturze fantasy. Tutaj, jak to w życiu, podział na „dobrych i złych” przestaje być oczywisty, bowiem każdy ma własne interesy, do realizacji których dąży, często kosztem porzucania i deptania własnych ideałów. W przeciwieństwie do bajek o smokach i rycerzach, w fantasy historie nie są cukierkowe i naiwne. Wręcz przeciwnie. Wiarygodne postaci o skomplikowanych charakterach i niejednoznacznych motywach działania. Wiernie oddane ludzkie słabości i przywary. Oto, czym cechuje się proza mistrzów gatunku.

Nie oznacza to jednak, że opowiadania z gatunku fantasy nie czerpią nic z bajek. Czerpią, drogi Czytelniku, i to pełnymi garściami! Zainteresowanych tematem odsyłam do bliższego zapoznania się z tomem opowiadań „Ostatnie życzenie” pióra Andrzeja Sapkowskiego. Autor bez cienia skrupułów rzuca wykreowanego przez siebie bohatera, wiedźmina Geralta z Rivii w sam środek wydarzeń łudząco podobnych do tych, znanych choćby z… „Czerwonego kapturka” czy „Pięknej i bestii”. Nie zamierzam zagłębiać się tu w tajniki fabuły i tym samym rujnować czytelnikowi przyjemności samodzielnego jej odkrywania. Dość jednak powiedzieć, że trudno o bardziej zdystansowane, pełne zimnego wyrachowania i bezkompromisowe, jednym słowem: nieklasyczne podejście do klasycznych bajek niż to, które znajdujemy w opowiadaniach o wiedźminie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ja już komentowałam na priv, teraz tylko zostawiam 5*

Polecam wszystkim "Bajki dla dorosłych" http://www.fabryka.pl/zapowiedzi.php?id=331&flash=y

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ode mnie 5* w 100% się zgadzam a przykłady fantasy jako świadomej analogii sytuacji absolutnie realnych można liczyć na setki. Dzięki fantasy możemy odpowiadać na pytania których nie raz nie chcemy głośno zadawać - m.in tak od lat robi Sapkowski, Piekara właśnie (nie tylko Mordimer wchodzi w grę, polecam Alicje tegoż autora) i wielu innych autorów. Z tym że, moim zdaniem, istnieje tu mała pułapka, narodowość autora - czasem żartuje że z fantasy jak z Hip-Hopem, Amerykański fajnie brzmi ale nic ponad to, nawet jak doskonale znasz tekst w pełni nie zrozumiesz go nigdy. Krajan zrozumie sytuacje polityczno-kulturalną i dzięki temu może ujrzeć sam jak pięknie książka pokrywa rzeczywistość. Inaczej jest skazany poleganie na przekazach innych i miałkowatości telewizyjnych relacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.