Facebook Google+ Twitter

Litwa - Polska. Druga strona medalu. Czy może być lepiej? Cz. 3

Celem artykułów będzie odpowiedź na pytanie: "Jak to jest, że Litwini z Polakami nie mogą się dogadać? Zawsze potrafili. To jakiś nonsens".

O nazwiskach i nazw ulic


Polacy chcą, żeby nazwiska były one pisane w ich języku. To znaczy, że nazwisko litewskiego Polaka byłoby pisane, tak jak w Polsce. Na Litwie jest stosowany inny zapis nazwisk. Jeśli w Polsce piszemy Kowalski, to na Litwie - Kovalskis. Pietrowski - Pietrovskis. Nazwisko nie jest tłumaczone na język litewski, ono jest przepisane litewskimi literami dodając końcówkę "s", "is" lub "as", żeby każdy obywatel Litwy mógł je przeczytać w oryginalnym brzmieniu.

Przeczytaj także: część pierwsza oraz część druga

Liderzy LLRA mówią, że ta sytuacja odbiega od standardów. Co o tym mówi Systemowa Konwencja w Sprawie Mniejszości Narodowych wydana przez Radę Europy? Oficjalny komentarz do art. 11 paragraf 1: "strony mogą używać liter swojego alfabetu pisząc nazwiska mniejszości narodowych, utrzymując brzmienie języka mniejszości" .

To znaczy, że prawo UE pozwala pisać nazwisko zmieniając polskie "cz" na "Č" lub "rz" na "Ž". Przykład: Kaczyński - Kačinskis. Najważniejsze - żeby brzmiało tak, jak w polskim lub innym języku. Litewski Sąd Konstytucyjny 6 listopada 2009 przyjął ustawę stwierdzającą, że: "(...) nazwiska obywateli Republiki Litewskiej w paszporcie muszą być pisane w języku państwowym (...) W innych sekcjach tego samego paszportu nazwisko może być napisane w nielitewskim języku, jeśli osoba tego wymaga i jeśli istnieją podstawowe dokumenty, w których imię i nazwisko osoby napisane jest nie po litewsku".

To znaczy, że jeśli Polak na Litwie może udowodnić, że pochodzi z Polski i jeśli chce, to jego nazwisko w litewskim paszporcie na drugiej stronie będzie napisane w języku polskim. Ale na stronie głównej imię i nazwisko będzie w języku narodowym.

Na Litwie stosuje się prawo litewskie i UE. Niedawno w litewskich, jak również w polskich wiadomościach, pojawiła się informacja, że Trybunał Sprawiedliwości UE odrzucił skargi (o pisowni nazwiska) Łukasza Pawła Wardyna, mówiąc, że każde państwo decyduje o takich sprawach i, że Litwa nie naruszyła żadnej ustawy UE.

Szanowni Państwo, w tym przypadku ja mocno nie zgadzam się ani z opinią władz Litwy, ani tym bardziej z uchwałami UE.

Tak, władze Litwy i UE mają rację, że pisząc w oryginalnym języku polskie nazwiska Litwini będą
mieli utrudnienia w czytaniu ich poprawnie, ale moim zdaniem to już problem posiadacza nazwisk. Nie można każdego nauczyć wszystkich języków Europy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie wiem czy Kaczyński chciałby być Kačinskis. Nie wiem skąd się wziął problem, że nie może być tyn czym jest, po prostu Kaczyńskim? Czy to bardzo bolesne dla Litwinów?
W sprawie pisania nazwisk nie łacińską czcionką - należy się w tej sprawie zapytać właściciela takiego nazwiska. W językach posługujących sie innymi niż łacińskie literami najczęściej iestnieje procedura odpowiedniej transkrypcji, która odpowiada narodowemu charakterowi. Czy to bardzo bolesne dla Litwinów?
Też mi się wydaje, że sprawę nazw ulic można szybko rozwiązać zmieniając je na typowo litewskie. A przecież nie chodzi tak naprawdę o tablice dwujęzyczne lecz o zachowanie tradycyjnych i historycznych nazw. I nazwy dwujęzyczne w takich przypadkach. Czy to bardzo przeszkadza zaprzyjaźnionemu narodowi litewskiemu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 24.07.2011 12:15

Proponuję wszystkim przypomnieć sobie czasy zaborów. Coś co nas nie zabije to tylko nas wzmocni.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pstragpotokowy
  • pstragpotokowy
  • 24.07.2011 12:02

...Szanowny Panie Autorze...jesli chodzi o zapis nazwisk, bez sensu jest upieranie sie przy zapisywaniu nazwisk "nielitewskich" w litewskiej wersji i upieranie sie ze to dlatego, ze "urzednicy mogliby nie zrozumiec"...nie wydaje mi sie ze z problemem takim musza zmagac sie zapisujacy polskie (i litewskie) nazwiska na przyklad w Zjednoczonym Krolestwie nie tak znow Wielkiej Brytanii i okolic...nie jest tez dla mnie argumentem fakt pisywania po polsku nazwisk typu Szekspir czy Waszyngton...bo dlaczego np. juz nie Busz czy Tchaczer?..jesli chodzi o nazwy ulic, zgadzam sie z Panem...bez sensu tworzyc nazwy (lub wracac to nazw "niegdysiejszych") w jezyku innym niz jezyk urzedowy, chociaz precedensy istnieja w roznych "dwujezycznych" krajach...jesli chodzi o nazwy miejscowosci, uwazam ze w rejonach zamieszkalych przez znaczna liczbe przedstawicieli mniejszosci etnicznych nazwy pomocniczej w jezykach owych mniejszosci dozwolone byc powinny...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam Panie Dariusze,
komentarzy nie kasuję bo szczerze nawet nie wiedziałem że ja, jako autor, a nie moderator mogę to robić i tym bardziej nie wiem jak to zrobić. Niech Pan skieruje się do moderatorów, może oni powiedzą co i jak.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dariusz Niemirski
  • Dariusz Niemirski
  • 23.07.2011 15:57

Do autora : Ładnie to tak kasować komentarze obalające pańskie tezy ? Wstyd Panie Tomasie , wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.