Facebook Google+ Twitter

Litwa - Polska. Druga strona medalu. Czy może być lepiej? Cz. 6

Celem artykułów będzie odpowiedź na pytanie: "Jak to jest, że Litwini z Polakami nie mogą się dogadać? Zawsze potrafili. To jakiś nonsens".

Jako nauczyciel-praktykant filozofii i etyki w jednej ze szkół w Wilnie, starałem się nauczyć dzieci, że jedną z najważniejszych rzeczy w życiu człowieka jest rozumienie innych osób. Szukając odpowiedniego doświadczenia w sobie i w swoim życiu możemy zrozumieć dlaczego osoba zachowuje się w taki lub inny sposób, dlaczego odmawia lub zgadza się w czymś pomóc, jaki ma cel i jakie przyczyny sprawiają, że jesteśmy z tą osobą przyjaciółmi lub nie.

Przykłady że polscy i litewscy politycy w wielu przypadkach nie tylko bawią się polityką ale również nie rozumieją jedni drugich, opisałem w pierwszych pięciu artykułach. Najpierw powinni nauczyć się rozumieć inną osobę (partię, ruch, kraj), a wtedy my będziemy mieli lepszą i spokojniejszą codzienność. Warto jednak pocieszyć się faktem, że w innych aspektach życia rozumiemy się dużo lepiej.

Pozytywnych przykładów między Litwą i Polską daleko szukać nie trzeba. Loreta Zakareviciene, ambasador RL w Polsce, wiele razy zapewniała, że międzynarodowe projekty idą do przodu: "w dziedzinie energetyki - doskonała współpraca, w dziedzinie obronnej - doskonała współpraca, ministrowie rolnictwa spotykają się i komunikują" - mówi L. Zakareviciene.

Przejdziemy do innych dziedzin, np. sportu. Nie tak dawno, na Litwie odbyły się Mistrzostwa Europy w koszykówce
- EuroBasket 2011. Niektóre drużyny narodowe miały miejsce gwarantowane, a inne, w tym Polska, Łotwa itd. miały rundę kwalifikacyjną. Wyszło tak, że ani Polska ani Łotwa nie zakwalifikowały się do głównej imprezy.

Głowy litewskiej federacji koszykówki (LKF) postanowiły zwrócić się do FIBA Europe i zwiększyć liczbę uczestników z 16 do 24. Wtedy i Polska, i Łotwa miałyby miejsce w Eurobasket 2011.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 27.10.2011 21:41

@ Szymon Stępień. Również Panu dziękuję za komentarz. Jestem optymistką,to fakt,zawsze mam nadzieję,że jednak będzie lepiej i że dobro gdzieś tam tkwiące w ludziach w końcu zwycięży zło. 20 lat przymusowej emigracji poza Polską,wiele mnie nauczyło o człowieku.Wielokrotnie doznawałam różnych poniżeń i upokorzeń bo to było wtedy,gdy do Unii Europejskiej nie należeliśmy. Z tej perspektywy tutaj piszę. Mój ojciec i matka pochodzili z Litwy,którą cała rodzina musiała opuścić aby nie być u Rosjan. Trzy osoby zostały wywiezione na Syberię a więc całkowita katastrofa. Utrata też ogromnego majątku i obszarów ziemskich. To Komunizm do tego doprowadził. Ale do nikogo nie mam żalu,to historia,to los. Nie noszę w sobie negatywnych emocji. Ziemię litewską bardzo kocham. Dużo tam też żyje ludzi o dobrych sercach,któzi nie są winni za to,że rządy sprawują Litwini.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo, bardzo Pani naiwna, Pani Marto... W polityce międzynarodowej i stosunkach między nacjami nie ma miejsca na żadne sentymenty ani słabość. Trzeba grać twardo, bo nikt nie będzie nas szanował i będziemy tylko tracić. Co też już następuje. Nieprzerwanie, od lat.
Ostatnie dwadzieścia wybitnie dowiodło, że polska polityka wschodnia - nastawiona na przyciąganie do struktur zachodnich i tworzenie dobrosąsiedzkich i przyjaznych stosunków - zawiodła. To zawsze Polacy wyciągają pierwsi rękę. A nasi wschodni sąsiedzi ściskają ją, uśmiechają się, zapewniają o współpracy i robią swoje - czyli głównie szkodzą Polsce i Polakom zamieszkującym tamże (jak na Zachodniej Ukrainie). I jakoś przez te dwadzieścia lat nie dostrzegłem inicjatyw ze strony wschodnich sąsiadów naszego kraju, ludność tam jest nam obojętna lub wroga. My potrafimy wyciągać rękę do zgody (ale nie zawsze warto), nie dostrzegam tego (między innymi) u narodu litewskiego. Taka prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 27.10.2011 19:47

@ Michał Gackowski. Tak jak napisałam w pierwszym komentarzu,o ile nam zależy naprawdę na poprawie naszych wzajemnych relacji,musimy wyrzucić z naszego wnętrza wszystkie negatywne emocje nazbierane w poprzednich pokoleniach. '' Oko za oko,ząb za ząb'' i to w sensie dosłownym,tą zasadę stosowano przed i w czasach Chrystusa a także tu i tam nawet i dzisiaj. Oba narody litewski i polski przyjęły chrześcijaństwo,które nas uczy ''jako i my wybaczamy naszym winowajcom'' a także ''kochaj bliźniego twego,jak siebie samego''.I co z tego,że chodzimy do kościoła,jeżeli nie kochamy innych ludzi. Taka przemiana wewnętrzna człowieka dzieje się na skutek przeżyć osobistych,człowieczeństwa,pobożności lub światła nauki. Jest to jednak jedyna droga do jakiejkolwiek zmiany w relacjach międzyludzkich. Nie dzielmy ludzi lecz łączmy ich ze sobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wspolnotapolska.org.pl/wydarzenia/pomoc-szkole-polskiej-w-wesolowce-na-litwie-w-rozwoju-infrastruktury-sportowej/

Komentarz został ukrytyrozwiń

O jakiej też dyplomacji pani pisze. Za używanie języka polskiego można dostać po twarzy. Zabrania się pisowni w ojczystym języku, zamyka polskie szkoły, w rejonie Solecznikowskim gdzie Polacy stanową 80% organizuje się obozy litewskich nacjonalistów a Pani pisze mi o jakiejś nienawiści, uprzedzeniach? Proszę najpierw ściągnąć różowe okulary i zapoznać się z prawdziwą twarzą nowolitwinów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga pani Wilno jest miastem polskim pod litewską okupacją. Jak juz pisałem mam wielu znajomych wśród Wilniuków więc wiem co piszę zresztą mieszkam obecnie godzinę drogi rowerem od obecnej granicy polsko-litewskiej i stosunki między tymi nacjami znam aż za dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 27.10.2011 13:37

@ Michał Gackowski .Zastanawiam się nad tym,skąd u młodych ludzi.takich jak np.Pan jest tyle jadu i wewnętrznej nienawiści,fanatycznego nacjonalizu. Skąd?. Przebiera się Pan w strój polskiego rycerza i stacza walki słowne z Litwinami. O jakiejkolwiek dyplomacji,która jest najważniejsza w relacjach z wszystkimi sąsiadami,mowy nawet nie ma. Pana nieznajomość etnografii,czyli w przypadku Litwinów,ich korzeni zupełnie Pana kompromituje. Nawet w zwykłych przewodnikach po Litwie dowiadujemy się o ich historii i trochę skandynawskich również korzeniach. Litwini byli na Litwie,tak samo długo,jak Polacy,tylko,że nie byli w pewnych okresach historii aż tak licznym narodem. Tak więc od dawna mieszkaliśmy wspólnie na ziemi litewskiej również z ludżmi wyznania mojżeszowego, Rosjanami, Niemcami,Karaimami - dla których,to również był ich kraj. Wilno jest miastem dla tych wszystkich ludzi,którzy emocjonalnie są z nim związani. Jan Paweł II,gdy tam pojechał,powiedział '' Połowa mojego serca jest na Litwie''. Matka Boża Ostrobramska jest dla wszystkich(chyba z Rosji przywieziona) i poezje romantyczne Mickiewicza i Słowackiego są dla wszyskich a oni jakiś czas tam mieszkali. Każdy ma prawo kochać Litwę i Wilno,tak jak matkę,choć jej dzieci różnią się trochę między sobą. Niestety te dzieci za bardzo się ze sobą wykłócają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie klilku rodaków rodaków tylko oficjalnej historiografii. A Piłsudski? Według Litwinów zbrodniarz jak Hitler i Stalin?
Druga sprawa tablice zdejmowano z prywatnych domów co było chyba pogwałceniem nawet Litewskiego prawa?
Dlaczego macie zawsze dwie twarze jak np. wójt Puńska, który po zamalowaniu tablic z napisami litewskimi mówił w polskich mediach o pojedynczym wyskoku wzorowym sąsiedztwie et. a w litewskich mediach o niemalże polskiej dziczy? Też pan tak robi?
Piszecie starzy mają uprzedzenia a młodzi się dogadują. Gó...no prawda znam wielu młodych Wilniuków, zarówno Polaków jak i Rosjan, którzy chcieliby sie dogadać ale jest to możliwe tylko po wyparciu się własnej tożsamości.
Dla mnie Litwin to człowiek zakompleksiony, zaściankowy, który ostatnio zagrożenie widzi nawet w mniejszości białoruskiej1
Gdybym był złośliwy to bym napisał, ze gdyby w XIX wieku carska Rosja nie wymyśliła Litwinów nie byłoby dziś problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla Pana Michała:

Dobrze wiem historie swego kraju. Wszystko ma dwie strony. Ten sam Jagiełłó - wedlug kilku moich rodaków, którzy nie potrafią patrzyć na pełny obraz a widzą tylko to co chcą, to on był zdrajcą bo porzycił sprawy swego kraju żeby założyć koronę. Niby bardzo chciał być królem. Z drugiej strony - zrozumiał że tylko w taki sposób Litwa może stać się prawdziwym Europiejskim krajem. Kulturowo, politycznie itd. I ten efekt miał swą cenę - potrzeby Litwy miało być w drugim miejscu. W pierwszym miejscu już miało byc Polska. Wiadomo że dla niektórych litwinów to niepodoba się, ale wtedy było inne czasy, inna sityacja. Co my, po ~500 lat tu możemy komentować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla Pana Szymona:

Tak, nie politycy zdejmowali, ale oni doprowadzili do tego. Polska partia - bo namówiła mieszkańców nie trymać się prawa (czy dla nie których prawo nie istnieje?), litewskie - że nie zrobili tego przepisowo (jak już zakazali, to policja miała tym zajmować się). To był durny program. Bez sukcesu między widzów. Opisałem to już wczeszniej.
W Polsce również są podobne przypadki. Nie można generalizować; kilku nie mądrych (niszczących groby, tablicy) nie mówi o cały kraj.

Polska nie finansowała litewskich wojn. Każdy kraj miał swoje sprawy, plus sprawy wspólne. To jak UE dzisiaj. Każdy kraj miał oddzielną kasę, wojsko, teritorie itd. Tam gdzie Polska pomogła, dostała wynagrodzenia, n.p. ziemie Ukrainskie.
Czasy unii polsko-litewskiej w Polskiej historii zwane "złotym wiekiem Polski". Czy było żle przez kilka set lat być jednym z najmocnieszych krajów w Europie?
Jeśli chodzi o uratowania to może Pan za dużą wagę daje dla Polski, bo do unii, przez ~250 lat z sukcesem walczyła Litwa z zakonem i jakoś dała sobie radę. Niech Pan niezapomina że Polska też miała kłopoty z zakonem. To był nasz wspólny wróg. Pojedyncza walka mogła potrwać jeszcze 250 lat, a razem wystarczyło jednej bitwy w 1410 roku.
Myślę że ten wiekowy związek Polska-Litwa, znaczy więcej niż Pan i większość z nas widzą.
I niech Pan nie martwi się, nie mamy kompleksów co do wielkość Polski lub do całej pomocy przez wspólną historie. Za dobry rzeczy dziękujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.