Facebook Google+ Twitter

Litwa. Wkrótce rząd z udziałem Polaków?

Z wczorajszych urn do głosowania na Litwie wyszły trzy ważne wiadomości. Dwie z nich są jednoznacznie dobre z polskiego (i rosyjskiego) punktu widzenia.

Wiadomość nr 1. Władzę straci premier Andrius Kubilius, odpowiedzialny m. in. za „reformę” oświatową narzucającą polskim szkołom w tym kraju litewski jako język wykładowy. Jego partia Związek Ojczyzny — Chrześcijańscy Demokraci Litwy głosiła i praktykowała przez wiele lat politykę ograniczeń i szykan wobec mniejszości narodowych. Wiadomość nr 2. Nowym litewskim premierem (na jednoznaczną ocenę tej sprawy wypadnie jeszcze poczekać do wyborów w jednomandatowych okręgach wyborczych) będzie najprawdopodobniej Rosjanin z pochodzenia, a umiarkowanie lewicujący liberał z poglądów politycznych, przywódca Partii Pracy Wiktor Uspaskich. Wiadomość nr 3 dotyczy planowanej nowej elektrowni atomowej w Vasuginas (wym.: Wasuginas), która została odrzucona przez litewskich wyborców w referendum, a która mogłaby znacznie poprawić trudną sytuację gospodarczą naszych północno-wschodnich sąsiadów.

Sensacyjne oświadczenie zwycięzcy pierwszej tury wyborów parlamentarnych


Pan Uspaskich, wypowiadając się dzisiaj dla największej litewskiej gazety codziennej "Lietuvos Rytas" powiedział, że pragnie sformować nowy rząd w oparciu o podział tek ministerialnych w proporcji 3:4 z socjaldemokratami, konserwatywno-wolnorynkową Partią „Porządek i Sprawiediwość” oraz jeszcze jedną siłą polityczną bliską programowo tym trzem ugrupowaniom. Wymienił przy tym jako głównego kandydata na czwartego do brydża Akcję Wyborczą Polaków na Litwie. „Rozmawiałem z Masjulisem [szefem Ruchu Liberalnego - GW] , bo obaj jesteśmy liberałami z przekonania i obaj dążymy do zbudowania skutecznej, liberalnej gospodarki. Zaś Polacy są normalnymi ludźmi i pragmatykami”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Uwagi przedmówcy są nadzwyczaj celne, natomiast wynika z nich tok rozumowania, z którym jednoznacznie się nie zgadzam: wszystko albo nic. Gdyby udało się rozwiązać problem oświatowy, nie taki znów drugodrzędny (nic tak nie uczy młodych ludzi cynizmu jak konieczność mówienia i robienia czegpś zupełnie innego w domu i w szkole) inaczej niż w myśl nakazów skrajnego nacjonalizmu litewskiego, otworzyłoby to drogę do cywilizowanego rozwiłązania również w innych sprawach. Polityka jest sztuką kompromisu oraz małych, ale wytrwałych kroków we właściwą stronę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma jeszcze oficjalnych wyników. Ale duże jest prawdopodobieństwo wejścia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (wstępnie szacuje się, że uzyskała niecałe 6% głosów).
Jednak spychanie problemów Polaków do sprawy języka jest celowe. W rzeczywistości marginalnej dla mniejszości polskiej sprawie nadano olbrzymie znaczenie. Ma przysłonić zdecydowanie ważniejsze kwestie majątkowe, kwestie rasistowskiego i faszystowskiego traktowania polskiej mniejszości i fizycznego jej ograbienia z majątku. Przy milczącym przyzwoleniu dotychczasowych władz Polski.
Sprawa elektrowni atomowej nie jest sprawą bezpieczeństwa energetycznego. Tak na Litwie jak i w Polsce jest to sprawa zawłaszczania kolejnych publicznych obszarów. Zdecydowanie zdrowiej i bezpieczniej, korzystniej dla rynku pracy i zasobów ludności, jest rozwijanie energetyki rozproszonej. Zarówno Litwa jak i Polska ma ogromny potencjał rozwoju takiej energetyki.
Cena energii wynika z wielu czynników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.