Facebook Google+ Twitter

Liverpool miastem marzeń

Choć trudno w to uwierzyć, są jeszcze takie miejsca, które pozytywnie zadziwiają kulturą mieszkańców. Bez wątpienia można do nich zaliczyć angielski Liverpool.

O Wielkiej Brytanii mówi się w Polsce bardzo dużo, ale zazwyczaj w kontekście pracy. Ewentualnie polityki. Szkoda, bo jest to piękny kraj. A perłą w jego koronie powinien być Liverpool.

W niemal półmilionowym mieście czułam się jak w maleńkim miasteczku, gdzie wszyscy się znali. Takie było moje pierwsze wrażenie. Bo jak inaczej wytłumaczyć tę wzajemną sympatię? Przepuszczanie w drzwiach, trzymanie drzwi, ustępowanie miejsca, uśmiechy, dziękowanie kierowcy autobusu za jazdę, witanie i żegnanie, życzenia miłego dnia, pomaganie zdezorientowanym, bezinteresowne oferowanie pomocy, to niektóre przykłady. Kelnerki nie narzucają się, jednak są zawsze w pobliżu, w razie gdyby ktoś czegoś chciał coś zamówić, dyskretnie i uprzejmie pytają czy wszystko jest jak powinno. W sklepie nikt nie robi problemów, jeśli znalezienie odpowiedniej kwoty zajmie ci nieco dłużej, niż powinno. I tak mogłabym wymieniać i wymieniać. Tak, w Polsce też się z tym spotykamy, ale nie zawsze, nie na każdym kroku, nie bez wyjątku. Pierwszego dnia myślałam, że mam po prostu szczęście, ale z czasem okazało się, iż wysoki poziom kultury jest w Liverpoolu normą. Ludzie nie znają się, a mimo to potrafią być dla siebie mili i życzliwi.

Pewnego razu spytałam kelnerkę w kawiarni, jak dotrzeć do wybranego punktu. Nie wiedziała, ale poszła sprawdzić na mapie, po drodze zagadnęła o to jeszcze swoją koleżankę po fachu. Okazało się, że ta również nie miała pojęcia, więc wyciągnęła własną komórkę, żeby zadzwonić do kogoś znajomego. W poszukiwania włączyli się także inni, przypadkowi goście lokalu. Wszystko aby mi pomóc. Wychodząc wiedziałam już, w którą stronę mam się udać, jakie środki transportu najlepiej wybrać i ile zajmie mi podróż. A ile razy sama, w rodzinnej miejscowości odpowiadałam turystom po prostu nie wiem? Wiele. Teraz już tak nie zrobię. I niech mi ktoś powie, że podróże nie kształcą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.