Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119292 miejsce

Liverpool pokonał Chelsea Londyn na wyjeździe

W 26. kolejce ligi angielskiej kibiców czekał mecz Chelsea - Liverpool, czyli stracie, które zawsze gwarantuje ogromne emocje. Tym bardziej, że kilka dni temu Fernando Torres opuścił Liverpool i zasilił szeregi właśnie Chelsea.

Już w 25. sekundzie spotkania po groźnym faulu żółtą kartkę zobaczył Obi Mikel. Minutę później po fatalnym podaniu Maxi'ego Rodrigeza, po przechwycie bliski strzelenia swojego pierwszego gola w nowym klubie był Fernando Torres. Hiszpan przy każdym posiadaniu piłki słyszał gwizdy kibiców Liverpoolu. Od samego początku na boisku widać było dużo walki i agresji. W 12. minucie po dobrym podaniu, na spalonym złapanym został Torres. W 17. minucie pojedynek Martina Kelly i Ashley'a Cole'a zakończył się przechwytem piłki przez bramkarza Chelsea. Po 18 minutach tempo wciąż było zawrotne, ale obie drużyny skupiły się raczej na pilnowaniu własnych bramek.

Kolejna groźna akcja Liverpoolu zakończyła się przecięciem podanie Kuyta przez obrońcę Chelsea. W 27. minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Lapard, ale piłka po strzale Ivanowica przeszła obok bramki. W 29. minucie po strzale Torresa drużynę Liverpoolu uratował Carragher.
W 33. minucie po zamieszaniu w polu karnym Chelsea Londyn, piłki do pustej bramki nie trafił Maxi Rodriguez.

Odpowiedź Chelsea była natychmiastowa - szybka akcja, wywalczony rzut rożny, dośrodkowanie Drogby i niecelny strzał Ivanovicia. W 53. Glen Johnson próbował strzału z daleka, ale piłka minęła bramkę Chelsea. W 54. minucie po rzucie rożnym zakotłowało się pod bramką Liverpoolu, piłka po uderzeniu Anelki minęła prawy słupek bramki Pepe Reiny. Minutę później na strzał z dystansu zdecydował się Nikolas Anelka, ale wywalczył tylko rzut rożny. W 65. minucie po silnym strzale z dystansu Anelki piłka o niewiele minęła prawy słupek bramki Liverpoolu.

W 67. minucie po indywidualnej akcji minimalnie nad bramką uderzał Essien. W 69. minucie miękka wrzutka w pole karne Gerrarda zakończyła się nieporozumieniem Cecha i Ivanovica, piłka minęła niezdecydowanych piłkarzy Chelsea, a zamykający akcję Meireles precyzyjnym strzałem lewą nogą dał gościom prowadzenie.

Po stracie gola piłkarze Chelsea za wszelką cenę próbowali odrobić straty, ale Pepe Reina wychodził cało z podbramkowych opresji. W 81. minucie Liverpool po kontrataku i strzale Aurelio mógł podwyższyć prowadzenie, ale na wysokości zadania stanął Petr Cech. W 91. w polu karnym po starciu z Johnosonem upadł Ivanowic, ale sędzie nie podyktował jedenastki dla Chelsea. Rozpaczliwe ataki Chelsea nie przyniosły rezultatu i Liverpool dzięki zwycięstwu 1:0, zmniejszył stratę do zajmującej 4. miejsce Chelsea.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.