Sezon w Premiership dobiegł końca. Cały ten piłkarski rok obfitował w niespodziewane zwroty akcji. Walka o mistrzostwo do ostatniej kolejki i niespodzianki w pucharach. Jednak największym zaskoczeniem w tym wszystkim jest postawa The Reds.
Wielkie emocje związane z angielska piłką w tym sezonie już opadły. Podwójna korona przypadła Chelsea, która patrząc na przebieg całego sezonu z pewnością na nią zasłużyła. Do ostatniej kolejki szanse na mistrzostwo zachowywał także Manchester, jednak nie zdołał ostatecznie wyprzedzić w tabeli The Blues. Czy możemy więc mówić o sezonie niespodzianek? Zapewne tak, jednak nie ze względu na sytuację końcową w górze tabeli, ale na to, co działo się nieco niżej. Jednym z przykładów jest spisujące się poniżej oczekiwań Portsmouth, które dotarło do finału Pucharu Anglii. Jednak największą niespodzianką jest postawa piłkarzy Liverpoolu.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.00)
Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Igor Kośliński 22.05.2010 11:02
Jako fan Liverpoolu mogę się wypowiedzieć na ten temat. Oczywiście tegoroczna postawa nie może zadowolić żadnego fana The Reds. Należy przyznać, że Gerrard z tego sezonu to nie ten sam co z sezonu 08/09, kiedy Liverpool kończył ligowe mistrzostwa zaraz za ManU, ale to jednak nadal wódź drużyny, który niestety nie zawsze może sam wygrać mecz.
Z tym, że Aquilani nie zadowalał kibiców, muszę się nie zgodzić. Przyszedł on latem przed sezonem jako zawodnik kontuzjowany. Potrzeba było dużo czasu by mógł wrócić do meczowej dyspozycji. Kiedy na koniec sezonu był już w pełni sił, często występował w pierwszej jedenastce, a jego dobre występy (występy w LE przeciwko Benfice np.) dały nadzieje kibicom, że w następnym sezonie Włoch pokaże na co go stać.
Tak, o ile Mascherano radził sobie w swojej roli bardzo dobrze, to do Lucasa można było mieć dużo pretensji, ale mimo to Benitez stawiał na niego prawie zawsze, co spotykało się często z dużym niezadowoleniem kibiców.
Czy N'Gog zaliczył udany sezon? Tu także bym polemizował. Kiedy miał szansę wykazać się i zastąpić Torresa wskutek jego kontuzji, nie pokazał niczego. Bramek strzelał bardzo mało, jeszcze ma wiele do nauki. Gdyby Torresa omijały kontuzje w tym sezonie jestem pewien, że Liverpool nie skończyłby sezonu niżej niż na 4 miejscu.
Kłopoty finansowe klubu sprawiły, że zabrakło pieniędzy na transfery. W Anglii gra się w całym sezonie bardzo dużą ilość meczy, potrzebna jest rotacja w składzie, potrzebni są wartościowi zmiennicy, których w LFC w pewnym momencie zabrakło.
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1441)