Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20251 miejsce

Liverpool uratował awans do półfinału Ligi Europy. W kolejnej fazie zagra też Donieck, Villarreal i Sevilla

Piłkarze Liverpool nie poddali się w meczu z Borussią. Choć zespół The Reds przegrywał 2:0 nie tylko doprowadził do wyrównania, ale też strzelił bramkę na miarę awansu do półfinału Ligi Europy. W kolejne fazie turnieju zagra też Szachtar, Villarreal i Sevilla

 / Fot. AP Photo/Jon Super„Atak! Atak! Atak!” zapowiadał przed meczem Thomas Tuchel, ale chyba nawet on nie podejrzewał, że wystarczy 9 minut, a jego zespół będzie już prowadził dwiema bramkami. Na początku meczu Borussia panowała na boisku absolutnie, nie pozwalając Liverpoolowi nawet na chwilę odetchnąć.

Gospodarze nie tylko nie potrafili odpowiedzieć choćby jedną składną akcją, ale nie umieli w ogóle odeprzeć pressingu przeciwnika i dłużej utrzymać piłki przy nodze. Wyglądało to tak, jakby mieli ją przy nodze tylko po to, aby ułamek sekundy później ją stracić.

Stąd dwa błyskawicznie przeprowadzone ataki, dwa razy fatalne ustawienie Sakho w obronie i Liverpool potrzebował już trzech bramek, aby awansować do półfinału. Myliłby się jednak ten, który na tym etapie postawiłby krzyżyk na drużynie prowadzonej przez Kloppa. Minęło 17 minut, zanim się przebudziła, ale w końcu tego dokonała i zaczęła stwarzać zagrożenie pod bramką Weidenfellera.

Swoje okazje mieli Origi, Moreno czy Coutinho, ale okresu przewagi gospodarze nie wykorzystali. Strzały najczęściej lądowały ponad bramką, albo kończyły się rzutem różnym, które Liverpool wykonywał tragicznie. Niech sam za siebie mówi fakt, że chociaż oddali w pierwszej połowie dziewięć strzałów (przy dziesięciu Borussii), to żaden nie był celny (przy pięciu Borussii). A chociaż zespół z Dortmundu oddał inicjatywę, nie zrezygnował zupełnie z ataków i kilka razy mógł podwyższyć prowadzenie. Piorunujące kontry były nawet groźniejsze niż znacznie częstsze próby Liverpoolu po drugiej stronie boiska.
Druga część spotkania zaczęła się dla gospodarzy idealnie. Świetne prostopadłe podanie na bramkę zamienił Origi, jeden z lepszych piłkarzy na boisku. Borussia odpowiedziała jednak już po dziewięciu minutach, gdy sprawy w swoje ręce wziął Matts Hummels.

Najpierw uspokajał swoich kolegów, którzy po zmianie stron wyglądali trochę pogubieni, a później popisał się genialną asystą. Podopieczni Kloppa znów potrzebowali trzech bramek, aby osiągnąć półfinał i wydawało się, że już nie będą w stanie się podnieść.

Bardziej mylnego wrażenia nie można było mieć. Nie minęło kolejne dziesięć minut, a przepięknego gola strzałem zza pola karnego zdobył Coutinho. Od tego czasu gracze prowadzeni przez Tuchela właściwie przestali na boisku istnieć. Liverpool wygrywał każdą przebitkę, co chwilę odzyskiwał piłkę i z niezwykłym uporem dążył w kierunku bramki Weidenfellera.
Upragnione gole strzelali ci, których najmniej można by o to podejrzewać. W 77. minucie Sakho (nie trafiał od 2,5 roku) oraz już w doliczonym czasie gry Lovren (nie trafiał 2 lata). Na dodatek po stałych fragmentach gry, które przez cały mecz zły gospodarzom słabo lub bardzo słabo.

W innym spotkaniu Villarreal po raz drugi pokonał Spartę Praga i awansował do półfinału. W Pradze zwycięstwo "Żółtej łodzi podwodnej" było bardziej okazałe niż na Camp El Madrigal. Goście wbili czeskiemu zespołowi cztery gole, z czego dwa były dziełem Cedrica Bakambu. Gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami.
Natomiast w rewanżowym meczu Szachtara Donieck z Bragą, na Arenie Lwów goście wygrali 4:0. Antybohaterem spotkania był Ricardo Ferreira, który dwukrotnie trafił do własnej bramki. W dwumeczu zespół z Doniecka zwyciężył 6:1.
Losowanie półfinałów Ligi Europy w piątek o godz. 12.30.

Wyniki ćwierćfinałów Ligi Europy:

Liverpool - Borussia Dortmund 4:3 (Origi 48, Coutinho 66, Sakho 78, Lovren 90 - Mychitarian 5, Aubameyang 9, Reus 57)
Pierwszy mecz: 1:1, awans: Liverpool

Szachtar Donieck - Braga 4:0 (Srna 25 z karnego, Ferreira 43 samobójcza, 74 samobójcza, Kowalenko 50)
Pierwszy mecz 2:1, awans: Szachtar

Sparta Praga - Villarreal 2:4 (Dockal 65, Krejci 71 - Bakambu 5, Castillejo 43, Lafata 45, Bakambu 49)
Pierwszy mecz: 1:2, awans: Villarreal

Sevilla - Athletic Bilbao 1:2 (Gameiro 59 - Aduriz 57, Garcia 80), rzuty karne 5:4
Pierwszy mecz: 2:1, awans: Sevilla

Bartłomiej Stachnik, BIL (aip)


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.