Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36325 miejsce

Lizał wilk razy kilka, polizali i wilka

Właściwie wszystko w tym kraju działa na zasadzie lizania komuś jaj. Im lepiej liżesz tym lepiej możesz na tym wyjść. Możesz, ale nie musisz.

Od zarania dziejów, czyli w zasadzie od momentu, gdy wytworzył się (został wytworzony) pierwszy zrębek kultury i darwinowscy poprzednicy dzisiejszych (czy ty też jesteś?!) homo sapiens zaczęli grzebać swoich zmarłych sadząc im na mogiłach żywy chlorofil, no więc od zarania tych dziejów, a zapewne już wcześniej, ludzie poza obrabianiem sobie zadów liżą sobie jaja. Bądź, jeśli kto w tym wytrwały, to również migdały, z tym, że wciąż tą samą drogą.

W zależności od politycznej poprawności liże się bardziej w prawo, albo bardziej w lewo, bardziej na wschód, albo bardziej na zachód, albo, jak krowa z hodowli Creutzfelda, wywija się ozorem w obie strony w tym samym tempie.

Liże się tym, którzy mają jaja, potem tym którzy mają większe jaja, a najczęściej tym, którzy jaj nie mają, ale udają, że posiadają, aż dochodzi się do tych, którzy zamiast jaj mają znajomości. To ostatnie jest o tyle przyjemne, że nie jedzie śledziem.

„Jak komuś wyliżesz to może pośpisz” – mawia stare polskie przysłowie, którym żyła już w pełni polska szlachta, a które przeżywa dziś swój renesans w domu (nie)publicznym na Wiejskiej. I nie tylko. Z podwórka, plazmy, głośników, z pism kolorowych, czarnobiałych, zewsząd, dostajemy prosty przekaz, jak to trzeba robić, żeby zarobić. Na samochód, na dom, na luksus, po ryju.

Kalkulujemy, obmyślamy, planujemy, wyliczamy – temu nie, tamtemu tak, owemu tylko trochę, na tyle, na ile się da, na ile trzeba, na ile można. Żeby zyskać, żeby jak najmniej inwestować, z nadzieją, że otrzymamy to, dla czego liżemy, że za chwilę role się odwrócą, że będzie lepiej, że nie gorzej. Że się pozapraszamy do znajomych na portalach społecznościowych, że nas nie wyrzucą, ze znajomych, z grupy, nie odznaczą na wspólnym zdjęciu, nie odlajkują posta, komenta, że zrobią to innym.

Liżemy więc mniej i bardziej, w zależności od posiadłości, majętności, ilości jakichkolwiek znajomości, bo każą, bo nie każą, bo tak trzeba, bo tak wypada, a jak wypada to znaczy, że pewnie za płytko. Bywa.

Lizać należy zacząć błyskawicznie, w zależności od mentalności liżemy więc energicznie, powoli, z przymusu, z wolnej woli, ze strachu, z rozmachu, żeby sobie pomóc, żeby kogoś zgnoić, w każdym razie nigdy bez powodu.

A powód jest zawsze – bo kontakty, bo brak kontaktów, bo mogłoby być jeszcze więcej, bo szef, bo szefowa, bo awans, bo podwyżka, bo kredyt, bo mieszkanie, bo większe mieszkanie, bo mieszkanie w penthousie, bo penthouse w mieszkaniu, bo samochód, bo nowy samochód, bo taki samochód, że im zmięknie jak zobaczą, żeby się pokazać, żeby się przestać pokazywać, żeby z nią, żeby z nim, żeby bez, bo bez lepiej, fajniej, przyjemniej.

A lizani lubią jak liżesz, bo przecież jak nie liżesz to oni mogą Cię zgnoić, udupić, uwalić, ukrócić (ci), zwolnić, zniszczyć a to wszystko z troski, żebyś (nie?) zapomniał, że masz/że chciałbyś mieć/ że zapomnij, żeby mieć rodzinę, dom, psa, kota, pchły, plany, marzenia. I oni Ci przypomną, że masz lizać.

Jak Ty liżesz, to jak pacierz codziennie przed snem, powtarzasz sobie: Oni mogą. Jak Tobie liżą, to wiesz, że Ty także coś możesz. Jak Ty liżesz a Tobie nie liżą, to wiedz, że jesteś na samym dole piramidy lizania i nie łudź się, że to się może zmienić. Może ale nie musi.

Może – jak zapomnisz, kim jesteś. Nie musi – bo im wyżej tym mniej miejsca, mniej tlenu, mniej sensu.

Zanim więc zaczniesz lizać, bo umiesz, wiesz jak, bo „sukces” Ci się marzy, to pamiętaj o jednym – nim doliżesz się celu, pozbawisz się twarzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Beatko, ja uważam, że w tym jest mniej wulgarności niż np. w wierszu Tuwima, aby go "węglokopy, naftowierty, lodzermensche i inne żigolaki pocałowali w dupę"... To kwestia odbioru i wrażliwości...
Przecież w odniesieniu do płci pięknej to stwierdzenie idzie zupełnie w bok i jest bezprzedmiotowe... A dalej, no cóż, to kwestia powszechnie używanego języka...ale nie tego od lizania...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trafne i na czasie, ale zajawka dość wulgarna. Bez "jaj "też ludzie by zrozumieli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żyjemy w świecie obłudy i "autolansu". Oczywiście, nie wszyscy korzystają z tych mechanizmów i tym chwała (choć niewiele w życiu osiągają)
Co do lizania jaj czy dupy, to zawsze uważałem, że nie jest to ani przyjemne, ani bezpieczne. No i jaki musi być posmak, fuj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja wiem Darku, że oceny można dokonać z każdego komputera, co uważam za absurdalne. Zostawienie takiej furtki przez informatyków daje możliwość kombinowania. Po co to komu? Niektórzy mając dostęp do wielu komputerów (a jaki z tym problem? Żaden!) dokonują pięknej "samooceny", co widać, słychać i czuć...
W tym przypadku zrobiłem te dwa razy z jednego komputera. Po co ta następna furtka do kombinowania? Przepraszam, ale to czarny PR... Dobrze już nie będę...

Ale już podbić na tym samym IP dwukrotnie nie można... I tak powinno być.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz Dzisiaj 07:50 - Marku, można lizać nawet 5 razy, byleby z innego komputera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł pełen przesytu lizania. Jak zresztą cały świat, który śliną już ocieka. Było by dobrze, gdyby amatorzy lizania przeczytali ten tekst. Niestety są zajęci .... lizaniem :)
Piąteczka i pobijam ( liczę na dalsze ciekawe felietony

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaistnienie w serwisie na +5. Gratuluję i tak trzymać dalej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo na rzeczy tekst. We właściwym czasie i we właściwym miejscu.5 i 7

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sztuka lizania rzeczywiście osiąga niebiosa doskonałości i jednocześnie sięgnęła bruku. Jakiego kunsztu wymaga z jednej strony lizanie a z drugiej pogarda dla osoby lizanej, pogarda uskuteczniana na osobności, w kręgu domowego ogniska czy wąskim kręgu najbliższych znajomych, których też czasami wypada podlizać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te 10 pkt w ocenach, to efekt mojego podwójnego lizania klawisza "oceń"... :))
Nie wiem dlaczego, ale czasem można z jednego IP ocenić dwa razy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.