Facebook Google+ Twitter

LM. Arsenal - Borussia. Szczęsny do Lewandowskiego: Żarty się skończyły

Niezwykle emocjonująco zapowiada się starcie w Lidze Mistrzów rozpędzonego, zachwycającego piękną grą Arsenalu, z finalistą Ligi Mistrzów Borussią Dortmund. Podczas tego angielsko-niemieckiego pojedynku wzrok większości kibiców będzie skierowany na dwóch Polaków - Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego.

Robert Lewandowski na treningu przed meczem z Arsenalem / Fot. EPA/KERIM OKTENPrzeczytaj relację po meczu Arsenal - Borussia!

"Słuchaj Robert Lewandowski, żarty się skończyły! London calling" - tak swoje zdjęcie na Facebooku zatytułował w niedzielę Wojciech Szczęsny. Napastnik reprezentacji Polski odpowiedział mu następnego dnia. Fotografię, na której steruje modelem samolotu, Lewandowski podpisał zdaniem: "Dobra, dobra Wojciech Szczęsny, lecę po swoje!". Już dzisiaj rywalizacja polskich zawodników przeniesie się z Facebooka na murawę Emirates Stadium w Londynie.

Trudno wskazać faworyta w angielsko-niemieckim starciu. Gospodarze przystąpią do tego spotkania w bardzo dobrych humorach. W ostatniej kolejce Premier League Arsenal pokonał Norwich aż 4:1, a bramka Jacka Wilshere'a zostanie zapamiętana jako zdobyta po jednej z najpiękniejszych akcji w historii futbolu. Wysoką formę potwierdził również główny reżyser gry Anglików - Mesut Özil, który zaliczył dwa trafienia. Niemiec w pięciu rozegranych w lidze angielskiej spotkaniach, zdobył dwa gole i zanotował cztery asysty. Kanonierzy, z przewagą dwóch punktów nad Chelsea i Liverpoolem, liderują tabeli Premier League.

Kibice Borussii Dortmund również nie mogą narzekać na postawę swoich zawodników. W 9. kolejce Bundesligi BVB pokonało 1:0 Hannover po bramce cudownego dziecka niemieckiego futbolu - Marco Reusa. Dzięki tym trzem punktom, Lewandowski i spółka nie pozwolili uciec w tabeli Bayernowi Monachium. Obecnie Bawarczycy mają na swoim koncie 23 "oczka", a Borussia i Bayer Leverkusen po 22.

W Lidze Mistrzów lepiej radzi sobie Arsenal. Kanonierzy po zwycięstwach 2:1 z Marsylią i 2:0 z Napoli są liderem grupy F. Borussia zaczęła słabiej, od przegranej z Napoli 1:2, ale wygrana 3:0 z Marsylią dowodzi, że Niemcy są w stanie powtórzyć wyczyn z poprzedniego sezonu, gdy wyższość rywala musieli uznać dopiero w finale LM.

Dla polskich kibiców starcie Arsenalu z Borussią będzie ciekawe także ze względu na Polaków, występujących w barwach obu klubów. Pewni gry od 1. minuty są Wojciech Szczęsny (Arsenal) oraz Robert Lewandowski (Borussia). Na boisku prawie na pewno zobaczymy również Jakuba Błaszczykowskiego (Borussia).

Ze swojej postawy w bieżącym sezonie zadowoleni mogą być Szczęsny i Lewandowski. Bramkarz Arsenalu rozegrał wszystkie osiem meczów w Premier League oraz dwa w fazie grupowej Ligi Mistrzów - w sumie pełne 900 minut. W tych dziesięciu spotkaniach puścił 10 goli, dwa razy zachował czyste konto i był wyróżniającą się postacią. Robert Lewandowski wystąpił w 11 meczach, w których zdobył 8 goli i zaliczył 4 asysty. Na boisku był przez 923 minuty. W nieco gorszej dyspozycji jest Jakub Błaszczykowski, który na murawę wybiega znacznie rzadziej. W czasie 10 spotkań rozegrał tylko 428 minut, podczas których zdobył po jednej bramce i asyście. Kapitan reprezentacji Polski przegrywa rywalizację z Reusem, Aubameyangiem oraz Mkhitaryanem.

Tabela grupy F (drużyna/punkty/bramki)

Arsenal 6/4:1
Borussia 3/4:2
Napoli 3/2:3
Marsylia 0/1:5

Transmisja z meczu w Canal+ Sport o godz. 20.40.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.