Facebook Google+ Twitter

LM: Barca remisuje z Chelsea 0:0

Bezbramkowym remisem zakończyło się pierwsze półfinałowe spotkanie FC Barcelony z Chelsea. Mimo przewagi własnego boiska Duma Katalonii nie zdołała pokonać rywala, więc rewanż będzie bardzo emocjonujący.

 / Fot. Sebastian MatyszczakObie drużyny marzą, by zagrać w finale, a co najważniejsze wygrać. Wielu ekspertów okrzyknęło ten mecz przedwczesnym finałem. Wielkie nadzieje, ogromne emocje, ale piłkarze nie dostosowali się do oczekiwań kibiców.

Już od pierwszych sekund obie drużyny zaczęły atakować, wymieniając cios za cios. W drugiej minucie Barca przeprowadziła groźną akcję, ale Eto'o był na spalonym. Chelsea wyszła na boisko bardzo skoncentrowana i grała dobrze w obronie. W 9. minucie duet Terry - Alex rozbroili akcję Iniesty i Messiego. 22. minuta i spalony. Malouda dał się oszukać przez Marqueza. Cztery minuty później Alex obejrzał pierwszą żółtą kartkę w meczu za groźne starcie z Messim.

Chelsea grała coraz ostrzej, czego konsekwencją był żółty kartonik dla Ballacka za faul na Henrym.Dużo twardej gry w środku pola spowodowało, że pierwszy strzał na bramkę mieliśmy dopiero w 33. minucie, ale gospodarze nie wykorzystali swojej okazji. 37. minuta i żółta kartka dla Yaya Toure. Dwie minuty później do piłki doszedł niezbyt widoczny w tym spotkaniu Didier Drogba, ale chybił. Swojego szczęścia próbował jeszcze Samuel Eto'o, ale Kameruńczyk został złapany na spalonym w 43. minucie. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Przewagę w posiadaniu piłki miała FC Barcelona, ale gospodarze nie potrafili wykorzystać tego atutu i schodzili do szatni z pustym kontem.

Druga połowa była jeszcze gorsza, a wszystko zaczęło się już w 49. minucie kiedy po starciu z rosłym Alexem na murawę padł Thierry Henry. Dosłownie minutę później na murawie leżał Rafael Marquez - jeden z filarów defensywy drużyny z Camp Nou. Potrzebna była zmiana. Meksykanina zastąpił reprezentant Hiszpanii - Carles Puyol. To nie był koniec problemów Barcy. W 53. minucie po starciu z Drogbą ucierpiał sprowadzony latem z Sevilli Daniel Alves. 62. minuta i kolejny faul. Tym razem to Drogba ucierpiał po wejściu Pique. Kibice oczekiwali gry na wysokim poziomie, a tym czasem najczęstszym widokiem były faule i piłkarze leżący na murawie.

Dopiero 68. minuta spotkania przyniosła kolejny strzał na bramkę. Mierzonym strzałem popisał się Dani Alves, ale piłka otarła się o poprzeczkę. Dwie minuty później swojej okazji nie wykorzystał Eto'o po indywidualnej akcji nie był w stanie pokonać, będącego ostatnio w gorszej formie, Petra Cecha. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Puyol dostał żółtą kartkę, która wykluczy go z gry w rewanżu na Stamford Bridge. W doliczonym czasie gry młodziutki Bojan Krkić miał dobrą okazję, by dać prowadzenie swojej drużynie, ale nie trafił w światło bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Szanse są wyrównane, ale drugi finał z rzędu, w którym grają dwa angielskie kluby to lekkie przegięcie! Ktoś musi tę hegemonię przerwać. Wypadło na Barcę ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barcelona bez wyrazu...
Za to świetną taktykę miała Chelsea i mogła nawet to spotkanie wygrać (jak i oczywiście przegrać). W Londynie będzie całkiem inaczej =)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hiszpanie powinni przejść dalej według mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.