Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22950 miejsce

LM: Borussia przegrywa 1:3. Arsenal wygrywa "rzutem na taśmę" 1:0

Współautorzy: Radosław Pietrzak

W środę od godz. 20.45 rozgrywane były mecze grupy "F" piłkarskiej Ligi Mistrzów. Na boiskach w Marsylii i w Atenach, grały drużyny z Polakami w składach, kolejno - Arsenal Londyn oraz Borussia Dortmund.

 / Fot. EPA/Friso

Po meczu


Mateusz Brzeziński: Ciekawy mecz w Grecji, który zakończył się blamażem Borussii oraz nudne spotkanie we Francji, w którym triumfował team z Polakiem w składzie. Grupa "F" kończy dzisiejsze zmagania. Drużyny z Francji, Anglii, Grecji i Niemiec spotkają się ponownie w wtorek, 1 listopada 2011 r.

Radosław Pietrzak: Olympiakos w pełni zasłużenie wygrał z BVB i zepchnął drużynę trójki Polaków na ostatnie miejsce w grupie. Chyba nie tak wyobrażali sobie kibice i działacze z Dortmundu powrót swojej ukochanej drużyny do elitarnej LM. Po tym meczu w Niemczech bez wątpienia mają o czym myśleć.

Mateusz Brzeziński: O czym myśleć ma również Arsenal, któremu bogowie byli najwidoczniej przychylni. Borussii mi osobiście żal - liczyłem na zwycięstwo "polskiego trio". Na otarcie łez mamy jednak bramkę Lewandowskiego. Choć tyle dobrego!

Radosław Pietrzak: Natomiast w Marsylii, po bardzo słabym meczu, ale "rzutem na taśmę", wygrał Arsenal. I to właściwie tyle o tym spotkaniu. Pewnie jutro rano już o nim kompletnie zapomnicie...

Mateusz Brzeziński: ...my już zapomnieliśmy.

Dziękujemy za towarzyszenie nam w relacji! Oglądali, pisali i komentowali: Mateusz Brzeziński oraz Radosław Pietrzak.

Do 90. minuty. Borussia przegrywa 1:3. Arsenal w ostatniej minucie strzela na 1:0!


Radosław Pietrzak: Już tylko 15 minut dzieli nas od niespodzianki, do której może dojść w Grecji. W starciu mistrza Grecji z mistrzem Niemiec, to BVB wydawało się być faworytem przed rozpoczęciem meczu. Futbol jest jednak nieprzewidywalny i za to go kochamy. Szkoda tylko, że w drużynie, która przegrywa, gra trzech Polaków i na dodatek są to reprezentanci naszego kraju.

Mateusz Brzeziński: Borussii szkoda tym bardziej, że gra naprawdę nieźle. Porównanie spotkania w Grecji, z tym we Francji, to jak porównanie mercedesa SLR z trabantem.

Radosław Pietrzak: Przenieśmy się na chwilę do Marsylii, gdzie emocji jest jak na lekarstwo. Rzut wolny raz dla Arsenalu, raz rzut rożny dla OM i tak bardzo często. Naprawdę chciałbym napisać coś dobrego o spotkaniu we Francji, ale po prostu nie umiem kłamać.

Mateusz Brzeziński: A teraz wróćmy do Grecji - Borussia dostaje baty. Modesto kieruje piłkę głową do bramki, po wrzutce Ibagazzy. Jest 3:1 dla Olympiakosu. To chyba tyle szans na zwycięstwo drużyny z trzema Polakami w składzie...

Radosław Pietrzak: No to się porobiło w Pireusie. 3:1 dla gospodarzy. Modesto strzela głową i chyba już "pozamiatane", cytując klasyka. Asystę przy bramce zanotował Ibagazza.

Mateusz Brzeziński: "A miało być tak pięknie".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Borussia zagrala zbyt anemicznie , sprytni strzelali bramki a Lewandowski tylko jedna, i to sie, okazalo za malo. ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.