Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16159 miejsce

LM. Chelsea wymęczyła zwycięstwo z Benficą

W pierwszym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów, Benfica Lizbona podejmowała na swoim stadionie drużynę Chelsea Londyn. Podopieczni Roberto Di Matteo mimo słabej gry, zdołali wywieźć z Estádio da Luz korzystny rezultat.

 / Fot. PAP/EPA/MIGUEL A. LOPESTuż po rozlosowaniu par ćwierćfinałowych LM, trenerzy obu drużyn zgodnie stwierdzili, że mecz ten powinien być wyrównany. Po słabej serii spotkań w Premier League podopieczni trenera Di Mateo tracą pięć punktów do zajmującego czwarte miejsce w tabeli Tottenhamu. Istnieje zatem nikłe prawdopodobieństwo, że zakwalifikują się do przyszłorocznej edycji Champions League i swojej szansy upatrują w bezpośredniej kwalifikacji, jaką daje wygrana w bieżących rozrywkach.

W początkowych minutach widać było dużo niedokładności w grze. Pierwszy strzał oddał Javi Garcia, ale jego uderzenie minęło światło bramki. Na kolejne uderzenie, tym razem zawodnika gości, trzeba było poczekać do 11. minuty. Wtedy to na strzał sprzed pola karnego zdecydował się David Luiz, jednak i jego próba okazała się niecelna. Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero w 33. minucie, kiedy to pięknym uderzeniem popisał się Bruno Cesar. Pięć minut przed gwizdkiem kończącym pierwszą część meczu powinno być 1:0 dla Chelsea. Raul Meireles huknął z 20. metra na bramkę gospodarzy, ale na posterunku stał świetnie dysponowany Artur Moraes. Była to ostatnia dogodna sytuacja w tej części spotkania.

Po zmianie stron to Benfica częściej dochodziła do głosu. Wyborną okazję po raz kolejny zmarnował Bruno Cesar, a kilka minut później Cardozo. Gdy wydawało się, że to gospodarze obejmą prowadzenie, w 75. minucie akcję prawą strona boiska przeprowadził Fernando Torres. Dograł on piłkę do wbiegającego w pole karne Salomona Kalou, któremu nie pozostało nic innego jak umieścić ją w siatce. Mimo straconego gola, Benfica cały czas atakowała, ale nie mogła znaleźć sposobu na szczelną obronę gości. W doliczonym czasie gry bardzo dobrą sytuację zmarnował jeszcze Cardozo i mecz zakończył się wynikiem 0:1.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.