Facebook Google+ Twitter

LM: Drugi dzień meczów 1/8 finału już za nami!

W drugi dzień 1/8 finału rozgrywek Ligi Mistrzów, Arsenal Londyn grał z AC Milanem a Zenit St. Petersburg rozgrywał mecz na własnym stadionie z Benficą Lizbona.

logo Ligi Mistrzów / Fot. logoZawodnicy Arsenalu Londyn przylecieli do Milanu, aby rozegrać po zimowej przerwie swoje pierwsze spotkanie w Lidze Mistrzów w 1/8 finału. W bramce Kanonierów można było zobaczy naszego reprezentanta Polski - Wojciecha Szczęsnego, a na ławce rezerwowych zasiadał Łukasz Fabiański.

Oba zespoły rozpoczęły mecz spokojnie. Warto zaznaczyć, że drużyna Arsenalu jest zbudowana z młodych graczy, natomiast w Milanie wystąpiło wielu znakomitych weteranów takich jak Nesta czy Abiatti czy znany Zlatan Ibrahimović.

W 12. min. z boiska zszedł Clarence Seedorf, z powodu kontuzji, na jego miejsce pojawił się mniej doświadczony zawodnik Urby Vittorio Diego Emanuelson, który trzy minuty później miał swoją pierwszą okazję do strzelenia gola w tym meczu. Po podaniu od Ibrahimovica strzelał z 11 metrów, ale niestety obok słupka.

Kevin-Prince Boateng w 15. min. zdobył swoją pierwszą bramkę w tym meczu, strzelił tak mocno, że piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Szczęsny nie miał szans jej obronić. Zawodnicy Arsenalu szukali pozycji do strzelenia bramki wyrównującej, ale bramkarz Christian Abbiati był bardzo czujny.

W 38. min. Ibrahimovic przyspieszył akcję i szybkim podaniem podał piłkę wprost na głowę Robinho, a ten nie zawahał się, strzelił do siatki na 2:0. W drugiej połowie w 49. min do bramki ponownie trafił Robinho. Wojciech Szczęsny mógł obronić tę piłkę. Minutę później żółtą kartkę zobaczył zawodnik Milanu - Luca Antonini.

To były dwa bardzo dobre strzały Milanu, akcje pod bramką przeciwników zostały stuprocentowo wykorzystane. Bardzo dobra, odważna gra Milanu. Arsenal grał bez większych emocji, był tylko tłem dla Milanu. Od początku drugiej połowy zagrał Thierry Henry który zastąpił Theo Walcotta.

Gorąco zrobiło się w ostatnich minutach spotkania, jakby Kanonierzy chcieli odwrócić wynik spotkania, ale za późno się obudzili. W 79. min. rzut karny - wiele kibiców pewnie się zastanawiało: Ibrahimović czy Szczęsny. Ibrahimović pokonał Wojciecha Szczęsnego, choć Wojtek wyczuł strzał Zlatana, bo rzucił się w dobrą stronę na piłkę. Strzał był jednak na tyle mocny, że piłka przeszła mu obok ręki. Szczęsny jeszcze w ostatnich minutach obronił strzał Pato, który na boisku pojawił się 84. minucie.

Wydaje mi się, że ciężko będzie Kanonierom odegrać się po tak ciężkim meczu. Choć w rewanżu będą grali przed własną publicznością, co na pewno doda im otuchy i szanse minimalnie się zwiększą. Dużym sukcesem Milanu jest to, że po trzech sezonach udało się im wreszcie złamać złą passę i pokonać angielski zespół.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

mateo
  • mateo
  • 17.02.2012 14:14

nie miałem okazji ogladc meczów, ale ta relacja mi juz wszytsko wyjasniła :-0 pozdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
max
  • max
  • 17.02.2012 13:26

szkdoa ze A. Londyn przegrał :/ ale milna był reweracyjkny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.