Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171463 miejsce

LM: Świetne widowisko na Santiago Bernabeu. Awans Romy

"Królewscy", by myśleć o grze w ćwierćfinale musieli odrobić straty ze spotkania w Rzymie, które przegrali 1:2. "Giallorossi" nie sprzedali tanio skóry i ponownie wygrali w takim samym stosunku jak przed dwoma tygodniami.

Rodrigo Taddei z AS Roma / Fot. PAP/ EPAW pierwszych minutach meczu żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce rywali. Pierwszy strzał oddali goście, ale Francesco Totti nieczysto trafił w piłkę i Iker Casillas nie miał problemów z wyłapaniem tego strzału. Jednak to Real miał optyczną przewagę w pierwszym kwadransie gry. Bardzo dobrze podłączali się do akcji oskrzydlających boczni obrońcy gospodarzy: Michel Salgado i Gabriel Heinze. W 17. minucie z rzutu wolnego strzelał Julio Baptista, ale Doni zdołał sparować jego uderzenie na rzut rożny.

Na odpowiedź Romy nie trzeba było długo czekać. Najpierw Alberto Aquilani fantastycznie uderzył z 25 metrów w spojenie słupka z poprzeczką, a chwilę później ten sam zawodnik oddał kolejny strzał z dystansu, ale Casillas nie dał się zaskoczyć. Real również chciał błyskawicznie odpowiedzieć, ale w doskonałej sytuacji fatalnie spudłował Baptista. W 33. minucie Brazylijczyk ponownie strzelał z daleka, ale Doni bez trudu obronił to uderzenie. Ostatnie dziesięć minut owocowało w dość ostrą grę z obu stron, jednak brakowało sytuacji podbramkowych.

Na początku drugiej części spotkania Julio Baptista trafił z rzutu wolnego w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Doniego. To jednak goście mogli kolejny raz objąć prowadzenie. Po akcji Cicinho i zamieszaniu w polu karnym Realu, piłkę spod bramki wybił Fabio Cannavaro. W 58. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Diarra, ale i tym razem na posterunku znalazł się Doni. Piłkarze "Królewskich" praktycznie nie opuszczali połowy gości. W 65. minucie kontrę wyprowadziła Roma. Po świetnej akcji Tonettiego na skrzydle Aquilani ponownie uderzył w poprzeczkę, tym razem z 12 metrów.

W 70. minucie w bardzo nieprzemyślany sposób Pepe sfaulował wprowadzonego przed paroma minutami Vucinica, za co otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po dośrodkowaniu Tonettiego najwyżej w polu karnym wyskoczył Taddei i umieścił piłkę obok bezradnego w tej sytuacji Casillasa. Gdy wydawało się, że to koniec marzeń Realu o awansie, niespełna 120 sekund po bramce Romy, świetnie obsłużony przez Robinho został Raul i spokojnie umieścił piłkę w siatce. W tej sytuacji błąd popełnił sędzia, gdyż na ewidentnym spalonym był kapitan Realu.

W tym momencie "Królewscy" rzucili się do szaleńczych ataków. Gracze Romy przy każdej okazji starali się grać na czas. Świetnie grała jednak formacja obronna gości, która nie pozwoliła stworzyć Realowi dogodnej sytuacji do strzelenia bramki, która doprowadziłaby do dogrywki. W tym meczu padła jeszcze jedna bramka, ale dla piłkarzy z Rzymu. Strzelił ją po dośrodkowaniu Panucciego Vucinic, który uprzedził Ikera Casillasa. Podobnie jak w poprzednim sezonie Real odpadł w 1/8 finału Champions' League, a Roma kolejny raz zagra w ćwierćfinale tych elitarnych rozgrywek.

Real Madryt - AS Roma 1:2
Raul 75' - Taddei 73', Vucinic 92'
Żółte kartki: Heinze, Pepe, Robinho, Guti - Taddei, De Rossi, Perotta, Cicinho, Aquilani, Tonetto
Czerwona kartka: Pepe
Sędzia: Kyros Vassaras(Grecja)
Pierwszy mecz: 1:2 Awans: Roma

Real: Casillas, Salgado (Torres 64'), Cannavaro, Pepe, Heinze, Diarra (Drenthe 61'), Gago, Guti, Baptista (Soldado 85'), Robinho, Raul
Roma: Doni, Cicinho (Panucci 87'), Juan, Mexes, Tonetto, De Rossi, Perotta (Pizarro 77'), Aquilani, Taddei, Mancini (Vucinic 64'), Totti

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.