Facebook Google+ Twitter

Lodowiec typu miejskiego

Kiedy podstępna zima zaskakuje nas ujemnymi temperaturami, na ulice miast wypełza lodowiec. Zwykle pozostaje tam aż do wiosny.

Zgadnijcie: chodnik czy jezdnia? / Fot. Marta JennerUlica Urzędnicza leży w odległości zaledwie trzech przystanków tramwajowych od krakowskiego Rynku Głównego. Trudno się tego domyślić, patrząc na jej ostatni odcinek, biegnący od zadbanej ul. Kazimierza Wielkiego do pięknego ciągu spacerowego Młynówki Królewskiej - oczka w głowie Rady Dzielnicy V.

Wąski chodnik pokrywa gruba warstwa lodu, pod którą kryją się zniszczone, popękane płyty, a nawet głębokie leje, pozostawione przez samochody przejeżdżające prawem kaduka w poprzek trotuaru (jesienią ktoś usiłował zasypać te jamy gruzem, więc stały się niebezpieczną pułapką dla nieobeznanych z terenem). Pokrywa lodowa nie tylko maskuje nierówności - na domiar złego zaciera granicę między chodnikiem a jezdnią, wprowadzając w błąd niejednego kierowcę.

Codziennie pokonują tę drogę uczniowie Szkoły Podstawowej nr 34, mieszkańcy Domu Studenckiego Akademii Rolniczej, a także maluchy pod opieką rodziców lub dziadków - stali bywalcy pobliskiego parku. Ludzie ślizgają się, potykają, niektórzy klną na czym świat stoi. Zdarzają się efektowne piruety. Ślady opon dowodzą, że kierowcy wjeżdżają na trotuar, żeby ominąć słupki ograniczające / Fot. Marta Jenner Nawet czworonogom rozjeżdżają się łapy.

Obserwuję to widowisko od wielu tygodni, słucham sarkania tubylców, więc postanawiam interweniować w sprawie wiecznej zmarzliny...

Dzwonię do Wydziału Geodezji Urzędu Miasta Krakowa. Miłe panie potwierdzają, że mogę się do nich udać po informację, kto jest właścicielem lub zarządcą zaniedbanego odcinka drogi. Rezygnuję jednak z tego kroku - będę wredna i zwrócę się od razu do Straży Miejskiej.

Wkładam antypoślizgowe trapery i pstrykam zdjęcia. Dołączam je do maila, w którym opisuję problem. Przedstawiam się oczywiście jako dziennikarka obywatelska. Ustawiam najwyższy priorytet i domagam się potwierdzenia odbioru. Dostaję je w ciągu dziesięciu minut. "Lodowiec" w zbliżeniu / Fot. Marta Jenner

Następnego dnia pierwsze kroki kieruję na ul. Urzędniczą. Lodu co prawda nie usunięto, ale przynajmniej obficie przysypano piaskiem. Jest lepiej, ale poczekam, co będzie dalej. Mam nadzieję, że nie była to jednorazowa akcja. Sukces połowiczny, lecz zachęcona nim, postanawiam tropić lodowiec na innych ulicach.

A kiedy lody puszczą, ukazując księżycowy krajobraz Urzędniczej, podejmę wątek tych nieszczęsnych wertepów...

Linki przydatne mieszkańcom Krakowa - ofiarom lodowca:
=struktura&query=id%3D10105%26pz%3D1
Straż Miejska Miasta Krakowa

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Oj, to się spóźniłaś:) Lodowiec właśnie topnieje i teraz można ewentualnie brodzić po kostki w brudnej wodzie. Ale zaprawiony w bojach krakowianin wszystko zniesie.
Panie Piotrze, czy ma Pan jakieś specjalne życzenia co do zawartości galerii? Kraków ma niejedno oblicze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Znamy ten ból."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tyle pięknych miejsc w Krakowie. Proszę o więcej albumów z Krakowa. Raz w tygodniu wycieczka i album na "W24". Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Marto, ja też przekonałam sie, że 4. władza, nawet
obywatelska, respekt budzi :))"
Okazało się, że nie na długo. W nocy spadł śnieg i dziś ta ulica wygląda jeszcze gorzej - pożałowano nawet garści piasku. Muszę działać dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...zmroził

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę; a ja na wsi swoje drogi zimą chwalę.
Spadło dużo śniegu, maszyna śnieg odgarnęła,
a mróz zmrosił i jest równiutko.
Będzie kłopot, jak zacznie sie to wszystko topić,
ale to jeszcze nie prędko.
Marto, ja też przekonałam sie, że 4. władza, nawet
obywatelska, respekt budzi :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Taki "taniec na lodzie" wygląda zabawnie jedynie dla obserwatora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Berlinie też musieliśmy sporo czekać, nim chodniki wyłoniły się z powrotem spod "biało- śliskiej" warstwy zmarzliny...
Lód został po dłuuuuugich tygodniach zalegania usunięty. Mnie się nie udało niestety zaliczyć do grupy tych, którzy przez owy czas żadnego orła nie wywinęli...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.02.2010 17:09

Problem z pewnoscia istotny.

Jednak, abstrahując od meritum artykułu, przeczytałem ten tekst (jak wszystkie artykuły autorki) kilka razy. To balsam dla duszy, tęskniącej za poprawnym jezykiem polskim, którego, co rusz, to tutaj mniej ... :(((

Ukłony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato!
Podziwiam,ja jedynie na płaskich;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.