Po czterech dniach od awarii wodociągowej u zbiegu ulic Lutomierskiej i Sprawiedliwej obrazki z tego miejsca przypominają krajobraz księżycowy. Awarię usunięto, ale służby miejskie zamiast naprawić nawierzchnię, tylko oznakowały i zabezpieczyły ulicę i zniknęły.
Zobacz także:
Artykuły
(42)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.33)
Miejscowość: ŁÓDZ | Kraj: Polska
O mnie: medycyna niekonwencjonalna ,byly konsultant Telewizyjny, publicysta ,naleze do osób niepełnosprawnych z tytuly 50% gluchoty.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 20.02.2012 11:55
Jadwigo, teraz mamy nawet potężne agregaty do ubijania podłoża, więc nie ma problemu. Problem fachowcówlink jest tutaj:
Autor usunął profil 01.03.2010 19:42
Większość krajów odchodzi od zakopywania rur i przewodów w ziemi, z chwilą gdy powstają nowe osiedla, buduje się siec tuneli w których usuwanie takiej i podobnej awarii nie stanowi utrudnienia dla użytkowników dróg i chodników. W naszym kraju, brak dokładnej dokumentacji z rozmieszczeniem przewodów i rur zakopanych w ziemi, doprowadza do tego, że w czasie usuwania jednej awarii, doprowadza się do kolejnej, gdyż kopiąc dziurę rozrywa się jakieś inne przewody itp. Powód- nie były zaznaczone na mapie.
Ryszard PETRYCKI 28.02.2010 08:38
ok wszystko prawda tyle ze nalezy inaczej oznakowac miejsce awarii i zdjac blokade obustronna inaczej kto tam mieszka ten niema dojazdu.A wiec
Jadwiga Kowalczyk 28.02.2010 06:02
Ziemia w takim wykopie musie się uleżeć pod własnym ciężarem; dopiero wtedy mozna kłaść twarda nawierzchnię. W przeciwnym wypadku zapadnie sie wszystko pod pierwszym samochodem, ktory wjedzie na tak załatana dziurę.
Ewa Łazowska 27.02.2010 19:21
Widocznie usunięcie awarii wodociągowej i załatanie dziury w asfalcie to było by już za dużo szczęścia dla mieszkańców okolicznych bloków. A może zabrakło asfaltu? Licho wie...
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)