Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
W gimnazjum nr 36 na łodzkim Olechowie już dawno rozwiązano problem głodnych uczniów. Od kliku lat na terenie szkoły działa uczniowska inicjatywa o nazwie "Bank Drugich Śniadań".
Olechów to dzielnica bloków.
Autobusem, z centrum Łodzi, jedzie się tam pół godziny. Przy ulicy Dąbrówki 1 działa Gimnazjum nr 36, które prowadzi swój własny "Bank Drugich Śniadań".
kalendarzu to akcja "Gorączka Złota", organizowana corocznie przez PCK. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 17.10.2006 14:00
Jest beznadziejna, choć płynie z głębi serca. Nie tędy droga. A brałeś wszystkie przypadki, które mogą się zdarzyć podczas akcji? A jeśli nie wszystkie, to choć trzy skrajne?
Autor usunął profil 17.10.2006 01:53
Nie wiem jak mam Ci odpisać abyś zrozumiał i się nie czepiał, że idea akcji jest słuszna :-(
Mir Nalezińskí 16.10.2006 18:08
Jeśli istotnie chcecie polepszyć życie biednym dzieciom, ale nie rozpętywać rewolucji to jest inny, pewnie legalny i mniej rzucający się w oczy sposób. Niech rodzice, którzy robią dodatkowe kanapki oraz inni chętni, zadeklarują ileś złotych miesięcznie na głodne (nazwijmy je zapominalskie) dzieci i pani w bufecie zrobi im kanapki. Kiedyś była akcja *kubek mleka w szkole*. Niech jest nadal, a przy nim wszyscy by dostawali po kanapce.
Tylko też nie wiem, jak to zorganizować - czy każde dziecko przychodzące po kanapkę ma być sprawdzane wg listy? A jeśli jakiemuś dziecku duma nie pozwala przyznać się do biedy i głodu? Wszystki najpiękniejsze akcje są dograne na 90%. W 10% to właśnie margines przypadków szczególnych, który może położyć ideę...
A może wszystkie dzieci po kubku z mlekiem i po kanapce, a żadne z nich nie wiedziałoby, które jest "dotowane"? Ale jak znam życie, to bylyby przecieki i dogryzanie. Dzieci są często bardzo okrutne i to niekoniecznie fizycznie...
Mir Nalezińskí 16.10.2006 14:19
Nie zrobiło mi się łyso. Napisałem, że za komuny nie było takich akcji, bo takiej skali biedy nie było. Napisałem, że to nie jest dobra inicjatywa, bo ludziom trzeba dać wędkę, nie rybę. Nie napisałem jeszcze, że kiedyś ktoś się zatruje, bo obca mama zrobi niechcący kanapkę z czymś niedobrym i jeśli to jej dziecko by zjadło, to mówi się trudno, ale jeśli obce, to ta obca matka zrobi aferę i akcję zamkną. Ponadto - akcja powinna być kontrolowana przez Sanepid i pewnie powinna mieć zgodę. Dopóki akcja ma jednoszkolny zasięg, to pewnie jest spokój, ale w skali kraju to będzie totalna kontrola i szukanie dziury w całym (jako i ja czynię). Pamiętacie piekarza, co dostał dyplom za charytywną działalność i fiskus się do niego dobrał?
Jeśli chcecie dzieciom pomóc to zróbcie rewolucję. Niech obecni politycy wylecą ze stanowisk i będzie Polska krajem miodem i mlekiem płynący, A wy zatwierdzacie (legitymizujecie) niejako śreniowieczny stan "nowoczesnego" państwa.
Daniel, czy Ty jako biedne dziecko, chciałbyś codziennie dostawać od kolegi kanapkę? I to np. od kolegi, którego tatuś nie ma matury a handluje kradzionymi częściami samochodowymi, a Twój tatuś jest doktorem historii na bezrobociu?
Autor usunął profil 16.10.2006 00:39
Mirnal powiedz co Ci się nie podoba w Bankach Drugich Śniadań?To, że dziaki pomagają biedniejszym czy zapominalskim?Wytłumacz bo nie wiem... Nie bardzo też rozumiem po co przywołujesz czasy komunizmu :-/
Mir Nalezińskí 16.10.2006 00:05
*Aby koszyk na kanapki zapełniał się codziennie, uczniowie malują wciąż nowe plakaty informacyjne i rozwieszają je na terenie całej szkoły.* - fajne! Może zastosować poza szkołami, do innych dóbr doczesnych? Samochody, wczasy, kursy językowe? Namalować, aby się koszyk zapełnił.
Kilkunastu uczniów codziennie przynosi dwa śniadania, w tym jedno dla głodnych (i zapominalskich). Kilkanaście matek robi podwójne śniadania i chwała im za to. Ale głodnych jest więcej niż kilkunastu i co? Losowanie, zapisy czy walka wręcz? Wszystkie idee na papierze są piękne, ale jak to się kręci? Niby od kliku (kilku) lat, ale jak działa to nie ma słowa.
Mój Boże, cieszymy się z takich form pomocy, a tu trzeba zapłakać - przecież wojna była 2 pokolenia temu. Ludzie, czy my mamy wspólnotę plemienną czy nowoczesne państwo, w którym JPII wygłosił (w Sejmie, dzisiaj była powtórka, sorki - już wczoraj) płomienne przemówienie odwołujące sie do walki z komuną, do uczciwości i solidarności. Za Bieruta też były banki pomocy głodnym dzieciom?
I teraz pół Polski oraz wielu zapalonych dziennikarzy W24 z wielkimi sercami będzie propagować ideę ryby zamiast wędki. OK - wyślijcie tego niusa do Francji i do Niemiec i napiszcie co się dzieje w Polsce po wejściu do UE (nie piszcie, że i bez wejścia byłoby to bagno). No i napiszcie, że p. Kulczykowie mają parę milardów zarobionych na frajerach, czyli na owych biednych rodzicach, co potracili robotę lub zarabiają 3 zł za godzinę...
Autor usunął profil 15.10.2006 19:54
Kurcze człowiek idzie sobie odstresować się na rower a tu taka dyskusja ;-) Aniu dziękuje za drobną pomoc (założenie postu na forum) a Tobie Ewo za doping... Czyli co? Akcja "bank drugich śniadań" ropoczęta :-) Autorzy do dzieła...
Ewa Kowalska 15.10.2006 19:06
Zdecydowanie popieram pomysł Ani. Jednak ponieważ artykuł nie będzie żył wiecznie na czołówce, może byś utorzyła Aniu (lub Ty Danielu) odpowiednią zakładke na forum, gdzie by sie mogli wpisac Ci, którzy też podpiszą się pod pomysłem i bedą chcieli podziałać. Ja jestem tak anty - forumowa, że chyba nawet nie umiem stworzyć w nim nowego działu:)
Autor usunął profil 15.10.2006 18:52
A może w ogóle się tym zajmiemy, tak globalnie? Wiecie, każdy dzielnie bierze klawiaturę, drukarkę i kawałek papieru, drukuje artykuł Daniela, list z wyjaśnieniem dokładnie na czym może polegać taka akcja i że każda szkoła, która się tym zajmie zostanie opisana na w24? Co Wy na to?
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)