Pozycja materiału w rankingach:
Warszawska komunikacja nocna funkcjonuje tak od kilku lat. W Gdyni od ubiegłego roku, a wrocławianie po raz pierwszy skorzystali z nocnych na żądanie w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia tego roku. A czy łodzianom przypadłoby do gustu machanie na N1, N3 czy N7?
Czy autobusy nocne w Łodzi powinny zatrzymywać się na żądanie?
Aktualnie w układzie komunikacyjnym Łodzi funkcjonuje dziewięć linii nocnych. Siedem obsługuje łódzki przewoźnik - Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, jedną Międzygminna Komunikacja Tramwajowa a jedną Miejski Zakład Komunikacyjny w Pabianicach. Z tym, że ta ostatnia linia kursuje tylko z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.Zobacz także:
Artykuły
(354)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Z pasji zapalony fotograf, miłośnik starych tramwajów i symulatorów pojazdów KM. Od kilku lat jestem związany także z łódzkim sektorem pozarządowym.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Przemo Poznań 05.12.2011 18:35
Konradzie nie wiesz o czym piszesz! W Poznaniu tylko kilkanaście przystanków jest na żądanie, na pozostałych kierowca MUSI się zatrzymać. Mnie to osobiści irytuje, ale co zrobić...
Mariusz Michalski 02.08.2010 11:50
Konradzie, celem artykułu nie było "odkrycie" istnienia komunikacji miejskiej na żądanie. Daniel Siwak jest ekspertem w dziedzinie transportu i proszę mi uwierzyć, ale wie o tym. Autor zamierzał zwrócić uwagę, że Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi nie podjął się konsultacji społecznej w tym temacie i nie zaproponował łodzianom możliwości podróżowania nocą "na żądanie". Co więcej, autor zachował profesjonalizm, bo nie sugeruje, że autobusy nocne na żądanie usprawnią podróżowanie. Autor się jedynie zastanawia czy nie warto wzorować się na innych dużych miastach Polski i zaprasza do wyrażania w tym temacie opinii, śląc je na adres mailowy komunikacjawlodzi@gmail.com . Następnym razem sugeruję czytać ze zrozumieniem, bo powyższy komentarz nijak ma się do treści artykułu Daniela.
Konrad Nowak 02.08.2010 11:26
Raczej mało odkrywcze. Obecnie w Poznaniu nawet dzienne jeżdżą "na żądanie". Żeby autobus się zatrzymał trzeba przycisnąć przycisk. Jak nikt nie przyciśnie i nikogo nie ma na przystanku, to nie ważne jaki by to nie był przystanek - autobus się nie zatrzyma.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +232)