Facebook Google+ Twitter

Łódź. Dwa jeże zadomowiły się na Bałutach

Co najmniej dwa jeże na stałe zamieszkały wśród roślinności, w pobliżu ulic Urzędniczej i Wrocławskiej na łódzkich Bałutach. Specjaliści jednak przestrzegają przed zbytnim oswajaniem każdego leśnego przybysza.

Tego jeża spotkałem około godziny 23.15. Spacerował sobie na trawniku przy pobliskich blokach mieszkalnych. / Fot. Daniel SiwakCoraz częściej dzikie zwierzęta z obszarów leśnych przenoszą się na zaludnione tereny miejskie. Tak też było w przypadku jeży, które od jakiegoś czasu wędrują po bałuckich ulicach. Według mieszkańców pobliskich bloków jeże zadomowiły się terenach zielonych w okolicy ulic Urzędniczej i Wrocławskiej od co najmniej trzech tygodni. Wychodzą najczęściej pod wieczór i w nocy żerują w okolicy.

- Widziałem zostawione im ćwiartki jabłka, ale nie wiem czy te jeże coś zjadły - powiedział Wiadomościom24.pl Przemek, mieszkaniec ulicy Wrocławskiej. Pani Mariola, spacerując wieczorem, również kilka razy widziała leśnych przybyszów. - Wychodząc z psem widziałam kilka razy idącego w stronę ulicy Urzędniczej jeża.

Aby potwierdzić informację mieszkańców potrzebowałem trzech dni. Dopiero wtedy udało się natrafić na małego spacerowicza. Nie bał się i tuptając wzdłuż trawnika, sprawiał wrażenie już zadomowianego na łódzkich Bałutach.

Specjaliści mówią: Zostawmy jeże w spokoju


Jeże prowadzą nocny tryb życia. W przypadku zagrożenia życia zwijają się w kulkę, broniąc się przed napastnikiem za pomocą kolców. Jeże wbrew pozorom są pożytecznymi zwierzętami, które pomagają nam walczyć ze szkodnikami. Jednak pamiętajmy, że trzeba im zapewnić odpowiednie schronienie. Np. pozostawiając stos gałęzi i zeschłych liści jako schronienie w ciągu dnia. Specjaliści zajmujący się tymi zwierzętami radzą, aby poza pomocą nie ingerować zbytnio w ich życie ani żadnych dzikich zwierząt. Bardziej może im to zaszkodzić niż pomóc.

- Dzikie zwierzęta nie powinny mieć zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem ponieważ z oswajania takich zwierząt dla nich samych nic dobrego nie wyniknie - radzi Mariusz Zientarski z łódzkiego ogrodu zoologicznego. - Trzeba pamiętać, że każdy z ssaków w tym też jeż, może być chory na wściekliznę. Dlatego warto zachować ostrożność w bezpośrednim kontakcie - dodaje.

Akurat wspomniane jabłka nie są odpowiednim pokarmem dla jeży. Bardziej takie przeświadczenie bierze się z bajek, gdzie jeże na swoich kolcach przenosiły te owoce. Na co dzień te małe drapieżniki żywią się ślimakami, chrząszczami, dżdżownicami, jaszczurkami czy małymi gryzoniami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oj! Na działkach na naszym osiedlu jeży jest sporo. Mają tu sporo pożywienia bo ślimaków zatrzęsienie. Acha! Jeże są pod ochroną.
"Do mojej altanki, pewnie nie uwierzysz, przydreptał w samo południe mały, kolczasty jeżyk. Popatrzył na moją kotkę i napił się trochę mleka. - Wracaj jeżyku do norki. Mama na ciebie czeka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.