Facebook Google+ Twitter

Łódź. FD4K: "Ziemia obiecana" 112 lat później

Ostatnie dni na Festiwalu Dialogu Czterech Kultur to dni dwóch premier. Jedna to opisywany już na łamach Wiadomości24.pl projekt :PK:. Druga to spektakl "Ziemia obiecana" w reżyserii Jana Klaty. Jest to autorska adaptacja utworu o reymontowskich mechanizmach "robienia pieniędzy".

Jedna ze scen "Ziemi obiecanej" w wykonaniu aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu. / Fot. Marcin Stępień, Festiwal Dialogu Czterech KulturProfesor Mieczysław Czechowicz z filmu Stanisława Barei "Poszukiwany poszukiwana", rugając Marysię graną przez Wojciecha Pokorę, próbował odpowiedzieć na pytanie - ile jest procent cukru w cukrze? Ja natomiast próbuję sobie odpowiedzieć na pytanie - ile jest "Ziemi obiecanej" Reymonta w "Ziemi obiecanej" Klaty? I czy w ogóle jest sens takiego porównania? Borowiecki, Müller (prawie zawsze z filiżanką) oraz jego córka Mada podczas rozmowy. / Fot. Klaudia Chmielecka, Festiwal Dialogu Czterech Kultur

To co zobaczyli widzowie czwartkowego, piątkowego i sobotniego wieczoru było zupełnie inne, niż można by się spodziewać, czytając dzieło naszego powieściopisarza. Od razu rozczaruję tych, którzy myśleli, że będzie to szkolna wersja w osnowie miasta, w którym faktycznie toczy się akcja powieści. Na pewno w murach dawnych zakładów włókienniczych Karola Scheiblera zobaczyliśmy znane książkowe postacie: Borowieckiego (Bartosz Porczyk), Bauma (Jakub Giel), Welta (Michał Majnicz), Mady Müller (Anna Ilczuk) czy Bucholca (Zdzisław Kuźniar). I tutaj wszelkie podobieństwo stety lub niestety się kończy.

 / Fot. Klaudia Chmielecka, Festiwal Dialogu Czterech KulturBohaterowie "Ziemi obiecanej" 112 lat później nie noszą charakterystycznych dla tamtych czasów strojów. Za to noszą jak najbardziej współczesne markowe garnitury a pod ręką zamiast skórzanych teczek z dokumentami, co chwila trzymają małe szare laptopy, w których kontrolują swoje zyski. Panie natomiast na pewno przyciągną wzrok męskiej części widowni nie tylko swoimi wdziękami, ale także strojem. Widzowie podczas spektaklu nie spodziewali się, że bohaterki pokażą się akurat od takiej artystycznej strony. / Fot. Marcin Stępień, Festiwal Dialogu Czterech KulturCórki fabrykantów po scenie przechadzają się w gorsetach, kabaretkach by kilka chwil później pokazać swoje umiejętności tańca na... rurze.

Całościowa wizja spektaklu - do której oczywiście sam reżyser ma stuprocentowe prawo - poza nazwiskami bohaterów, wykrzyczanym przez Borowieckiego hasłem "Tak się bawi, tak się bawi cała Łódź" oraz fabryką Scheiblera, z Łodzią nie miała raczej nic wspólnego. A przecież reymontowska "Ziemia" jest osadzona w Łodzi, opisuje samą Łódź a spektakl jest grany na Festiwalu Dialogu Czterech Kultur w Łodzi. Mało powodów by spektakl miał mocniejszy akcent łódzki?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zadroszczę-też chciałam się na to wybrać, ale cena biletów przerosła moje możliwości niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.