Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16248 miejsce

Łódź jest zakorkowana od świtu do nocy

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-05-28 12:19

Niestety, korki w Łodzi są spowodowane przeciągającymi się starymi remontami i rozpoczynającymi niemal codziennie nowymi robotami drogowymi. Nie byłoby w tym nic strasznego, gdyby nie fakt, że "drogowcy" pracują najwyżej na dwie zmiany, w sześcioosobowych grupkach. Najczęściej dwóch z nich pracuje, a czterech wygrzewa się w słońcu

Nad remontowaną parę lat temu aleją Włókniarzy służby drogowe pracowały na trzy zmiany, wykonując swoją pracę także w nocy. Prace posuwały się sprawnie głównie dlatego, że jest to jedna z najważniejszych arterii Łodzi i jednocześnie fragment krajowej "jedynki". Nie wiedzieć czemu, służby odpowiedzialne za obecne remonty wyszły z założenia, że takie ulice jak Zachodnia, Narutowicza, Tuszyńska, Piotrkowska, Rondo Lotników Lwowskich, są węzłami drugorzędnymi, na których ruch jest znikomy. Nic bardziej błędnego. Trasy te są najbardziej ruchliwymi w mieście i nie sposób jest ominąć ich nie wjeżdżając w wąskie ulice śródmieścia.

Prace posuwają się w żółwim tempie, na remontowanych odcinkach można zaobserwować typową "polską robotę", czyli z pośród sześciu robotników, dwóch pracuje, a reszta się przygląda wygrzewając się w słońcu. Gdy do tego doda się wjeżdżające do centrum miasta ciężarówki, maszyny budowlane i TIR-y, to efektem są zablokowane drogi. Zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej, a w szczególności tramwajów, spowodowały przeciążenia na trakcjach i awarie powodujące dłuższe przestoje kursujących składów. Jeżdżące natomiast autobusy komunikacji zastępczej, nie są w stanie dotrzeć nigdzie na czas, gdyż tak jak inne auta, stoją w korkach.
Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Express Ilustrowany
Do tej pory po mieście Łodzi utrudnienia w ruchu występowały głównie między godzinami 7 a 9 oraz między 16 a 18. Teraz na korek można się natknąć o niemal każdej porze, w niemal każdym punkcie miasta. Zdecydowanie najgorzej jest w poniedziałki (czyżby po weekendzie rozleniwieni łodzianie nie zamierzają korzystać z MPK?) oraz w piątki (wówczas wszyscy mieszkańcy gremialnie udają się na zakupy do hipermarketów).

Pracuję w ścisłym centrum Łodzi u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Piłsudskiego, gdzie dojeżdżam z oddalonej o 10 km miejscowości. Dojazd do pracy zajmuje mi godzinę jeżeli jadę środkami komunikacji miejskiej, a półtorej godziny, gdy korzystam z samochodu. W związku z tym, autem poruszam się jedynie wieczorami i w niedziele.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Remonty remontami, ale najbardziej dolegliwy jest brak obwodnicy. Łódź była i jest wykorzystywana jako miasto tranzytowe, w tym również przez TIR-y, które spotkać można nawet na malutkich uliczkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet nie wiedziałem ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.05.2008 13:54

Dokładnie. Co to ma wspólnego z dzisiejszym zdarzeniem. Wypadki się zdarzają. Dziś został zerwany przewód trakcji tramwajowej na Rondzie Solidarności.

Do przedmówcy. Strykowska nie dochodzi do RS. Od roku jest to al. Grzegorza Palki ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

??? Wszystko to prawda, ale nie ma to nic wspólnego z korkami, które mamy w Łodzi dzisiaj. Na rondzie solidarności zerwała się linia trakcyjna i zablokowano wszystkie ulice do niego dochodzące. Niby nic, ale dochodzą tam ulice kopcińskiego, uniwersytecka, pomorska, strykowska i chyba jeszcze jakaś. Stąd ten paraliż dzisiaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.