Facebook Google+ Twitter

Łódź. Kolejny eksperyment drogowy na Zielonej? Dopiero za rok

Od sierpnia urzędnicy Zarządu Dróg i Transportu na zasadzie eksperymentu wprowadzili nową organizację ruchu na Kilińskiego i Zielonej. Pierwsza ulica test przeszła, druga już nie - dla niej przewidziano kolejną szansę co najmniej za rok.

Nakaz jazdy w prawo niektórzy kierowcy traktowali jako zielone światło do łamania przepisów. / Fot. Daniel SiwakBlisko dwa miesiące temu wprowadzono nową organizację ruchu dla aut na ulicy Kilińskiego oraz na ulicy Zielonej. Były one wynikiem konsultacji społecznych dotyczących organizacji ruchu w mieście, które odbyły się przed wakacjami.

Jadąc Kilińskiego w kierunku Chojen, na kolejnych skrzyżowaniach za Traugutta nie można było jechać prosto. Przy Tuwima należało skręcać w prawo, przy Nawrot w lewo a przy alei Piłsudskiego w prawo lub w lewo. Na Zielonej jadąc jadąc w kierunku Dworca Łódź Fabryczna przy Gdańskiej musieli skręcić w prawo lub w lewo, przy ulicy Wólczańskiej w prawo, natomiast przy alei Kościuszki w prawo lub w lewo.

Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi nazwał to drogowym eksperymentem, który w przypadku sprawdzenia się miał zostać wprowadzony na stałe. Jednak coś nie zadziałało - a dokładnie informowanie kierowców o nowym porządku drogowym oraz same egzekwowanie przepisów.

Pierwszego dnia kierowcy stosowali wolną amerykankę. W ciągu zaledwie trzydziestu minut ponad 40 kierowców złamało bez problemu przepisy. W rejonie skrzyżowania Zielonej i Kościuszki nie było żadnego patrolu służb miejskich, który mógł kierowców pouczać. Nawet kiedy skontaktowałem się z policja i strażą miejską, mimo zapewnień tych służb, nikt się nie pojawił. W kolejnych dniach pojawiły się kontrole, wystawiono kilka mandatów.

Dziś już wiemy, że Kilińskiego ten test przeszła, tutaj od poniedziałku kierowcy jeżdżą według zasad wprowadzonych w połowie wakacji. Zielona testu niestety już nie przeszła. Dlaczego? Swoje pytanie skierowałem oczywiście do Zarządu Dróg i Transportu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gość
  • Gość
  • 13.10.2010 20:39

Już może lepiej niech nie robią tego priorytetu dla komunikacji miejskiej, bo skończy się tak, jak na ul. Narutowicza. Myślę tu o "wydzielonym" pasie dla autobusów, który równocześnie służy do skrętu w lewo. W praktyce powoduje jeszcze większe opóźnienia autobusów, po podczas gdy samochody na "zwykłym" pasie bez problemu przejeżdżają przez skrzyżowanie, autobusy muszą stać w korku, bo "wydzielony" pas jest zawsze blokowany przez samochody skręcające w lewo. Mniej zaradni kierowcy autobusów omijają ten korek jadąc wydzielonym pasem dla tramwajów (chyba każdy by wpadł na to, żeby autobusy jeździły tym pasem przez cały czas - no, ale to by było za proste). Sprytniejsi kierowcy cierpliwie czekają w korku na swoim "wydzielonym" pasie, bo doskonale widzą, że jak przyjadą spóźnieni na krańcówkę, to będą mogli sobie "odpuścić" 1, czy 2 kursy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.