Jan Witkowski, szerzej nieznany sekretarz miasta, może już od środy rządzić Łodzią. Przynajmniej przez kilka dni, do czasu aż premier wyznaczy komisarza, który zastąpi odwołanego w referendum prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.
W poniedziałek rano, gdy opadła wrzawa po gorącej referendalnej nocy, urzędnicy wojewody przystąpili do formalnego odsuwania Kropiwnickiego od władzy. Procedura jest prosta. Wojewoda Jolanta Chełmińska musi ogłosić w dzienniku urzędowy informacje o odwołaniu prezydenta. Powinna to zrobić "niezwłocznie", choć prawo nie precyzuje, ile dokładnie ma czasu. W tym momencie Kropiwnicki oficjalnie przestanie być prezydentem.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 19.01.2010 20:38
Kropiwnicki poszedł w odstawkę, ale cóż to może zmienić ? NIC! Przyjdzie nastepny- tylko pozornie rózny, bo w istocie,dla społeczeństwa, będzie podobny do poprzednika.
TA SAMA SZKLANA SZYBA - WSZYSTKO NIBY WIDAĆ ALE NIC NIE SŁYCHAĆ
Lesław Adamczyk 19.01.2010 12:19
Dziwne bo z-cy to ekipa prezydenta.Zwolnieni zawsze idą na zwolnienie bo zazwyczaj są bez godności i nie umieją przegrywać.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)