Facebook Google+ Twitter

Łódź: Łodzianie zdecydowali o losie prezydenta Kropiwnickiego

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-01-19 11:20

Według nieoficjalnych danych Miejskiej Komisji Wyborczej z godz. 23.30, około 125 tys. łodzian poszło wczoraj do lokali wyborczych. Decydowali, czy Jerzy Kropiwnicki nadal ma być prezydentem miasta.

 / Fot. PolskapresseOpozycja, czyli SLD i PO, niecierpliwie czekała na wiadomości z lokali wyborczych. Interesowała ich frekwencja, bo aby referendum było ważne, do urn musiało pójść 115.443 tys. łodzian.

W sztabie PO tuż po godz. 20 Jan Mędrzak, szef miejskich struktur Platformy, ogłosił, że frekwencja wyniosła 20 proc. Lepsze dane miał Sojusz Lewicy Demokratycznej. Już pięć minut po zamknięciu lokali wyborczych sztab SLD miał dane od swoich mężów zaufania z pięciu komisji. Wynikało z nich, że frekwencja wyniosła 23 proc. Ale o godz. 20.43 SLD-owscy mężowie zaufania z 80 komisji (wszystkich obwodów głosowania było 396 ) informowali, że frekwencja wyniosła 24 proc. W chwili zamykania tego numeru gazety nieoficjalna frekwencja oscylowała w granicach 125 tys. głosujących.

Zaplecze Jerzego Kropiwnickiego sztabu nie miało. Ale współpracownicy prezydenta mieli dobre informacje o przebiegu referendum. Wstępne wieści nie nastrajały ich optymistycznie. Michał Ciepłucha, asystent Jerzego Kropiwnickiego, wbrew obietnicom, że przekaże nam komentarz prezydenta, nie odbierał telefonu. Karol Chądzyński, szef ŁPO, stwierdził, że nie będzie komentował żadnych wyników. A Krzysztof Piątkowski, radny PiS, stwierdził lakonicznie: - Wstępne wyniki wskazują, że prezydent został odwołany. Należy to uszanować.

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego przebiegało spokojnie, choć odnotowano kilka incydentów. Rano zgłoszono, że nieznani sprawcy zerwali flagę narodową i tablicę z nazwą komisji nr 49, mieszczącej się w siedzibie komendy hufca ZHP przy ul. Wrześnieńskiej.

Do kolejnego incydentu doszło w południe na ul. Limanowskiego na Bałutach.

- Świadek zdarzenia powiadomił policjantów II komisariatu, że trzech nieznanych mężczyzn szło ulicą i rozwieszało plakaty z fałszywą informacją o adresach komisji obwodowych - mówi asp. Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Mężczyźni mieli około 50-60 lat. Są poszukiwani .

Policjanci zabezpieczyli fałszywki, które będą dowodem w tej sprawie. Jeśli "plakaciarze" zostaną zatrzymani, to odpowiedzą za popełnienie wykroczenia, za co grozi kara grzywny.

- Policja zajmie się też doniesieniem dyrektora Delegatury Urzędu Miasta Łódź-Polesie - dodaje Radosław Gwis. - Przed południem zauważył on, że na jednym z portali internetowych podawane są informacje o referendum. Zdaniem dyrektora, doszło do naruszenia ciszy referendalnej.

Czytaj dalej na stronie dzienniklodzki.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.