Pozycja materiału w rankingach:
Rzecznik prezydenta Łodzi Kajus Augustyniak otrzymał wczoraj rekompensatę za przykrości, jakich doznał od swojego szefa Jerzego Kropiwnickiego.
Rekompensata wynosi 6 tys. zł brutto i ma wynagrodzić Kajusowi Augustyniakowi stres, jakiego doznał po otrzymaniu "Złotego knebla" " przyznawanego przez łódzkich dziennikarzy dla najgorszego rzecznika roku. Kropiwnicki wcześniej nie ukrywał, że chciał po tym zwolnić Augustyniaka.
Wczoraj prezydent zmienił zdanie. Podczas konferencji prasowej ogłosił: - Otrzymałem list podpisany przez kilkunastu dziennikarzy stale obsługujących urząd. Zawierał całkowicie odmienną opinię o pracy mojego rzecznika. Dowiedziałem się też, że negatywną opinię na temat Kajusa Augustyniaka wyraziły osoby, które nie miały z nim kontaktów. Widocznie jest mało sympatyczny z wyglądu - powiedział Jerzy Kropiwnicki.
Kajus Augustyniak nie komentował decyzji prezydenta.
Jacek Walczak, prezes łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy
Polskich, które organizuje konkurs dla najlepszych i najgorszych
rzeczników prasowych roku, nie ukrywa zaskoczenie podważaniem wyników
plebiscytu. - Jestem zdumiony formą i miejscem przekazania informacji o
rekompensacie. Zarząd Stowarzyszenia na pewno odniesie się do tej
sprawy - stwierdził. (mm)
Zobacz także:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)