Facebook Google+ Twitter

Łódź. Odwołali Lipskiego, bo straż miejska źle funkcjonowała

Samowolne działania, niewykonywanie poleceń służbowych oraz brak planowania i przewidywania zagrożeń w odniesieniu do organizowanych w mieście imprez masowych - to kilka z powodów odwołania Pawła Lipskiego z funkcji komendanta straży miejskiej w Łodzi.

Funkcjonowanie Straży Miejskiej w Łodzi jest często krytykowane przez mieszkańców miasta. / Fot. Daniel Siwak (Archiwum)W ubiegły czwartek Tomasz Sadzyński, pełniący funkcję prezydenta Łodzi poinformował o odwołaniu Pawła Lipskiego ze stanowiska komendanta straży miejskiej w Łodzi. Trzy lata temu zastąpił on zwolnionego wówczas legendarnego już komendanta Sławomira Seligę.

Seliga został zwolniony m.in. ponieważ wyszło na jaw, że strażnicy miejscy remontowali w godzinach pracy dom zastępcy komendanta. Sam komendant natomiast pisał anonimowo pozytywne opinie o funkcjonowaniu podległej mu formacji. Paweł Lipski miał być lekiem na poprawę wizerunku strażników w Łodzi.

Jedną z decyzji, która odbiła się szerokim echem był zakup specjalnej ciężarówki, która miała pomóc w walce z "pudlarzami" (nielegalnie handlujący towarem z kartowych pudeł - przyp. autora). Strażnicy mieli rekwirować towar i przewozić go tym samochodem. Druga decyzja dotyczyła zakupu nowych radiowozów, które można powiedzieć, posiadały ekstra wyposażenie.

Ale czym tak naprawdę naraził się Lipski? Prezydent Sadzyński mówi, że powodów odwołania było kilka: brak stosownych działań straży miejskiej w zakresie rozwiązywania problemów, na które jest uzasadnione zapotrzebowanie społeczne (np. dopalacze), mało skuteczne działania podejmowane przez straż miejską (reprezentowanie stanowiska, że straż miejska nie ma możliwości prowadzenia skutecznych działań, w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego), niewykonywanie poleceń służbowych dot. podjęcia ustalonych działań m.in. w zakresie nielegalnego handlu czy niewłaściwego parkowania samochodów - konieczność upominania w tym zakresie, brak operatywności i inicjatywy by wypracować takie działania, które poprawią bezpieczeństwo w mieście, brak planowania i przewidywania zagrożeń chociażby w odniesieniu do organizowanych w mieście imprez masowych (propozycja stosowania ograniczeń, które zmniejszą potrzebę większego zaangażowania ze strony straży miejskiej).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Może straż miejska chodzi po ulicach w czapkach niewidkach? Też ich jakoś nie widzę na mim osiedlu, choć posterunek jest kilkaset metrów od mojego bloku. Co innego gdy od czasu do czasu jestem na ul. Piotrkowskiej. Tam strażników widać. Widocznie na Piotrkowskiej noszenie czapki niewidki strażników płci obojga nie obowiązuje. Jedna uwaga - Danielu, a mianowicie taka, że formacja ta w dalszym ciągu źle funkcjonuje bo sprawa jest w dalszym ciągu aktualna mimo odwołania jej komendanta. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.