Facebook Google+ Twitter

Łódź: pieniądze na trawniki wyrzucane w błoto

Łódź od dawna była miastem, w którym w miejscach dawnych trawników można było zastać klepiska, służące jako dzikie parkingi i psie ubikacje. W ubiegłym roku wydawało się, że to się zmieniło. Niestety, zmiana była iluzoryczna.

W zeszłym roku odnowiono trawniki wzdłuż alej Piłsudskiego i Mickiewicza. Część trawy położono z rolek, część zasiano, dodatkowo posadzono krzewy ozdobne. Jak pisze łódzka "Gazeta Wyborcza", inwestycja kosztowała milion złotych, które Zarząd Dróg i Transportu otrzymał z Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Niestety, trawa nie była od tego czasu podlewana, przycinana ani odchwaszczana. ZDiT bezradnie rozkłada ręce, tłumacząc się brakiem pieniędzy, ale jednocześnie znalazły się środki na położenie trawy w 7 innych miejscach w mieście - jaki będzie los tych trawników?

Ulica Narutowicza - jeszcze do niedawna w tym miejscu był nowy trawnik. / Fot. Marek JurkiewiczTrawniki niszczeją nie tylko z powodu niepodlewania. Nie postarano się o ich ogrodzenie, w wyniku czego są rozjeżdżane przez kierowców, którzy odreagowują w ten sposób swoje frustracje oraz niedobór miejsc parkingowych w mieście. Najlepszym przykładem jest ulica Narutowicza (odcinek Uniwersytecka-Kopcińskiego), gdzie ZDiT umieścił w ubiegłym roku dawno niewidzianą w tej okolicy trawę, ale trawniki od pierwszego dnia są przez kierowców systematycznie niszczone, tym samym marnotrawione są środki, które przeznaczono na odnowę trawników. Mieszkańcy tej okolicy próbują radzić sobie na własną rękę - wbijają tam kołki, kładą kamienie i cegły, ale to nie pomaga, a poza tym wygląda mało estetycznie. Podobny przypadek miał miejsce na pobliskiej ulicy Kamińskiego, gdzie nowo położone trawniki również służyły za miejsca parkingowe, a w marcu roboty prowadzone przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji doprowadziły najpierw do zalania trawników, a następnie do ich rozjechania przez ciężkie maszyny, w wyniku czego pieniądze przeznaczone na odnowę trawników zostały wyrzucone - i to dosłownie - w błoto.

Ulica Kamińskiego - jeszcze do niedawna w tym miejscu był nowy trawnik. / Fot. Marek JurkiewiczWe wrześniu ub.r., w sprawie trawników z Narutowicza postanowił interweniować Witold Kopeć, częsty użytkownik tej ulicy. Na jego pismo w tej sprawie, wicedyrektor ZDiT odpowiedział, że słupki tam co prawda postawione nie zostaną, bo "tworzenie lasu słupków byłoby technicznie i ekonomicznie nieuzasadnione i nieestetyczne", ale "liczymy na kulturę kierowców i mieszkańców naszego miasta oraz oraz przestrzeganie przepisów prawa". I w tym sposobem trawniki są dalej rozjeżdżane. Do czasu, aż rozpisany zostanie kolejny przetarg na położenie trawników w tym samym miejscu. Przetarg, w którym ktoś wygra i dla niego taka strategia będzie opłacalna i "ekonomicznie uzasadniona".

Ulica Wierzbowa. / Fot. Marek JurkiewiczUkładanie samych tylko trawników pozbawione jest sensu. Miasto powinno zamawiać wyłącznie kompleksową usługę, polegającą na zasianiu trawnika, jego ogrodzeniu i systematycznej pielęgnacji. W sytuacji ograniczonej ilości środków lepiej przeznaczyć je na mniejszą liczbę trawników - lepiej przecież utrzymywać w dobrym stanie jeden trawnik, niż wydać pieniądze na siedem nowych, z których po tygodniu zostaną tylko błotniste kałuże. Każdy trawnik powinien być ogrodzony - i to najlepiej nie słupkami, a ładnym, estetycznym płotkiem - bo w przypadku braku ogrodzenia można być pewnym, że w ciągu 24 godzin na trawniku zaparkuje pierwszy kierowca-wandal.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

W niektórych miejscach, gdzie chodniki są wąskie, trawniki są rzeczywiście niepotrzebne, ale to osobna sprawa. Brak parkingów to też osobna sprawa - duża odległość od miejsca parkingowego nie usprawiedliwia niszczenia trawników (tak samo jak np. brak samochodu nie usprawiedliwia kradzieży cudzego auta). W centrum Łodzi brakuje zwłaszcza dużych parkingów - jeśli są, to tylko przy centrach handlowych - oraz wielopoziomowych (poza Galerią Łódzką nikt chyba na to nie wpadł). Władze od lat problem parkingów odkładały na później, w wyniku czego na placach, powstałych po wyburzonych kamienicach namnożyły się dziadowskie pseudoparkingi, tzw. "płatne niestrzeżone".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.04.2009 13:54

Skoro trawniki są rozjeżdżane to widać, że brakuje miejsc parkingowych. Więc może zamiast grodzić te miejsca i utrudniać parkujacym życie, część trawników zlikwidować i zrobić tam parkingi - a pieniądze z nich wykorzystać na pielęgnację pozostałych trawników?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ZDiT teraz panuje strszaaaaszny bałagan, więc nie spodziewałbym się wielkich deklaracji... Moim zdaniem powinny postawić tam barierki... Tak profilaktycznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.04.2009 17:04

a pmiętacie jak za Gomułki i za Gierka malowano !!!!!!!!!!!!! trawniki na zielono?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.