Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174238 miejsce

Łódź pije najwięcej!

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-10-05 07:50

Od szóstej rano w sklepie przy ul. Kilińskiego słychać brzęk przesuwanych przez ekspedientki butelek. Stali klienci proszą o "jagodziankę na kościach" po 3,50 zł za pół litra, dwustugramowe "pociski" po 6,50 zł z monopolową gorzałą i puszki wzmacniacza, czyli piwa.

To ostatnie próbują wypić już za rogiem sklepu, ale z denaturatem idą do bramy, bo trzeba go rozcieńczyć - mówi szeptem pani Małgorzata. - Według mnie ludzie piją więcej niż pili...

Ranking z promilami



W opublikowanym niedawno raporcie Urzędu Statystycznego w Łodzi widnieje infografika obrazująca roczne spożycie alkoholu na jedną osobę we wszystkich województwach. Łódzkie jest w tym rankingu na pierwszym miejscu w Polsce. W opinii ekspedientki Małgorzaty, że ludzie piją coraz więcej, jest więc coś na rzeczy. / Fot. Fot. Archiwum/Paweł Łacheta

Widać to także w izbie wytrzeźwień. Przewinęło się przez nią w ubiegłym roku 13.640 osób, a w I półroczu tego roku już 7.500. Ponad 8.200 "podniesiono" z ulicy (w pierwszym półroczu br. - 5.000).

Bo pójdziesz się napić



Opilstwo popycha do ekscesów i ścina z nóg jak Polska długa i szeroka, ale uderza jedna cecha rezydentów łódzkiej "wytrzeźwiałki"; w 2006 roku aż 13.100 klientów izby było na bezrobociu, z tego 2.900 mieszkało pod gołym niebem (w I półroczu 2007 r. odpowiednio: 7.490 i 1.810). Tłumaczyli, że bez pracy i dachu nad głową nie da się żyć na trzeźwo, więc uciekają w alkohol.

Poranek w izbie wytrzeźwień jest najtrudniejszą chwilą dla noclegowiczów, jeszcze wydychających opary wypitych procentów. Nowicjusze z podkulonym ogonem wracają do żon, pozostali szukają szybkiego klina, żeby odpędzić objawy "dnia wczorajszego". Ci, z którymi personel izby jest już na ty, słyszą taki tekst: - Słuchaj, Janek, proponujemy ci, żebyś nie wychodził teraz do domu, czy gdzie tam przebywasz, bo jesteś na głodzie i pierwsze, co zrobisz, to pójdziesz się napić. Odtrujemy cię, odwszymy, wykąpiemy, dostaniesz czyste ubranie. Położysz się w hostelu, okrzepniesz trochę i pomyślimy, co dalej z tobą zrobić. Załatwimy dowód, parę złotych z opieki, ale pod warunkiem, że będziesz nocował osiem tygodni w hostelu i chodził na terapię do zakładu leczenia uzależnień przy ul. Niciarnianej.

- Najczęściej słyszymy "nie", ale mamy kilkadziesiąt takich osób, które przemogły ciąg i po raz pierwszy od 20-30 lat zaznały życia w trzeźwości. Wytrzymują bez kielicha rok, dwa, ale dobre i to - uważa Antoni Pisarski, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

a jacha;-) piją jak diabli;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.