Facebook Google+ Twitter

Łódź. Podróże na koszt podatnika

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-09-24 07:52

Za blisko 90 tys. przejechanych kilometrów kancelaria Sejmiku Województwa Łódzkiego zwróciła radnym prawie 70 tys. zł. Okazuje się, że radny ma miesięczny limit 800 zł na krajowe podróże służbowe, a radny funkcyjny 1 tys. zł.

 / Fot. APPZ tego przywileju może korzystać 30 rajców, a w budżecie zarezerwowano na ten cel 270 tys. zł. Tymczasem sejmik Śląska ma do dyspozycji 10 tys. zł, Wielkopolski 23 tys. zł.

Rekordzistą w woj. łódzkim jest radny Jan Wojtera (Samoobrona), który za przejechane przez osiem miesięcy tego roku 10 tys. km otrzymał refundację 7 tys. 846 zł. Wojtera szefowi sejmiku deklarował z zadziwiającą regularnością przejechanie po 1250 km w każdym miesiącu.

W tej regularności radny nie widzi nic podejrzanego. Twierdzi, że jego delegacje to nie tylko uroczystości, ale przede wszystkim spotkania z wyborcami, którzy zgłaszają mu problemy.

Tylko o 200 km ustępuje Wojterze Irena Nowacka (LiD), która zgłosiła przejechanie 9,8 tys. km i otrzymała ponad 7,7 tys. zł zwrotu kosztów.

Andrzej Chowis (PSL) przejechał ponad 7,7 tys. km i dostał 6,7 tys. zł, niewiele mniej, bo ponad 6,5 tys. zł, zrefundowano Michałowi Kaczmarkowi (LiD). W czołówce są też Krzysztof Kwiatkowski (PO) - 5,2 tys. zł oraz Sławomir Miłek, który co miesiąc deklaruje równo po 1020 km (z wyjątkiem sierpnia).

Z 36 radnych z limitów nie może korzystać pięcioro zasiadających w zarządzie województwa oraz przewodniczący Sejmiku, jeżdżący autami Urzędu Marszałkowskiego. Tysiąc złotych limitu należy się radnym funkcyjnym, począwszy od wiceprzewodniczących komisji aż do wiceprzewodniczących Sejmiku. To aż 21 osób. Jako "zwykły" radny z przywilejów tych nie korzysta Krzysztof Dudek (PiS), a funkcyjni, którzy nigdy nie zażądali refundacji, to: Wiesław Dobkowski i Grzegorz Michalak (obaj PiS) oraz Jacek Zacharewicz, Waldemar Przyrowski, Marek Trzciński i Włodzimierz Kula (wszyscy PO).

- Nie mogę odmówić podpisania delegacji, bo radni mają do tego prawo - mówi przewodniczący Mazur. Regulamin zwrotów kosztów to kwestia ustaleń danego sejmiku. I tak prawie dwukrotnie większe woj. mazowieckie 45 radnym przyznało po 500 zł limitu. Nieco mniejsze od łódzkiego woj. śląskie na 44 radnych wydaje tylko 10 tys. zł. Wychodzi na to, że radni sejmiku łódzkiego tylko przez 8 miesięcy tego roku wyjeździli siedem razy więcej niż przez cały rok zdołają wykorzystać wszyscy ich koledzy ze Śląska.

Ile dostali pozostali radni (w tys. zł)
Artur Bagieński (PSL) - 4,8
Tadeusz Gajda (PSL) - 4,4
Wiktor Olszewski (PO) - 4
Agata Sadowska (PO) - 3,6
Piotr Grabowski (PiS) - 3,2
Wojciech Szczęsny-Zarzycki (PiS) - 2,5
Przemysław Błaszczyk (PiS) - 2,3
Artur Dunin (PO) - 1,5
Jacek Popecki (Samoobrona) - 1
Grzegorz Wojciechowski (PiS) - 133 zł
Marcin Darda
-
Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.