Pozycja materiału w rankingach:
Sprawa niezbyt ładnych gablot reklamowych, zakupionych przez Urząd Miasta Łodzi za 564 tys. zł ma swój ciąg dalszy. Jak ustalił "Dziennik Łódzki", te same tablice można kupić od tego samego producenta po dużo niższej cenie.
Przypomnę: wiosną bieżącego roku Urząd Miasta Łodzi zamówił 50 tablic reklamowych, tzw. city light posters. Zapłacił za nie ponad 560 tysięcy złotych, dokładnie 11275 zł brutto za sztukę. Nie zostały zakupione z myślą o umieszczeniu w konkretnym miejscu. Lokalizacji szukano dla nich na siłę dopiero po nabyciu. Najpierw zostały upchnięte jedna obok drugiej na placu Wolności, który jest jako całość zabytkiem rejestrowym. Po interwencji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków przeniesiono je na aleję Piłsudskiego, pomiędzy ulicami Piotrkowską i Sienkiewicza (wzdłuż drogi do Galerii Łódzkiej).Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 31 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Zwykły, przeciętny internauta, korzystający czasem ze swobody wyrażania opinii.
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Jarek 07.04.2012 22:36
Za podobną cenę firma NTS z Wrocławia proponuje nowoczesne rollpostery z podświetleniem LED a nie takie kaszaloty, kto wybrał taki badziew?
Ewa Łazowska 10.08.2009 22:35
Jasne. Widocznie jednak zdaniem włodarzy miasta lepiej jest się reklamować za pomocą drogich tablic. Co do ławek - zgadza się. A ogródki piwne z ławkami mają za to większe obroty, co z kolei powoduje, że ich właściciele płacą większe podatki do kasy miasta. W tym szaleństwie jest metoda.
Marek Jurkiewicz 09.08.2009 16:37
Zwłaszcza że miasto (zresztą nie tylko Łódź, tak jest w wielu miastach w Polsce) wymaga inwestycji. Brakuje pieniędzy na sprzątanie, wywóz śmieci, na remonty budynków komunalnych, a tory tramwajowe są w stanie stwarzającym poważne zagrożenie dla życia pasażerów. A na samej ulicy Piotrkowskiej (tzn. quasi-deptak od pl. Wolności do al. Piłsudskiego) jest tylko 6 ławek. Tak więc dla porównania: za te pieniądze, które wydano na tablice reklamowe, można było kupić 700 ławek i to nie jakichś dziadowskich, tylko takich, jakie obecnie można spotkać w parkach.
Ewa Łazowska 09.08.2009 15:16
Nie od dziś wiadomo, że pieniądze podatników są marnotrawione na różne bzdety. Jak ich zabraknie (oczywiście pieniędzy, a nie bzdetów) - można wtedy w majestacie prawa podnieść podatki i bilans się wyrówna. Ech...
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)