4 września przed godziną 10, na skrzyżowaniu ulicy Tatrzańskiej i Dąbrowskiego pojawili się strażnicy, tym razem bez urzędników.
Strażnicy ustawili się niedaleko miejsca, w którym handlowali z pudełek sprzedawcy. Dwa radiowozy stały przed godziną 10 w okolicy sklepu Rossmann przy ulicy Tatrzańskiej. W jednym z samochodów był patrol straży miejskiej, który obserwował czy żaden z handlujących tu kupców nie zacznie rozkładać towaru. Kolejny patrol stał po przeciwnej stronie ulicy. Handlujących osób jeszcze nie było na miejscu.
Dąbrowskiego kilka dni temu, w celu zarekwirowania towaru i przewiezieniu do specjalnego magazynu. Handlarki nie dały jednak za wygraną, układając towar w piramidę i obstawiając go dookoła. W kierunku strażników poleciały towary, przeznaczone do sprzedaży.Zobacz także:
Artykuły
(172)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.34)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz
Ostatnie artykuły autora:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)