Tomasz Sadzyński, łódzki radny PO i sekretarz Urzędu Marszałkowskiego będzie rządził Łodzią do końca obecnej kadencji samorządu. Oficjalna nominacja na po. prezydenta będzie w poniedziałek.
Z Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego wysłano wszystkie niezbędne dokumenty podpisane przez Sadzyńskiego. Teraz, aby formalności stało się zadość, podpisze je Donald Tusk, premier RP, i niezwłocznie odeśle do Łodzi.
Tomasz Sadzyński w piątek rano, kilka minut przed godz. 8 pojawił się w gabinecie Jolanty Chełmińskiej, wojewody łódzkiego. Właśnie po to by wypełnić niezbędne dokumenty. Nie chciał rozmawiać o przyszłości miasta, o pierwszych decyzjach jakie podejmie, ani o nominacjach dla swoich zastępców.
Zastrzegał, że przyszedł tylko "złożyć i podpisać dokumenty", nie czuje się jeszcze po. prezydenta Łodzi, bo "nominacji nie ma". Ustaliliśmy, że decyzja że to właśnie Sadzyński będzie tzw. komisarzem zapadła ostatecznie w czwartek wieczorem.
- Tomka czeka trudny weekend, musi wszystko sobie przemyśleć i poukładać,
pierwsze decyzje będą najważniejsze - mówiła Jolanta Chełmińska.
Tomasz Sadzyński jest radnym PO, choć formalnie do partii nie należy. Wystąpił z niej kiedy objął stanowisko sekretarza Urzędu Marszałkowskiego, tego wymagały przepisy. Ale nada jest radnym klubu
Platformy Obywatelskiej w łódzkiej Radzie Miejskiej, ale przed objęciem nowej funkcji będzie musiał zrzec się mandatu radnego, tego wymagają przepisy. Dopełnienie formalności nastąpi prawdopodobnie na najbliższej sesji Rady Miejskiej, zaplanowanej na 4 lutego. Sadzyński oficjalnie już złożył mandat u przewodniczącego Rady Miejskiej. Kolejną osobą na liście, która mogłaby wejść do rady na jego miejsce jest Grażyna Przanowska, związana zawodowo z łódzkim Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym.
Sadzyński skończył wydział administracji UŁ, ma 34 lata i dwóch synów.