Facebook Google+ Twitter

Łódź: wybór kuratora oświaty w atmosferze skandalu

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-06-23 07:16

Kurator oświaty ze skandalem w tle - przedstawicielka resortu edukacji "straszyła" komisję Romanem Giertychem

Beata Florek, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 203 w Łodzi, wygrała konkurs na stanowisko kuratora oświaty w Łodzi. Wybór odbył się w atmosferze skandalu. Uczestnicząca w obradach komisji przedstawicielka resortu edukacji najpierw zażądała przerwania obrad, a kiedy postulat został odrzucony, stwierdziła, że jej szef Roman Giertych wybranego kandydata i tak nie zaakceptuje.

Komisja miała przesłuchać 13 osób. Jednak reprezentująca ministerstwo Elżbieta Kiełbasińska oświadczyła, że pisemne prezentacje Doroty Szafran (obecnej wicedyrektorki wydziału edukacji łódzkiego magistratu) i Leszka Surosza (byłego kuratora oświaty) są tak podobne, iż zachodzi podejrzenie plagiatu. W związku z tym, jej zdaniem, należało unieważnić posiedzenie komisji.
- To był tylko pretekst do przerwania obrad. Koncepcje kandydatów nie są pracami naukowymi, żeby rozpatrywać je pod kątem plagiatu - uważa Piotr Bara, szef jednego z nauczycielskich związków zawodowych, zasiadający w komisji. Inny jej członek, Jarosław Berger dodaje: - Na przesłuchanie nie stawili się ani pani Szafran, ani pan Surosz. Wystarczyło odrzucić ich kandydatury i wybierać spośród pozostałych jedenastu osób.

W kuluarach mówiono, że prawdziwym powodem zerwania wyborów miał być brak porozumienia między koalicjantami z PiS i LPR co do odpowiedniego kandydata na stanowisko kuratora.
Po chwili konsternacji, wywołanej wnioskiem Kiełbasińskiej, zarządzono głosowanie. Dziewięciu członków komisji było za jego odrzuceniem. Tylko dwie - autorka oraz Ewa Konikowska-Kruk, koleżanka z ministerstwa - głosowały za przerwaniem obrad. Komisja postanowiła kontynuować posiedzenie.
- Wtedy urzędniczka z ministerstwa chwyciła za telefon i po krótkiej konsultacji oświadczyła, że minister Roman Giertych i tak nie zgodzi się na powołanie wybranego przez nas kuratora - mówi Berger.
Z kim rozmawiała urzędniczka? Członkowie komisji twierdzili nieoficjalnie, że z ministrem Giertychem. Kiełbasińska nie chciała z nami rozmawiać na ten temat. Ireneusz Rymanowski, szef komisji, próbował łagodzić sytuację: - Potem pani Kiełbasińska wycofywała się z tej wypowiedzi. A rozmawiała nie z Giertychem, tylko ministerialnym prawnikiem - mówił Rymanowski.

Okolicznościami wyboru łódzkiego kuratora oświaty jest zbulwersowana posłanka PiS Maria Nowak, wiceprzewodnicząca Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. - Połączenia telefoniczne z obrad komisji konkursowej są niedopuszczalne. Zwracałam już na to uwagę w Ministerstwie Edukacji. Zachowanie przedstawicielki resortu może stanowić podstawę do unieważnienia rozstrzygnięcia konkursu. Przewodniczący komisji powinien złożyć skargę na jej zachowanie - mówi Maria Nowak. I dodaje: - Nic mi nie wiadomo o tym, by PiS i LPR umawiały się co do wyboru kuratorów oświaty.
A co na to ministerstwo edukacji? Kaja Małecka, rzeczniczka resortu, mimo wcześniejszych obietnic, nie skomentowała sprawy.
Kuratora oświaty nie było w Łodzi od 24 lutego.
(k, pb) - Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.