Facebook Google+ Twitter

Łódź: Zabawa w kotka i myszkę z policją

Choć od dwóch tygodni na ulicy Zachodniej i alei Kościuszki wprowadzono nową organizację ruchu, to kierowcy nadal regularnie łamią wprowadzony zakaz wjazdu. Nie zwracają nawet uwagi na stojące patrole policji i straży miejskiej.

Znaki wyraźnie zakazują wjazdy pojazdom (poza autobusami MPK i taksówkami), jednak jak widać kierowcy nie przestrzegają nowej organizacji ruchu. / Fot. Mateusz Trzuskowski Budowa Łódzkiego Tramwaju Regionalnego rozpoczęła się 7 lipca, czyli jeszcze w okresie wakacyjnym. Na ulicy Pabianickiej od Ronda Lotników Lwowskich do Placu Niepodległości jezdnia zwężona została do jednego pasa w każdym kierunku ruchu. Na ulicy Zachodniej i alei Kościuszki od Ogrodowej do Żwirki na czas robót torowych zwężono jezdnię zachodnią.

Po wakacjach w obawie przed zakorkowaniem miasta Zarząd Dróg i Transportu wprowadził zmiany w organizacji ruchu na ulicy Zachodniej i alei Kościuszki od Ogrodowej do Żwirki. Na jezdni wschodniej, pas bliżej chodnika oddano autobusom zastępczym Z1 i Z2 oraz taksówkom, natomiast na drugi pas mogą wjeżdżać pozostałe samochody. Nieremontowany pas jezdni zachodniej urzędnicy przeznaczyli tylko dla autobusów zastępczych Z1 i Z2, taksówek oraz pojazdów, które wykonują docelowe wjazdy gospodarcze. Miało to usprawnić funkcjonowanie transportu miejskiego w tym rejonie.

Zabawa w kotka i myszkę trwa

Takie znaki stoją na ulicy Zachodniej i alei Kościuszki (w kierunku Mickiewicza) od 3 września. Mimo tego kierowcy łamią zakaz wjazdu licząc na uniknięcie mandatu. / Fot. Mateusz Trzuskowski
Choć znaki informujące o zakazie wjazdu na jezdnię zachodnią ustawione są w widocznym miejscu przed każdym skrzyżowaniem, to nie wszyscy kierowcy chcą podporządkować się nowej organizacji, utrudniając jednocześnie podróżowanie pasażerom MPK.

Patrole łódzkiej drogówki i straży miejskiej czasem nie nadążają z zatrzymywaniem aut, które wjeżdżają na zakazany odcinek. Kierowcy albo starają się nie widzieć stojących funkcjonariuszy przyśpieszając natychmiast, kiedy ich zobaczą, albo w ostatniej chwili zjeżdżają na parking, powodując zagrożenie dla innych kierujących. Tak dzieje się najczęściej za skrzyżowaniem przy Ogrodowej. Nie skutkują nawet wysokie mandaty do 500 zł!

Mandatowa ruletka


Na tym odcinku oprócz taksówki i autobusu nie powinno być innych pojazdów. / Fot. Mateusz TrzuskowskiNa Zachodniej między ulicami Legionów a Próchnika postanowiłem zapytać kierowców, dlaczego wjeżdżają na ulicę mimo wyraźnego zakazu.

Pan Andrzej, kierowca opla ze Zduńskiej Woli: - Jestem spoza Łodzi no i pojechałem po prostu na pamięć. Teraz będę już wiedział jak pojechać objazdem. Na szczęście dostałem tylko 50 zł mandatu.

Pani Agata, kierowca toyoty z Łodzi: - Liczyłam, ze uda mi się przejechać, bardzo się spieszyłam do banku na Kościuszki. Nie udało się, bo z nagle strażnik pomachał mi tym czerwonym lizakiem i musiałam zjechać. Nie dość, że spóźniłam się 20 minut to jeszcze muszę zapłacić 250 zł mandatu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Dobre :-) (+) Foto na spontanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale wtedy to by była agencja tylko łódzka... A co z EMPiKiem? Zapłakali by się za Tobą :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.09.2007 22:12

oczywicie ++:D a co powiecie na temat agencja fotograficzna "Mateusz":D a zdjecia robilem nie wiedzac nawet czy bedzie daniel cos pisal:D poprstu zrobilem:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak w ogóle to bez zdjęć Mateusza nie miałbym ilustracji do wielu ostatnich tekstów... Mateo wielkie dzięki!!! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie możesz dać mi plusa to się z nim podzielę ;-) :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.