Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28007 miejsce

Łódź. Zarośnięte trawniki i pobocza chodników [Zdjęcia]

Gdy wiosną zieleń zaczyna bujnie rosnąć, niektóre trawniki w Łodzi długo nie mogą doczekać się przycięcia traw i zlikwidowania chwastów. Czy w innych miastach też występuje ten problem?

1 z 8 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Fot. Marek Chorążewicz
Fot. Marek Chorążewicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Na moim osiedlu koszą trawniki do gołej ziemi w związku z czym gdy kilka dni nie pada - zamiast zieleni mamy wyschniętą ziemię. W dodatku usunięto z trawników większość drzew i krzewów ( było bardzo dużo owocowych) bo przeszkadzają w koszeniu no i liście i owoce spadają i jest bałagan. A ja zgadzam się z Panem Grzegorzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też uważam, że zadbany trawnik z kwiatkami wygląda ładniej, ale wiem z doświadczenia że na takowy kierowcy wjeżdżają bez oporów, a w chaszcze się boją, więc w naszym dziwnym kraju zaniedbanie czasem nie jest takie złe. ;-)
Pomyślałem sobie w tej chwili, że można by łatwo skasować problem z ludźmi przechodzącymi przez dwujezdniowe drogi na przełaj sadząc na pasie zieleni żywopłoty z pokrzyw, ostów, bądź np kolczastego głogu, który pięknie kwitnie i w ogóle ładnie wygląda. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest podobnie. Np. coś w rodzaju kapustki rośnie w kratce ściekowej przy krawężniku. hyba to pokażę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz, ciekawe spojrzenie nie pozbawione racji. Zawstydziłeś mnie trochę...
Rzeczywiście, czy musimy zawsze patrzeć z takim malkontenctwem?

A może popatrzeć na wszystko, na nasze otoczenie i życie w ogóle zupełnie z innej perspektywy? To mówię zupełnie serio.

Ale przytoczę zdarzenie rzeczywiste z czasów, gdy byłem jeszcze wykładowcą w Akademii Medycznej w Gdańsku. Mój starszy kolega wykładowca, pułkownik, w jednej z wolnych rozmów w przerwie między zajęciami udowadniał studentom pozytywy powodzi, która dotknęła wtedy okolic Włocławka. Wytoczył nie byle jaki argument, bo wylewy Nilu w starożytności i twierdził całkiem serio, że przecież gleba po powodzi jest bardziej żyzna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem to nie jest problem. Wprost przeciwnie - należy się cieszyć. Raz, że taka roślinność generuje dużo więcej tlenu i pochlania dużo więcej hałasu i zanieczyszczeń, skuteczniej izolując chodniki od jezdni, a dwa że kierowcy na niej nie zaparkują tak jak robią to bez żenady na trawniku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najgorzej jest tam, gdzie istnieją kłótnie o to, kto ma obowiązek koszenia traw i dbania o dany skrawek terenu.
Codziennie przechodzę obok rzeczki Jasień. Wzdłuż jej przebiegu ulice maja więc z nią naturalną styczność i dlatego sprząta się tutaj dość rzadko. Jeden odpowiedzialny spogląda na drugiego, a teren jest niesamowicie zarośnięty. Stąd również rozprzestrzeniają się chwasty na całą Łódź.

Wcale nie lepiej wyglądają okolice prywatnych posesji. Wielu właścicieli uważa, że to co za płotem to nie jego, dlatego olbrzymie części różnych bylin, krzewów i drzew wystają na ogromne odległości poza płot.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poruszam się w promieniu 10-12 km od centrum Szczecina . Takich chaszczy nie widziałam . Na peryferiach jest już gorzej .Jednak nie widziałam aby chwasty zarastały chodniki .
Szczecin czeka na Zlot Żaglowców , codziennie widzę jak koszą trawę . Pewnie niedługo będą malować bo długo nie pada deszcz :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesamowita bujność! W Elblągu jest podobnie...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.