Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28710 miejsce

Łódź - "złe miasto"? Ależ skąd!

Łódź można kochać albo nienawidzić. Teza dość radykalna, ale chyba prawdziwa. I dotyczy nie tylko samych łodzian, ale mieszkańców innych miast. Bo jaka jest opinia o Łodzi?

Jedna z łódzkich kamienic / Fot. Agnieszka KopczyńskaPowszechna opinia to taka, że Łódź jest miastem brudnym, szarym, nieciekawym. Jednym słowem miastem byle jakim. Nie zgadzam się z tą opinią. Być może przemawia przeze mnie patriotyzm lokalny, bo nie boję się powiedzieć, że kocham moje miasto. Nie da się ukryć, że do najczystszych nie należy. Wiele rzeczy mnie też tu drażni, ale jest coś takiego, co mnie do tego miasta przyciąga. Klimat, którego nie da się opisać.

Co wkurza, drażni i denerwuje

Nie wiem czy tak jest w każdym mieście, u nas na pewno jest to problem. Dość prosty do rozwiązania, ale jakby niezauważany przez władze miejskie. O co chodzi? O brak koszy na śmieci. Do szału mnie doprowadza, że przez pół drogi niosę papierek w ręku. Przecież go nie rzucę na ziemię, bo nie wolno. I idę z tym papierkiem kilkadziesiąt metrów, wyglądam mało poważnie, aż w końcu nie wytrzymuję i rzucam go na ziemię. Myślę przy tym – trudno, nie ma koszy, nie moja wina. Sądzę, że to schemat powielany przez wiele osób. Taki rodzaj buntu.

Punkt drugi na liście? Komunikacja miejska. To taki problem jeździć punktualnie? Chyba nigdy tego nie zrozumiem. Więc się buntuję. Dlaczego? Bo wychodzę rano z domu, pełna optymizmu kroczę do pracy. I po 30 minutach spędzonych na przystanku w oczekiwaniu na ten magiczny pojazd, cały optymizm ulatnia się ze mnie.Plac Wolności w Łodzi / Fot. Agnieszka Kopczyńska Efekt? Do pracy przybywam wściekła. Pociesza mnie fakt, że w pozostałych miastach nie jest lepiej.

Rekompensata

Rynek Staromiejski w Łodzi / Fot. Agnieszka KopczyńskaMimo niedogodności, wciąż tu mieszkam i nie chcę uciec. Już raz uciekłam. Ze Szczecina, właśnie do Łodzi. Widzę, że Łódź się stara, że coś się w tym mieście dzieje. Miasto oferuje swoim mieszkańcom bardzo wiele, tylko mieszkańcy nie zawsze chcą z tego korzystać. Przykłady? Przynajmniej 16 muzeów, kilkanaście teatrów, które proponują ciekawy repertuar. Wiele pubów, klubów czy restauracji. Nie mówiąc już o Zoo, ogrodzie botanicznym, palmiarni czy kinach studyjnych. Wymieniać można dalej mniejsze czy większe przedsięwzięcia; tylko po co? W końcu nie chcę nikomu udowadniać, że moje miasto jest "fajne". Nie muszę. Szkoda tylko, że często sami mieszkańcy tego nie zauważają i nie doceniają. Bo przecież wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Bartek Jaworski
  • Bartek Jaworski
  • 30.12.2011 12:53

Byłem w Łodzi nie raz i sądzę, że to jest drugie co do brzydoty, po Katowicach, miasto. Remont nie wiele by zmienił wygląd miasta. Po architekturze można wywnioskować po 5 sekundach, że to jest miasto robotnicze. Jest pare miejsc które warto zwiedzić, ale ludzie MPK to chyba bierze przykład wyglądu i częstotliwości kursowania z Kijowa - komunikacja to wstyd!!!!! Najgorsza w Polsce w dodatku te torowiska, czułem się jak w parku rozrywki. Tramwaje również nie są zbyt zadbane (chociaż podoba mi się zapowiadanie następnego przystanku) :) Piotrkowska to również jakaś pomyłka, jedynie Manufaktura mi się podoba. Tak w sumie to poza Manufakturą, czy galerią Łódką to nic tam nie ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cezary
  • Cezary
  • 04.08.2011 21:01

Mieszkam niedaleko Łodzi, aż niecałe 10km, w Konstantynowie. W zasadzie w Łodzi bywam rzadko, bo raczej nic mnie do niej nie ciągnie. Jedynym sensownym miejscem, gdzie tak na prawdę można chwilkę czasu spędzić jest Manufaktura. Co prawda też niewiele się tam dzieje, ale lepszy rydz niż nic. Wracając do tematu komunikacji miejskiej to opinii nie mam, bo nią nie jeżdżę, ale żeby zauważyć wszechobecny brud i patologię nie trzeba mieć dobrego wzroku. Owszem, tej patologii jest wszędzie dużo, ale każdy się zgodzi, że tyle jak w Łodzi. Z drugiej strony ma jakiś tam swój urok, może nie tuzinkowy, ale chociaż żadne inne miasto tak nie wygląda jak właśnie rozległa, biedna centralna łódeczka :) To miasto rozwinęłoby się szybciej, gdyby nie urzędnicy to wszystko ich wina, nie mieszkańców. Osobiście chcąc zamieszkać w Łodzi wybrałbym spokojniejsze dzielnice, Teofilów, Retkinia, Smulsko, za żadne skarby nie zamieszkałbym w śródmieściu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anonim
  • Anonim
  • 26.06.2011 20:38

Jeśli chodzi o sam artykuł to fajny, taki lokalny patriotyzm. Piszę ten komentarz 3 lata od aktualizacji i jako student który jest z innego regionu Polski muszę napisać że w Łodzi jest syf, dobrze jest tylko w miejscach w których jest sporo osób, typu manufaktura, galeria Łódzka na osiedlu studenckim bądź innych miejscach gdzie jest ruch i są obce pieniądze(przyjezdnych) jeśli się wysiądzie w innym miejscu to prawdopodobnie się nie wróci już do domu. Dużym minusem są tu kibice widzewa i łks'u, pytający się za kim się jest i tylko czekający aby komuś dowalić. Ale wracając do tego czym się zajmuję czyli bycia studentem, ogólnie ręce opadają, nie wiem jakim cudem mój wydział dostał akredytację ale moim skromnym zdaniem nie powinien, zaraz pewnie odezwą się osoby, lokalni patrioci, "Łódź się nie podoba to wy****" i zamierzam to zrobić jak najszybciej jednak skoro są to publiczne pieniądze za jakie budowane oraz utrzymywane są te wydziały to chcę się wypowiedzieć. Poziomu na tych studiach nie ma wcale, a dlaczego jest tu tylu studentów? właśnie z tego powodu który przed chwilą napisałem, nie muszą się uczyć, ciągle imprezują, na osiedlu studenckim też promowane są osoby które im głupsze i gorzej się uczące tym mają lepiej. Jednym słowem jeśli ktoś się chce pobawić i za pieniądze rodziców przeżyć 5 lat libacji po których nie znajdzie pracy w zawodzie a może nawet żadnej to polecam w 100% jednak jeśli ktoś jest chociaż trochę ambitny to niech idzie w jakiś normalny region Polski studiuje nawet zaocznie a z tych studiów coś wyniesie, niestety w Łodzi kadra "naukowa" jest taką jedynie z nazwy, wiadomo są nieliczne wyjątki jednak to ciągle mało. Piszę tą wiadomość ponieważ ja popełniłem duży błąd idąc do tego miasta na studia jedynie ze względu na to że nie chciało mi się dojeżdżać z domu na uczelnie oraz chciałem zażyć trochę studenckiego życia, czy watro? zdecydowanie nie, ponieważ studia trwają jedynie 5 lat, a później za takie błędy trzeba płacić resztę życia. Podpisuję się jako anonim ponieważ rodowici Łodzianie to straszne chamy i nie chciał bym mieć z nimi do czynienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w każdym razie krytyka została przyjęta. :) W końcu jednym się spoda innym nie i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

argument, że ktoś może napisać lepszy artykuł skoro krytykuje ten nie jest merytoryczny

Komentarz został ukrytyrozwiń

CountD
zawsze możesz napisac lepszy tekst od tego o swoim mieście :). Pisałam o tym co mnie denerwuje i co mi się podoba. W końcu nie każdy musi się z tym zgodzic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na komunikację miejską narzeka każdy mieszkaniec miasta, gdzie wspomniana funkcjonuje. Nie ma więc w tym nic nadzwyczajnego.
Czuję pewien niedosyt, bo taki tekst można by napisać o dowolny polskim mieście. Uniwersalność artykułu nie jest tu jego atutem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ostatnio mknąć na północ naszego kraju co najmniej raz w tygodniu muszę przejechać przez Łódź, brrrrrr (to o korkach), reasumując, ciekawy tekst :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) za patriotyzm lokalny! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje mój pierwszy + :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.