Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

158334 miejsce

Łodzianie spędzają przerwę świąteczną w domach

Łódzka młodzież twierdzi, że w swoim mieście się nudzi. Dlaczego? Przecież Łódź to jedno z największych polskich miast.

Rozmawiając z łódzką młodzieżą dochodzę do wniosku, że w Łodzi zupełnie nic się nie dzieje. Nawet sam, przechadzając się w sobotni wieczór ulicą Piotrkowską, nie dostrzegam tylu ludzi co dawniej. Jedna z najpiękniejszych ulic w Polsce świeci pustkami. Nieliczne pary wracające z kina lub zmierzające w kierunku któregoś z pubów unikają ciemnych bram. A te niezwykle obskurne (nie wspominając o zapachu) możemy napotkać na każdym kroku. Mimo wielu patroli policyjnych, nikt nie czuje się bezpiecznie i spieszy się by schować się w którymś z przytulnych pubów bądź restauracji.

Powiecie więc, że przecież są puby, kawiarnie, manufaktura, galeria. Ile rozrywki, ile miejsc wartych uwagi. Cóż, ja na początku też odnosiłem takie wrażenie. Tylko tu wszystko jest takie samo. Ile można siedzieć w galerii i manufakturze, a i puby po kilku dniach tracą swój urok. Na piątkowe i sobotnie imprezy w klubach strach iść, a koncerty nawet jeśli są to nikt o nich nie wie.

No właśnie, to kolejny problem związany z polityką i reklamą miasta. Nie rozumiem, dlaczego wysiadając na lotnisku w Łodzi widzę reklamę Krakowa. O warszawskim sylwestrze słyszę od miesiąca, a o wszystkich imprezach w Opolu wiem pół roku wcześniej. Siedzę natomiast dziś w domu, na obrzeżach miasta Łodzi i zastanawiam się kiedy w Łodzi był ostatni koncert? Tak na dobrą sprawę to wiem o kilku, ale dowiedziałem się już po fakcie.

- Wczoraj wybraliśmy się z moim chłopakiem na spacer po Piotrkowskiej, mieliśmy nadzieję że wpadniemy akurat na coś ciekawego, bo nie mieliśmy nic zaplanowane – mówi studentka medycyny z Uniwersytetu Łódzkiego. – Niestety skończyliśmy jak zwykle w pubie – dodaje.

Łodzianie coraz częściej myślą o wyjeździe do innych miast, a studenci wolą wybierać uczelnie o większej renomie i lepszym położeniu niż łódzkie. Czy sytuacja w naszym mieście ulegnie zmianie czy doczekamy się rozrywkowego boomu?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Nie, nie zdaje mi się, że jestem zadufaną wredotą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Milan, Ty chyba o sobie to piszesz :)

Heldan, nie znam i Ty mi ich nie przybliżyłeś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie w tym problem, ona po prostu uwielbia krytykować bezsensownie, jednocześnie oburzając się za krytykę jej osoby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie przejmuję się.Biorę pod uwagę że Natalka jest z Gdańska i nie zna Łódzkich realiów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Szczególnie podoba mi się 3 akapit.
A Natalią się nie przejmuj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja studiowałąm w Łodzi i baaardzo sobie chwalę;]
może po prostu nie wiesz dokąd się udać? nie znasz tych miejsc i nikt cię tam nie zaprasza?;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszesz okropnie egocentrycznie. Okropnie. Poza tym jak na teorię, że Łodzianie spędzają przerwę świąteczną w domach jedna wypowiedź i wnioski własne to trochę mało.

" Nieliczne pary wracające z kina lub zmierzające w kierunku któregoś z pubów unikają ciemnych bram. A te niezwykle obskurne (nie wspominając o zapachu) możemy napotkać na każdym kroku."

1. O której godzinie te nieliczna pary?
2. Co robiłeś w ciemnych bramach?
3. Co do spędzania przerwy świątecznej w domu ma fakt, że w Łodzi jest dużo obskurnych bram?

- !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.