Facebook Google+ Twitter

Łodzianie wolą palić

W Polsce jest tylko jedna spalarnia odpadów - w Warszawie. Jak do tej pory baliśmy się takich inwestycji, a przecież jest to alternatywa dla składowisk odpadów, kocioł energetyczny, który produkuje prąd i ciepło!

publiczna zbiórka śmieci / Fot. A.LubiatowskaPo 2013 roku czekają nas ogromne kary za składowanie zbyt dużej ilości odpadów komunalnych. Rząd i władze samorządowe starają się pozyskać z Unii znaczne dofinansowanie na budowę nowoczesnych instalacji termicznej utylizacji odpadów czyli tzw. "spalarni" i są na dobrej drodze by je otrzymać, ale jest to bardzo złożony proces. Na szczęście dla Polski, już się rozpoczął.

Od kilku lat w Łodzi ustawione są specjalnie oznakowane pojemniki, do których winny trafiać osobno: szkło, metal, plastiki i papier. Odpady, których nie można posortować, a jest ich całkiem spora ilość, jak na razie trafiają na wysypiska, a mogłyby z powodzeniem powędrować do spalarni.

by cała Łódź mogła tak wyglądać potrzebna bedzie także dbałość łodzian o otoczenie -dziś nie jest z tym dobrze... / Fot. A.LubiatowskaNajwięcej odpadów produkują mieszkańcy dużych miast i tak np. mieszkańcy Łodzi wytwarzają rocznie ponad 300 tys. ton odpadów. Prognoza ilości wytwarzanych odpadów na rok 2010 wyniosła już 356 tys. ton, a na rok 2020 - 359 tys. ton.

Nasi sąsiedzi swoje śmieci od wielu lat z dużą rozwagą i determinacją utylizują, czyli po prostu palą, a my swoje niestety wciąż składujemy. I tak np. we Francji jest 127 spalarni, w Danii 34, a w Wielkiej Brytanii 22. Hiszpanie, jak do tej pory mają 10 takich instalacji, a Niemcy 68.
W niektórych krajach takie zakłady działają w centrum miasta, np. spalarnia wiedeńska, która jest atrakcją turystyczną, ze względu na swoją architekturę, ale u nas to raczej nie do pomyślenia.

Jeśli wciąż będziemy "chomikować" odpady, to przyjdzie nam i to już
w niedalekiej przyszłości słono za to zapłacić. Zmniejsza się nam teren, na którym możemy "beztrosko" składować śmieci.
Warto tu dodać, że Polska mimo swoich wielkich starań może mieć wielki problem
z wypełnieniem zobowiązań względem Unii w zakresie redukcji odpadów deponowanych na składowiskach. Nie osiągnie też wymaganych poziomów odzysku, jeśli nie upora się z falą dzikich wysypisk. To, co obecnie się dzieje, jest niedopuszczalne. Odpady giną między miejscem ich wytworzenia a składowania. Porzucane są byle gdzie, a ponieważ nie wszystkie są ewidencjonowane, ze statystyk wynika, że ilość odpadów w Polsce maleje! Choć wystarczy się tylko rozejrzeć wokół siebie, by zobaczyć, że jest akurat odwrotnie. To się nie zmieni, dopóki będziemy płacić firmom przewozowym za odbiór odpadów, a nie ich dowóz do przystosowanych do tego instalacji. Parlament w tej sprawie wciąż nie uchwalił stosownej ustawy.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: ekologia


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.