Facebook Google+ Twitter

Łódzka prokuratura kończy z seksaferą

W śledztwie dotyczącym tak zwanej seksafery wykonywane są już ostatnie czynności – dowiedzieliśmy się ze źródeł w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi. Akt oskarżenia może być gotowy za kilka tygodni.

Drugi z prawej - Stanisław Łyżwiński. Pierwszy z prawej - Jacek Popecki. / Fot. Krzysztof Szymczak/Dziennik ŁódzkiProkuratura Okręgowa w Łodzi kończy już śledztwo w sprawie seksafery w Samoobronie. Źródła w prokuraturze informują, że trwa zaznajamianie podejrzanych z materiałami zebranymi przez śledczych. Jeżeli nikt nie zdecyduje się na składanie dodatkowych wyjaśnień, jeżeli nie pojawią się nowe wnioski, to prowadzący sprawę wyda wkrótce postanowienie o zakończeniu śledztwa. Wtedy akt oskarżenia mógłby być gotowy za kilka tygodni.

Śledztwo w sprawie afery "praca za seks" trwa już prawie trzynaście miesięcy. Łódzka prokuratura wszczęła je w pierwszych dniach grudnia 2006 roku, po artykule opublikowanym w "Gazecie Wyborczej". Aneta Krawczyk – była radna Sejmiku Województwa Łódzkiego i dyrektor biura posła Stanisława Łyżwińskiego w Tomaszowie Mazowieckim – opowiada w nim, że pracę w biurze dostała w zamian za świadczenie usług seksualnych Łyżwińskiemu i Andrzejowi Lepperowi, przewodniczącemu Samoobrony. Później, już w trakcie śledztwa, twierdzi również, że jeden z nich (Łyżwiński, a może Lepper?) jest ojcem jej najmłodszego dziecka. To wykluczyły jednak badania genetyczne, którym obydwaj się poddali.

W śledztwie przesłuchano w sumie około 250 osób. Jeden z jego wątków, dotyczący Jacka Popeckiego, radnego łódzkiego Sejmiku, został wyodrębniony i zakończył się aktem oskarżenia. Prokuratura zarzuciła Popeckiemu, że nakłaniał Krawczyk do przerwania ciąży, a później usiłował wywołać poronienie, podając jej oksytocynę. Popecki jest też oskarżony o próbę poplecznictwa, miał bowiem namawiać Krawczyk, by wycofała zeznania obciążające Leppera i Łyżwińskiego. Jego proces – pierwszy karny proces związany z seksaferą – toczy się od 2 października ub. roku przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Wszystko wskazuje na to, że zakończy się w styczniu przyszłego roku.

Lepper usłyszał zarzuty 8 listopada. Odpowiadać ma za kilkakrotne wykorzystywanie seksualne Krawczyk i próbę doprowadzenia do obcowania płciowego działaczki młodzieżówki Samoobrony z Lublina. Głównym wszakże podejrzanym jest w seksaferze Łyżwiński, aresztowany w końcu sierpnia. Ciąży na nim w sumie siedem zarzutów. Wielokrotnego wykorzystywania seksualnego Krawczyk i trzech innych kobiet, gwałtu, nakłaniania Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżegania do porwania biznesmena. Śledztwo objęło jeszcze dwóch innych działaczy Samoobrony. Franciszkowi I. z Myślenic prokuratura zarzuca poplecznictwo i podżeganie do składania fałszywych zeznań, a Pawłowi G. z Tomaszowa – poplecznictwo i grożenie Krawczyk śmiercią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.