Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Łódzka scena muzyczna - L.Stadt

Pozycja materiału w rankingach:

20187 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Łódzka scena muzyczna - L.Stadt


Krytycy nazywają ich nadzieją polskiej muzyki. Słuchacze nie próbują nawet doszukiwać się u nich jakichkolwiek potknięć. Są perfekcjonistami i lubią zaskakiwać. Jedno jest pewne - ich brzmienie jest unikatowe. Przed państwem zespół L.Stadt.

Zespół L.Stadt. Od lewej: Adam Lewartowski, Andrzej Sieczkowski, Radek Bolewski, Łukasz Lach. / Fot. Rafał MasłowUdało mi się złapać ich "w biegu", tuż przed koncertem w łódzkim klubie Luka. Koncertem szczególnym, gdyż po raz pierwszy muzyce towarzyszyły zapierające dech, niezwykłe wizualizacje. Po raz kolejny L.Stadt zaskoczył swoich fanów...

Powiedzcie jak zaczęła się Wasza historia?
Adam Lewartowski - Pierwszy raz zagraliśmy w 2003 roku na festiwalu Camerimage. Przyjęliśmy, że to był nasz debiut, bo tak naprawdę to był pierwszy koncert, podczas którego wystąpiliśmy z tym instrumentarium i z tymi kawałkami, które później znalazły się na płycie.

Jak się poznaliście?
A.L. - Częściowo znaliśmy się “z dawnych czasów”, ale do naszego pierwszego wspólnego grania doszło w Strasburgu. Tam poznaliśmy się w sensie “akustycznym”.

Jak moglibyście określić Waszą muzykę?
Łukasz Lach - Jest to na pewno wypadkowa tego, co każdy z nas wniósł do tego zespołu, czyli swoje inspiracje muzyczne i swoisty “backup” muzyczny, który miał za sobą. Jak graliśmy we Francji to ktoś powiedział, że jest to noisy rock, ktoś inny, że elektro-rock. W sumie trudno powiedzieć, bo płyta jest eklektyczna i różnorodna. Być może teraz, na drugą płytę, trochę zmienimy nasze granie na bardziej rock&rollowe, rythm&bluesowe i bardziej transowe. Zobaczymy. Nie mamy takich gatunków, których się kurczowo trzymamy.
A.L. - Już teraz na koncertach to słychać. Nie gramy tak jak na płycie.

Czyli staracie się rozwijać...
A.L. - Zmieniać. To, czy jest to rozwój, to się okaże za jakiś czas. (śmiech)

Czy Wy, jako zespół, inspirujecie się twórczością innych, czy też staracie się robić wszystko “po swojemu”?
Ł.L. - Na pewno nie było jednego takiego zespołu. Staramy się raczej inspirować takimi “emocjonalnymi kluczami”. Kiedyś na przykład powiedzieliśmy sobie, że będziemy “cool wave”, czyli pewna asceza, minimalizm...
A.L. - ... powściągliwość.
Ł.L. - Staraliśmy się grać na zimno. To się zmienia, bo teraz coraz większą przyjemność czerpiemy ze wspólnego grania, z grania na żywo. Tak jak powiedziałem - każdy z nas wniósł jakieś swoje inspiracje.
Anna Korzon OFFline profil autora

Autor: Anna Korzon

Napisz do autora

Artykuły (226) Galerie (32) Średnia ocen (4.55)

Wiek: 27 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Kulturomaniak i przyszły kulturoznawca (spec. marketing kultury). Fotograf - amator. Zakochana w swoim mieście. Głodna wiedzy i wrażeń. Aktualnie na nowo odkrywam teatr. Kontakt: anna_korzon@poczta.onet.pl /// Uśmiechnij się do mnie -... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Anna Korzon 02.11.2008 18:56

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 72

Uspokajam - nie powstał schemat pytań. Przepraszam tych, którzy czują się zawiedzeni - dopiero się uczę... :) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Elżbieta Bednarz 02.11.2008 14:29

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 72

Osobiście czuję wielki niedosyt po przeczytaniu powyższego wywiadu. Sama idea cyklu "Łódzka scena muzyczna" jest interesująca, o ile... całość nie będzie na takim poziomie jak rozmowa z L.Stadt. Odnoszę wrażenie, że powstał jakiś schemat pytań na przyszłość, gdzie zmiana nazwy zespołu w pytaniach nie pociąga za sobą żadnych większych konsekwencji w zakresie całokształtu. Zabrakło mi przemyśleń, zabrakło zagłębienia się w muzykę, w działalność. Poruszone kwestie odnoszą się do twórczości i istnienia zespołu na scenie muzycznej w sposób bardzo płytki, powierzchowny. Takie pytania większość ludzi mogłaby zadać członkom zespołu, spotykajac ich w kolejce po bułki. Od dziennikarza wymaga się jednak z całą pewnoscią czegoś więcej. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne części cyklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Felcyn 02.11.2008 14:10

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 67

ja osobiście jestem fanem L.Stadt, szkoda tylko, że poza Trójką nie są szerzej znani

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawid Kuc 02.11.2008 12:54

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 71

Świetny pomysł na cykl wywiadów. Będę śledził uważnie. Rozmowa też ciekawa. Jedyne zastrzeżenia jakie mam to do samego zespołu. Słuchając ich zastanawiam się czy przypadkiem nie pomyliłem płyt i nie włączyłem Blur. To nie jest komplement.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.