Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47939 miejsce

Łódzka scena muzyczna - L.Stadt

Krytycy nazywają ich nadzieją polskiej muzyki. Słuchacze nie próbują nawet doszukiwać się u nich jakichkolwiek potknięć. Są perfekcjonistami i lubią zaskakiwać. Jedno jest pewne - ich brzmienie jest unikatowe. Przed państwem zespół L.Stadt.

Zespół L.Stadt. Od lewej: Adam Lewartowski, Andrzej Sieczkowski, Radek Bolewski, Łukasz Lach. / Fot. Rafał MasłowUdało mi się złapać ich "w biegu", tuż przed koncertem w łódzkim klubie Luka. Koncertem szczególnym, gdyż po raz pierwszy muzyce towarzyszyły zapierające dech, niezwykłe wizualizacje. Po raz kolejny L.Stadt zaskoczył swoich fanów...

Powiedzcie jak zaczęła się Wasza historia?
Adam Lewartowski - Pierwszy raz zagraliśmy w 2003 roku na festiwalu Camerimage. Przyjęliśmy, że to był nasz debiut, bo tak naprawdę to był pierwszy koncert, podczas którego wystąpiliśmy z tym instrumentarium i z tymi kawałkami, które później znalazły się na płycie.

Jak się poznaliście?
A.L. - Częściowo znaliśmy się “z dawnych czasów”, ale do naszego pierwszego wspólnego grania doszło w Strasburgu. Tam poznaliśmy się w sensie “akustycznym”.

Jak moglibyście określić Waszą muzykę?
Łukasz Lach - Jest to na pewno wypadkowa tego, co każdy z nas wniósł do tego zespołu, czyli swoje inspiracje muzyczne i swoisty “backup” muzyczny, który miał za sobą. Jak graliśmy we Francji to ktoś powiedział, że jest to noisy rock, ktoś inny, że elektro-rock. W sumie trudno powiedzieć, bo płyta jest eklektyczna i różnorodna. Być może teraz, na drugą płytę, trochę zmienimy nasze granie na bardziej rock&rollowe, rythm&bluesowe i bardziej transowe. Zobaczymy. Nie mamy takich gatunków, których się kurczowo trzymamy.
A.L. - Już teraz na koncertach to słychać. Nie gramy tak jak na płycie.

Czyli staracie się rozwijać...
A.L. - Zmieniać. To, czy jest to rozwój, to się okaże za jakiś czas. (śmiech)

Czy Wy, jako zespół, inspirujecie się twórczością innych, czy też staracie się robić wszystko “po swojemu”?
Ł.L. - Na pewno nie było jednego takiego zespołu. Staramy się raczej inspirować takimi “emocjonalnymi kluczami”. Kiedyś na przykład powiedzieliśmy sobie, że będziemy “cool wave”, czyli pewna asceza, minimalizm...
A.L. - ... powściągliwość.
Ł.L. - Staraliśmy się grać na zimno. To się zmienia, bo teraz coraz większą przyjemność czerpiemy ze wspólnego grania, z grania na żywo. Tak jak powiedziałem - każdy z nas wniósł jakieś swoje inspiracje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Uspokajam - nie powstał schemat pytań. Przepraszam tych, którzy czują się zawiedzeni - dopiero się uczę... :) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiście czuję wielki niedosyt po przeczytaniu powyższego wywiadu. Sama idea cyklu "Łódzka scena muzyczna" jest interesująca, o ile... całość nie będzie na takim poziomie jak rozmowa z L.Stadt. Odnoszę wrażenie, że powstał jakiś schemat pytań na przyszłość, gdzie zmiana nazwy zespołu w pytaniach nie pociąga za sobą żadnych większych konsekwencji w zakresie całokształtu. Zabrakło mi przemyśleń, zabrakło zagłębienia się w muzykę, w działalność. Poruszone kwestie odnoszą się do twórczości i istnienia zespołu na scenie muzycznej w sposób bardzo płytki, powierzchowny. Takie pytania większość ludzi mogłaby zadać członkom zespołu, spotykajac ich w kolejce po bułki. Od dziennikarza wymaga się jednak z całą pewnoscią czegoś więcej. Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na kolejne części cyklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja osobiście jestem fanem L.Stadt, szkoda tylko, że poza Trójką nie są szerzej znani

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny pomysł na cykl wywiadów. Będę śledził uważnie. Rozmowa też ciekawa. Jedyne zastrzeżenia jakie mam to do samego zespołu. Słuchając ich zastanawiam się czy przypadkiem nie pomyliłem płyt i nie włączyłem Blur. To nie jest komplement.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.