
Taki fałszywy baner łódzkiego radnego umieszczono na erotycznych stronach na serwerze w Niemczech.
– Nie mam pojęcia, jak to się mogło stać. Nie mam z tym nic wspólnego. Ktoś bezprawnie wykorzystał mój wizerunek, moje nazwisko i zniesławił mnie. Skieruję sprawę do sądu przeciwko administratorowi strony – mówi oburzony Dariusz Joński, przewodniczący klubu radnych Lewicy i Demokratów. – Nie mam pojęcia, kto mógł to zrobić.
Pseudoreklamowy baner (okno reklamowe odsyłające do innej strony internetowej) łódzkiego radnego znajduje się wśród kilkudziesięciu innych, zawierających anonse i ogłoszenia erotyczne i towarzyskie.
–
Taki baner może zrobić każdy, kto posiada nawet niewielką wiedzę z zakresu informatyki, bez wiedzy zainteresowanej osoby, na której stronę następuje przekierowanie. Na umieszczenie takiego baneru musi jednak wyrazić zgodę administrator i właściciel serwera, na którym umieszczona jest strona zawierająca odsyłacz – mówi fachowiec z branży komputerowej.
Witryna erotyczna, na której został umieszczony odsyłacz do strony łódzkiego radnego, jest umieszczona na serwerze w Niemczech w Kolonii. Jej administrator nie udzielił wyjaśnień w tej sprawie.
(msm)
PT