Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47713 miejsce

Łódzkie: Były wojewoda sprzedał firmy po znajomości?

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-06-26 13:28

Najwyższa Izba Kontroli złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie niegospodarności i korupcji, do których mogło dojść w związku z prywatyzacją łódzkiego Cefarmu i zduńskowolskiej "Woli". Poważne zarzuty wobec byłego wojewody.

Zdaniem NIK, przy prywatyzacji "Woli" zaistniały powiązania kapitałowo-towarzyskie.fot. Dziennik Łódzki

Najwyższa Izba Kontroli złoży w najbliższych dniach zawiadomienie do prokuratury w sprawie niegospodarności i korupcji, do których mogło dojść w związku z prywatyzacją łódzkiego Cefarmu i zduńskowolskiej "Woli". Poważne zarzuty inspektorzy NIK stawiają między innymi byłemu wojewodzie łódzkiemu Krzysztofowi Makowskiemu.

W wystąpieniu pokontrolnym NIK stwierdza, że nadzorowana przez Makowskiego sprzedaż Cefarmu spółce PGF wiosną 2004 roku, została przeprowadzona nierzetelnie i niegospodarnie.

Według NIK, wojewoda dopuścił do prywatyzacji Cefarmu, choć firma nie była do tego przygotowana. Sposób jej przeprowadzenia (wniesienie przedsiębiorstwa do spółki) naruszyć miał interes Skarbu Państwa, który "oddał swój majątek prywatnemu podmiotowi, nie uzyskując z tego tytułu żadnych praktycznych korzyści". Inspektorzy podkreślają, że ustanowiony w Cefarmie zarządca komisaryczny, wojewoda oraz podlegli mu urzędnicy utrudniali innym potencjalnym inwestorom dostęp do dokumentów prywatyzowanej firmy, stawiając w uprzywilejowanej sytuacji PGF. NIK stwierdza, że "nieprzejrzyste działania zarządcy, przy niedostatecznym nadzorze wojewody, stwarzały sytuację o charakterze korupcjogennym".

NIK sugeruje, że "sytuacja" ta nie była jednorazowa, a kolejną firmą, gdzie splotły się drogi szefów urzędu wojewódzkiego i PGF, były zakłady "Wola" w Zduńskiej Woli. Zaczęło się od ustanowienia przez Makowskiego nowej firmy zarządzającej tym przedsiębiorstwem, na czele której stanął były doradca wojewody Leszek Raczkowski. Według NIK doszło tu do niegospodarności - firma Raczkowskiego "wbiła" "Wolę" w poważne, acz niepotrzebne koszty wynikające m.in. z zakupu trzech aut marki Seat oraz tworzenia niepotrzebnych etatów. Latem 2004 roku (wojewodą był już wtedy Stefan Krajewski) Raczkowski wyszedł z propozycją, aby przedsiębiorstwo przekazać do odpłatnego użytkowania spółce z udziałem pracowników. Jak się szybko okazało, zamiast załogi, większą część udziałów (w sumie wartych 4,4 mln zł) miało objąć wąskie grono inwestorów, w tym Leszek Raczkowski oraz dwaj członkowie zarządu PGF. W ten sposób, według NIK, dojść miało do przejęcia przedsiębiorstwa wartego około 20 milionów złotych za jedyne 4 mln zł. Nie doszło, bo prywatyzację zablokował Stefan Krajewski, bardzo pozytywnie przez NIK za te decyzje oceniany.

NIK uznaje za znamienne, że przy prywatyzacji "Woli" pojawiają się ponownie nazwiska przedstawicieli PGF. Według kontrolerów nie jest to przypadek, lecz może mieć związek z kontaktami szefów PGF ze ścisłym kierownictwem urzędu wojewódzkiego w trakcie przekształceń w Cefarmie. Zdaniem inspektorów, zaistniałe powiązania kapitałowo-towarzyskie są "okolicznościami sprzyjającymi wystąpieniu zjawisk korupcyjnych".

- Jako były wojewoda znam prezesa PGF Jacka Szwajcowskiego, tak jak wielu innych łódzkich przedsiębiorców - mówi Krzysztof Makowski. - W sprawie tej prywatyzacji nie mam sobie nic do zarzucenia. Została przeprowadzona zgodnie z prawem. Zresztą wszelkie decyzje podejmowała komisja przetargowa, ja byłem tylko ostatnim ogniwem, zapoznawałem się z raportem końcowym. A "Wolę" prywatyzował mój następca - mówi Makowski.

Także Grzegorz Dróżdż, rzecznik PGF stwierdza: - Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Co więcej, uważamy, że prywatyzacja Cefarmu Łódź uratowała w ostatniej chwili to przedsiębiorstwo przed bankructwem, od którego dzieliły je godziny. Jedynym krokiem było szybkie znalezienie inwestora, który wyłożyłby pieniądze na spłatę jego długów. Jakiekolwiek inne interpretacje są krzywdzące - twierdzi Dróżdż i cytuje fragment raportu Izby: "NIK nie wnosi uwag do procesu tworzenia Spółki". Dróżdż dodaje, że prezesi PGF rozważali zainwestowanie w "Wolę", ale zmienili zdanie po rozmowie z wojewodą Krajewskim.
(pb) - Dziennik Łódzki
D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Mam pytanie , co w tym kraju jest jeszcze do sprzedania. Bo bym kupił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.