Facebook Google+ Twitter

Łódzkie przychodnie i szpitale będą spółkami nawet bez reform

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2008-10-22 12:41

Jeśli reformy minister Kopacz wejdą w życie wszystko pójdzie z "automatu" . Publiczne przychodnie i szpitale, które teraz podlegają miastu zostaną przekształcone w spółki prawa handlowego. A jeśli pakiet minister Kopacz nie ujrzy światła dziennego, bo zostanie zawetowany? W Łodzi nie ma to większego znaczenia, bo najprawdopodobniej podległe miastu placówki ochrony zdrowia będą przekształcane w spółki z udziałem miasta.

Z początkiem października prezydent Jerzy Kropiwnicki powołał swojego pełnomocnika ds. przekształceń systemowych ochrony zdrowia. Została nim Bogumiła Kempińska-Mirosławska, do zeszłego miesiąca dyrektor Wydziału Zdrowia Publicznego UMŁ. Jaki ma pomysł na łódzką służbę zdrowia?

- Na razie czekamy na pakiet ustaw zdrowotnych - mówi Bogumiła Kempińska-Mirosławska. - Gdyby jednak z jakiś przyczyn nie weszły one w życie, to będę chciała zaproponować panu prezydentowi i radnym plan przekształceń miejskich placówek ochrony zdrowia w spółki z udziałem miasta. Na początek myślałam o lecznictwie otwartym, czyli o przychodniach, bo to na pewno zadanie łatwiejsze - mówi Kempińska. - Zresztą już teraz 60 proc. łodzian korzysta z niepublicznych przychodni. Do naszych miejskich POZ-ów zapisanych jest ok.40 proc. mieszkańców.

Jak na takie pomysły reagują pracownicy przychodni? - Na dzień dzisiejszy trudno mówić o konkretach - mówi Irena Brykała, dyrektor Miejskiej Przychodni "Lecznicza" w Łodzi. - Co będzie jeśli ustawy nie wejdą w życie, na razie trudno jednoznacznie ocenić. Na prośbę Wydziału Zdrowia zapytaliśmy naszych pracowników czy chcieliby, żeby przychodnia przekształciła się w placówkę niepubliczną. Większość opowiedziała się za prywatyzacją - mówi dyrektor "Leczniczej". - Oczywiście tylko pod warunkiem, że przepisy prawa miejscowego będą dawały realne podstawy na funkcjonowanie takiej niepublicznej jednostki.

W innych placówkach zdania są podzielone. Ewa Wrońska, dyrektor przychodni "Tatrzańska" twierdzi że wśród zatrudnionych tam lekarzy nie ma jednomyślności.

Jednomyślne są za to stowarzyszenia pacjentów. Barbara Natorska, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Praw Ubezpieczonych nie ma wątpliwości.

- Przekształcenia publicznych placówek ochrony zdrowia w jednostki niepubliczne niosą wiele ograniczeń i zagrożeń dla samych pacjentów - mówi Natorska. - Przede wszystkim placówka niepubliczna może od swoich pacjentów pobierać opłaty za usługi medyczne. Póki leczy pacjentów z kontraktu z NFZ wszystko jest dobrze. Co będzie jednak, kiedy kontrakt się skończy? Pacjent albo zostanie odesłany z kwitkiem, albo każą mu za usługę zapłacić.

Co ciekawe, w samym magistracie o pomyśle przekształceń nie wiadomo jeszcze za wiele. Panią pełnomocnik powołał sam prezydent, radni nie musieli się w tej sprawie wypowiedzieć. Tadeusz Morawski, przewodniczący komisji zdrowia w łódzkiej Radzie Miejskiej mówi, że radni zajmą się sprawą na dzisiejszej komisji zdrowia. Co zaś o pomyśle przekształceń mówi pochodząca z PiS wiceprezydent Halina Rosiak odpowiedzialna za łódzką służbę zdrowia?

- Z wielką ostrożnością będziemy rozważać wszelkie zmiany w placówkach ochrony zdrowia - mówi Halina Rosiak,. - Wszystkie rozwiązania będą bardzo dokładnie analizowane i będziemy się kierować przede wszystkim dobrem pacjenta. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której szpital czy przychodnia będzie zmieniała status prawny kierując się zyskiem, a nie dobrem pacjenta. Dlatego bardzo dobrze, że taką analizą zajmie się specjalista do spraw przekształceń systemowych ochrony zdrowia. Wyrażam przekonanie , że będzie to działanie przemyślane i nastawione przede wszystkim na to, by wszyscy pacjenci mieli szeroki dostęp do świadczeń medycznych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.