Facebook Google+ Twitter

Łódzkiego referendum ciąg dalszy

Od trzech tygodni w Łodzi trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta, Jerzego Kropiwnickiego. Od poniedziałku wolontariusze zbierający podpisy będą chodzić po osiedlach i w mniej ruchliwych częściach miasta. Poszerzą również swoje działanie w internecie.

Jerzy Kropiwnicki / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jerzy_Kropiwnicki.jpgSLD zarzuca Kropiwnickiemu m.in. niegospodarność, trwonienie pieniędzy na zagraniczne podróże oraz postępujące zadłużenie Łodzi. Każdy łodzianin zgadzający się z SLD, ma szansę na złożenie podpisu codziennie w różnych miejscach na terenie miasta. Stoliki z listami są wciąż tak oblegane, jak pierwszego dnia. - Mamy już około 50 tysięcy podpisów - mówi Dariusz Joński, pełnomocnik inicjatora referendum. - A nasz cel to 100 tysięcy.

Do zebrania pozostało 12 tysięcy, a czasu by tego dokonać jest wystarczająco, bo prawie 40 dni. Działaczy SLD wspomaga między innymi łódzka młodzieżówka i kupcy z rynków. Do tej pory głosy były zbierane na największych łódzkich rynkach i w pobliżu ul. Piotrkowskiej. W tym tygodniu listy pojawią się również na osiedlach i w mniej uczęszczanych częściach miasta.
- Musimy dać szansę osobom starszym i niepełnosprawnym, tym, którzy nie wybierają się, na co dzień do centrum miasta – mówi pan Dariusz. – W najbliższych dniach liczymy również na wracających do Łodzi studentów.

SLD jest również w trakcie tworzenia spotu promującego odwołanie Jerzego Kropiwnickiego. Obok strony internetowej referendumkoniec.pl miałby to być jeden z najważniejszych elementów promocji w internecie. W spocie udział ma wziąć przede wszystkim młodzież, premiera planowana jest na czwartek.

Od inicjatywy dystansują się działacze Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Akcję potępiło NSZZ Solidarność. Prezydent promuje swoją osobę i swoje osiągnięcia poprzez telewizję Trwam, gdzie transmitowane są ponad 20-minutowe spoty. Sam prezydent Kropiwnicki w nagraniu nie wziął jednak udziału.

Jest to już druga próba odwołania prezydenta Kropiwnickiego. Pierwsza zakończyła się na zebraniu 21 tys. podpisów. Tym razem jest niemal pewne, że działacze zbiorą wymagane podpisy, czyli ok. 62 tys. (10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Łodzi). Następnie komisarz wyborczy będzie miał 30 dni na weryfikację zebranych głosów i w przypadku ich potwierdzenia - 50 dni na przeprowadzenie referendum. Aby prezydent został odwołany na referendum musi przyjść, co najmniej 3/5 osób (ok. 113 tys.), które głosowały w ostatnich wyborach na prezydenta miasta. Jeśli tak się stanie, rząd wyznaczy komisarza, który prawdopodobie będzie gospodarzem miasta do wyborów prezydenta miasta. Terminowe wybory powinny odbyć się 12 listopada 2010 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.