Facebook Google+ Twitter

Lofty są już passe? Teraz modne jest mieszkanie w fabrykach lub kopalniach!

Coraz częściej by mieszkać w wyjątkowym miejscu jesteśmy gotowi zamieszkać w budynku sprzed wieku, lub który do niedawna był fabryką, silosem czy kopalnią.

Mieszkanie idealne? Wbrew pozorom nie musi być luksusowe. Widok z 40 piętra, odźwierny, spa… Duży metraż w apartamentowcu to dziś żadna nowość.
Tymczasem coraz częściej by mieszkać w wyjątkowym miejscu jesteśmy gotowi zamieszkać w budynku sprzed wieku, lub który do niedawna był fabryką, silosem czy kopalnią.

Dom w kopalni

Mówi się o nim, że był to pierwszy loft. W 2003 roku Architekt Przemo Łukasik kupił i zaadaptował dla siebie budynek starej lampiarni Zakładów Górniczo-Hutniczych Orzeł Biały w Bytomiu.

Bolko-loft, którego nazwa pochodzi od pobliskiego szybu do dziś jest jednym z najdziwniejszych domów w Polsce.
Ciemna bryła budynku wznosi się 8 m nad ziemią, a podtrzymuje ją osiem żelbetowych słupów. Do wejścia prowadzi zewnętrzna klatka schodowa. By się tam dostać, trzeba pokonać blisko 40-stopniowe schody. Ale się opłaca, bo z tej wysokości z oplatającego dom balkonu można patrzeć na cztery strony świata. Dodatkowo mieszkańcy z każdego okna widzą tu kopalnię.

Również we wnętrzach domu pozostawiono oryginalne detale – przemysłowe lampy, szafki pracownicze, czy tabliczki z przepisami BHP.

Dom stojący trochę na uboczu, z daleka od gwarnego miasta, wybudowany w typowo śląskim otoczeniu, w pobliżu pracujących tutaj górników trafił do grona 20 domów będących ikonami polskiej architektury po 1989 r.

Neoklascycyzm i art deco

Mówi się, że w tej ponad stuletniej kamienicy każda cegła opowiada swoją historię. Ta stojąca przy ulicy Okólnik ma naprawdę sporo do opowiadania. Ci, którzy interesują się trochę bardziej historią Warszawy, wiedzą że ulica leżąca tak blisko turystycznego szlaku wyznaczonego przez Trakt Królewski ma niezwykłą historię.

Część zgromadzonych tu budynków pamięta początek XX wieku i wyjątkowość tej okolicy w tamtych czasach. A o tych, które nie ustrzegły się zniszczeń wojennych wspomnienie jest tu wyjątkowo żywe.

To właśnie tu był słynny Cyrk Braci Staniewskich, o którym śpiewał Jarema Stępowski. To tu stoi zamek Ostrogskich bohater najbardziej znanej warszawskiej legendy o Złotej Kaczce. To tu znajduje się Biblioteka Ordynacji Krasińskich. Tu stoi też neoklasycystyczna Kamienica Ordynacka z początku XX wieku.

W Kamienicy Ordynackiej, o której mówi się, że była jedną z najbardziej wytwornych w Warszawie, na samym szczycie postanowiono zaadaptować poddasze na kilka wyjątkowych apartamentów. Z ostatniego piętra budynku stojącego na Skarpie Wiślanej można objąć wzrokiem przede wszystkim piękną prawobrzeżną Warszawę.

Zamiast luksusu jaki daje recepcja czy spa mieszkając tu można mieć świadomość tego, że żyjemy w budynku, który zbudowano na życzenie księżnej Czartoryskiej.

Z zewnątrz zobaczycie więc historyczne zdobienia nawiązujące do herbu rodziny Krasińskich, takie jak wieńce laurowe. A we wnętrzach zamiast nowoczesnego minimalizmu odnajdziecie tu nawiązujące do art deco zdobione drzwi wind oraz te prowadzące do mieszkań. Jest tu też marmurowa posadzka i mosiężne detale nawiązujące do secesji. Nagle przeniesiecie się o ponad 100 lat wstecz.

Zsyp na zboże w mieszkaniu

Wchodząc do jednego z gliwickich loftów znajdujących się w dawnym spichlerzu nie sposób nie myśleć o tym, że kiedyś było tu po prostu zboże. Ale to nie koniec historii, bo zaraz potem musicie się też dowiedzieć, że stacjonowały tu wojska radzieckie, a dziś można tu zamieszkać.

Architekci, którzy adaptowali zabytkowy budynek postawili przede wszystkim na to, by praktycznie nie ingerować w jego wygląd. Elewację jedynie odświeżono, dzięki czemu wygląda dokładnie tak samo, jak w momencie powstawania. Nie znajdziemy więc tutaj uzupełnień ze szkła i betonu. W mieszkaniach są natomiast grube nawet na metr ceglane ściany i drewniane stropy, wspierające się na drewnianych belkach, które jedynie oczyszczono i zaimpregnowano.
Do mieszkań prowadzą stalowe drzwi przeciwpożarowe.

W budynku zachowano też oryginalny, drewniany zsyp na zboże, który w formie spirali przechodzi przez kolejne piętra.

Idealne mieszkanie nie musi więc charakteryzować się przede wszystkim najwyższym standardem luksusu, dla wielu osób musi być po prostu wyjątkowe. Mieć swoją historię, oryginalny pomysł, czasem ciekawą lokalizację. Idealne mieszkanie to takie, którego atmosfery nie da się skopiować.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

/Dodatkowo mieszkańcy z każdego okna widzą tu kopalnię./

A widzieć z każdego okna kopalnię - "to jest dopiero coś". ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na mnie lofty zawsze robią wrażenie, ta przestrzeń. Nie wiem czy są modą czy nadal dobrą inwestycją próba odpowiedzi na to pytanie na poradnikinwestowania.pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a foto ? aż się prosi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.