Facebook Google+ Twitter

Logo Jezus

Sprawy wiary są zbyt poważne, aby powierzać je księżom.

Jednym z najbardziej znanych kapłanów polskich ostatnich lat, z całą pewnością jest ojciec Tadeusz Rydzyk z Torunia. Najlepiej rozpoznawany, najbardziej kontrowersyjny, najmniej lubiany przez media. Nic w tym dziwnego. Ksiądz Rydzyk nie przebiera w słowach, a przy tym jest znakomitym managerem potrafiącym jak nikt korzystać z marki, którą reprezentuje. Osiąga w tym niemałe sukcesy. Tego w Polsce nie lubimy. Wszystkiego czego się dotknie, zamienia w złoto lub przynajmniej w złotówki. Ksiądz Rydzyk ma świadomość potęgi rażenia jaką posiada dzięki sile mediów. Przy fantastycznych wynikach słuchalności i oglądalności w grupie docelowej, może chodzić w glorii najwyższego autorytetu.

Hierarchia kościelna również woli przymykać oczy na niektóre działania księdza z Torunia, bo przecież jest on dla rozwoju chrześcijaństwa w Polsce bezcenny. To on odkrył nowoczesne media dla potrzeb promowania Kościoła i stworzył - obok tradycyjnych metod krzewienia wiary - olbrzymi koncern medialny. Rozgłośnie, stacja telewizyjna, zaplecze naukowo-dydaktyczne oraz baza finansowa to elementy nowoczesnego duszpasterstwa. Że nie wszystkim się to podoba, że jesteśmy przywiązani do tradycyjnych form kontaktu z Bogiem? Trudno, świat idzie naprzód i niedługo będzie można wyspowiadać się SMS-em, a mszę - nomen omen - wirtualną, "zaliczyć na necie"

Ksiądz Rydzyk, czy ks. Jankowski, to przestroga przed komercjalizacją wiary, przed pogonią za wyznawcami, darczyńcami, sponsorami i pieniądzem. To przestroga przed brakiem pokory. Pieniądze i wpływy dla kościoła były zawsze bardzo ważne. Kościół miał je zawsze i potrafił je doskonale zdobywać. Z całą pewnością ks. Rydzyk to nie jedyny wybitny specjalista w swojej dziedzinie. Nie mam złudzeń, że wśród tak wielu wszechstronnie wykształconych księży, znajdują się skutecznie działający specjaliści od giełdy, rynków inwestycyjnych, walut, metali szlachetnych, antyków, dzieł sztuki i internetu. Są też z pewnością spece od polityki lokalnej i stosunków międzynarodowych.

Upowszechnianie wartości chrześcijańskich, a przede wszystkim miłości bliźniego to bardzo piękna idea. Bez względu na wyznawaną wiarę, czy też brak preferencji wyznaniowych. Działań na tym polu nigdy dosyć. Czy jednak w zaciekłej promocji swojej wiary i swoich poglądów, ks. Rydzyk nie narusza tej kardynalnej zasady chrześcijaństwa? Czy jest pełen tolerancji, zrozumienia, ojcowskiego ciepła i - jak trzeba - nadstawia drugi policzek? Mam wątpliwości i może dlatego myślę, że zawód ksiądz - polityk - biznesmen, to nie najszczęśliwsze połączenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Pewnie, wszak dla Boga "impossible is nothing".
(ironia, no offence anyone;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"świat idzie naprzód i niedługo będzie można wyspowiadać się SMS-em, a mszę - nomen omen - wirtualną, "zaliczyć na necie""

A transsubstancjacja też się dokona przez internet?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Precyzuję. Przeżuty i wypluty jako "dyżurny temat. Jako problem stoi wzmiankowaną kością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeżuty jest, ale wypluty nie będzie póki kością w gardle stoi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rydzyk to temat przeżuty i wypluty. Gość stanął kością w gardle polskiemu Kościołowi i póki co utknął tam na dłużej. Jak dla mnie tekścik zgrabnie wydziergany ale nie wnosi powiewu świeżości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszko, tylko oryginalne myśli są wartościowe?
Jadwigo - nie jestem pewna, czy JPII wiedział co robi, "nie zatrzymując" w porę Radia Maryja i gdyby miał pojęcie, jak ten 'ruch' de facto się rozwinie przypuszczam, że nie szastał by tak na wszystkie strony pozytywnym słowem o rozgłośni. Bo teraz, właśnie poprzez RM, Kościół bliski jest jakiejś niebywałej schizmy, a tego - jak sądzę - Jan Paweł II raczej nie pragnął.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oryginalną dla Ciebie dodaj, bo podlega subiektywnej ocenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)
A ja szarpnę się i zasponsoruję nagrodę dla tego, kto ZNAJDZIE W TYM TEKŚCIE CHOĆ JEDNĄ ORYGINALNĄ MYŚL.
kłaniam się pogodnie,
A.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.08.2008 23:41

a ja nie lubię takich tematów, wiarę chowa się w sercu i praktycznie każdego dnia pielęgnuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst zawiera ciekawe spostrzeżenia i przyjemnie się go czyta, jednak mam kilka drobnych uwag dotyczących treści:

"Hierarchia kościelna również woli przymykać oczy na niektóre działania księdza z Torunia"
Kilka razy próbowano i spełzło na niczym. Z tego co mi wiadomo i teraz coś się w tym kierunku dzieje jednak wiadomo jak powoli u nas sprawy się toczą. Ofkoz najlepiej by było żeby papież kazał generałowi redemptorystów coś z tym zrobić...

"bo przecież jest on dla rozwoju chrześcijaństwa w Polsce bezcenny."
Raczej w drugą stronę. Jednych sekci a drugich zraża. Niewiele w tym dobrego.

"świat idzie naprzód i niedługo będzie można wyspowiadać się SMS-em, a mszę - nomen omen - wirtualną, "zaliczyć na necie""
Niestety przy prawie kanonicznym/katechizmie w takiej formie w jakiej jest nie będzie to możliwe. Do spowiedzi jest konieczna fizyczna obecność spowiednika, a Komunii - najważniejszego elementu Mszy - nie "zaliczy się" na odległość. Mogłaby to być ofkoz alternatywa dla Mszy w TV, kiedy chorzy ludzie nie mają innej możliwości, ale raczej niemożliwe by mediacyjne uczestnictwo(?) miało tę samą wagę co fizyczne.

"Nie mam złudzeń, że wśród tak wielu wszechstronnie wykształconych księży, znajdują się skutecznie działający specjaliści od giełdy, rynków inwestycyjnych, walut, metali szlachetnych, antyków, dzieł sztuki i internetu. Są też z pewnością spece od polityki lokalnej i stosunków międzynarodowych."
Ja jednego Dja znam;). Tzn. jeszcze nie ksiądz ale jeśli dobrze pójdzie...

"Upowszechnianie wartości chrześcijańskich, a przede wszystkim miłości bliźniego to bardzo piękna idea. Bez względu na wyznawaną wiarę, czy też brak preferencji wyznaniowych. Działań na tym polu nigdy dosyć. Czy jednak w zaciekłej promocji swojej wiary i swoich poglądów, ks. Rydzyk nie narusza tej kardynalnej zasady chrześcijaństwa? Czy jest pełen tolerancji, zrozumienia, ojcowskiego ciepła i - jak trzeba - nadstawia drugi policzek? Mam wątpliwości i może dlatego myślę, że zawód ksiądz - polityk - biznesmen, to nie najszczęśliwsze połączenie."
100% racji.

Również niezbyt fajna jest teza przedstawiona w zajawce, ale to już każdy ma własne zdanie;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.